[PD] Invader Zumbacha - B-26R, Italeri/Revell 1:72

Mini projekt lotniczy.

Postprzez traczyk » Czw Mar 04, 2010 3:52 am

Wprawdzie to nie wyścig, ale już pierwszy "drapieżca" w galerii. I to czteromotorowy. Trzeba popchnąć robotę do przodu. Po silnikach zabrałem się za gondole i skrzydła. Kilka blaszek. Malowanie. I gotowe.

Image

Blaszki Edka niby do tego modelu, a trzeba przykroić pod wymiar.

Image

Italeri niespecjalnie się wysiliła, jeśli chodzi o podwozie. Ja wiem, że prawie tego nie widać, ale można trochę to było lepiej zaprojektować.

Image

Image

Przednia komora podwozia z wklejonymi blachami Edka też wygląda lepiej.

Image

Przednie podwozie zostawię sobie na później. Tymczasem przygotowałem kadłub do malowania wnętrza. Zdecydowałem się jednak na ZCG. Na zdjęciach wnętrza Invaderów są albo zielone. albo szare. Ten biafrański szary nie był na pewno.

Image

Kokpit lekko zmodyfikowany przed malowaniem.

Image

Co do barwionych blaszek zdania są podzielone. Ale w tej skali nigdy bym tego tak nie pomalował.

Image

Może to i jest pójście na łatwiznę (mówię o blaszkach), ale ktoś je po coś wymyślił. Wklejanie tego drobiazgu też nie jest łatwe.

Image

Image

Można zamknąć kadłub. I iść spać.

Image

Image

Image

Image
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez Paweł84 » Czw Mar 04, 2010 9:50 am

No brakuje tylko figurki Mr. Browna w tym kokpicie :D
Awatar użytkownika
Paweł84
 
Posty: 634
Rejestracja: Pon Mar 20, 2006 4:43 pm

Postprzez Jurek Greinert » Sob Mar 13, 2010 12:07 am

ooo Invaderek, jeden z moich ulubionych bomberów 2WŚ. Jako że jednego mam w kolekcji a drugi bombowy czeka w szafie chętnie pokibicuję. Widzę że starasz się skorygować tragiczne uproszczenia Italki (zresztą dość nowego modelu). Podobają mi się wydechy, z czego robileś? i żółte okablowanie silników. Co do kadłuba z wersji "K" to moim zdaniem miał ster kierunku o większej cięciwie/ powierzchni i automatycznie dłuższym zakończeniu kadłuba (w 1/72 jakieś 1,5-2 mm) W 48' była nawt specjalna żywiczna konwersja do Monogramu. Zresztą jako że Twój i mój latały niedaleko pozwole sobie na małą prywatę, uwagi w moim poście może sie przedadzą:

A-26K INVADER Kongo - Albertville - 1966
Pozdrawiam Jurek
__________________

Warzsztat : F-5A
Awatar użytkownika
Jurek Greinert
 
Posty: 215
Rejestracja: Pią Lip 07, 2006 10:25 am
Miejscowość: Gliwice

Postprzez traczyk » Sob Mar 13, 2010 1:16 am

Tak, tak, pamiętam Twojego "K". Podglądałem, jak robiłem pierwszą wersję "Sharka". Pięknie sobie radziłeś z waloryzacją w wydaniu custom. Ja poszedłem trochę na łatwiznę korzystając z gotowych rozwiązań :oops: Rzeczywiście Italeri/Revell jest miejscami tragicznie uproszczony. To cecha bardzo wielu ich modeli. W pudle wygląda fajnie, z bliska już nie bardzo. Jeśli chodzi o wersje, to "K" jest dość daleko zmodyfikowana w stosunku do pozostałych (ciekawy artykuł w Aero 1/2008) i unifikacja części w tej serii modeli jest utrudnieniem. Dla mojego modelu również, bo w oryginale był przerobioną do innych zastosowań wersją A-26B. Wydechy są z kawałków izolacji taśmy do dysków twardych ATA100 (chyba tak się nazywał ten standard). Niestety, trochę przyhamowałem z budową, inne obowiązki, niestety ;o)
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez traczyk » Pią Mar 19, 2010 3:31 pm

Prace powoli posuwają się naprzód. Niestety etap mało ciekawy i wyjątkowo nie fotogeniczny. Czyli szpachlowanie, szlifowanie, rycie, pasowanie itp. zabiegi, niekoniecznie w tym porządku cykli ;o) . Zdjęć więc na razie nie robię. Jak model zacznie przypominać samolot z kształtów, czyli zmontuję kadłub, skrzydła i usterzenie w jedną całość to się ujawnię z "wizualizacją". Na razie efekty szlifowania osłony kabiny (która mimo swojej grubości jest zaskakująco przejrzysta) i częściowy montaż skrzydeł i kadłuba.

Image

Image

Image

Image

Pozdrawiam

Krzysiek
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez alex_stela » Pią Mar 19, 2010 3:50 pm

Model zapowiada się wyśmienicie! Jedna tylko uwaga: czy mógłbyś zmienić tytuł wątku? ;o)
JUŻ SKOŃCZONE

Na warsztacie:
Avro Vulcan B.2 1/72 (AFX) 30%; Spitfire Mk.Ia 1/72 (TAM) 20%; Folland Gnat 1/72 (AFX) 50%.
Awatar użytkownika
alex_stela
 
Posty: 573
Rejestracja: Pon Gru 22, 2008 5:33 pm
Miejscowość: Śląsk Cieszyński

Postprzez traczyk » Pią Mar 19, 2010 3:59 pm

alex_stela napisał(a):Model zapowiada się wyśmienicie! Jedna tylko uwaga: czy mógłbyś zmienić tytuł wątku? ;o)


Jasne :lol:
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez marek d » Pią Mar 19, 2010 5:20 pm

traczyk napisał(a):Prace powoli posuwają się naprzód. Niestety etap mało ciekawy i wyjątkowo nie fotogeniczny. [/img]

Pozdrawiam

Krzysiek

...co Ty powiesz :evil: Widok wspaniały jak z chaosu wyłania się piękny kadłub i skrzydła. Masz zacięcie do szpachlowania. :notworthy:
Pozdrawiam Marek - sklejacz fabrycznych części, do samodzielnego montażu.
CV
Awatar użytkownika
marek d
 
Posty: 2124
Rejestracja: Pon Paź 25, 2004 7:25 pm
Miejscowość: Oborniki Wlkp.

Postprzez traczyk » Nie Kwi 11, 2010 6:43 pm

Zgodnie z obietnicą, kilka zdjęć po przyklejeniu skrzydeł i usterzenia. W końcu znalazłem parę chwil na podgonienie z robotą. Szpachlowania zakończone. Różne szpachle w różnych miejscach. Dużo może tego nie ma, ale model wcale nie jest łatwo składalny, ze wzglądu na uproszczenia tachnologiczne. Osłony kabiny zamontowane i zamaskowane. Kilka drobnych korekt wymagała okolica kabiny, musiałem zaszpachlować wnęki uchwytów do wsiadania. Na zdjęciach "Shark ma je w innych miejscach. Poprawiłem też linie podziałów na kadłubie. Następny etap to przygotowanie modelu do malowania - zamaskowanie silników, wnęk podwozia i bocznych paneli osłony kabiny. Ponieważ po przyklejeniu skrzydeł, Invader nabrał rozmiarów, zdjęcia są miejscami trochę nie ostre, bo nie zwracałem uwagi na głąbię ostrości ;o)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Pozdrawiam

Krzysiek
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez marek d » Nie Kwi 11, 2010 8:49 pm

No... :shock: kawał paszczaka będzie, ale rzeźba straszna. Pełen podziw.
Pozdrawiam Marek - sklejacz fabrycznych części, do samodzielnego montażu.
CV
Awatar użytkownika
marek d
 
Posty: 2124
Rejestracja: Pon Paź 25, 2004 7:25 pm
Miejscowość: Oborniki Wlkp.

Postprzez traczyk » Pią Kwi 16, 2010 1:12 pm

Prace posuwają sie zgodnie z planem. Otwory zamaskowane przed malowaniem gąbeczką, taśmą Tamiya i Tack-Item.

Image

Image

Image

Jako pierwszy kolor bazowy na dolnych powierzchniach miał iść Humbrol 65. Ponieważ jednak Invader ma dość "gęstą" strukturę paneli, wzierników itp. elementów na powierzchni skrzydeł i kadłuba, a dodatkowo "górny" kamuflaż to dość gęsto rozmieszczone "lamparcie" cętki - pomyślałem, że "mazanie" dodatkowej gęstwiny ciemnych linii preshadingu będzie nadto. Zrezygnowałem więc z pre- na rzecz postshadingu. Zamiast bazowego H65, pomalowałem dół mieszanką w stosunku 1:1 H65 z łamiącym czysty błękit i rozjaśniającym go H196. Po wyschnięciu na główne linie podziału, krawędzie klap, lotek i sterów prysnąłem dość szerokie rozmyte linie czystym H65, a następnie znacznie węższe H65 z dwoma kroplami H33 (czarnego). Dało to efekt zróżnicowania powierzchni podobny preshadingowi, ale ten sposób jest chyba łatwiejszy do kontroli. Oczywiście całość uzupełni wash i pastele. Ale najpierw rzecz musi wyschnąć, a potem "góra" w cętki.

Image

Image

Pozdrawiam

Krzysiek
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez traczyk » Nie Kwi 18, 2010 1:01 am

Położyłem pierwszy kolor kamuflażu. Kolor, a właściwie kolory łat/cętek. Samolot był malowany przez afrykańskich mechaników w warunkach polowych, zapewne tym, co było pod ręką. Sądząc po wyglądzie kamuflażu na samochodzie stojącym obok Invadera (kamo samolotu można się tylko (przez analogię) niestety domyślać) staranność nie była dla malujących rzeczą najważniejszą. Dlatego też użyłem trzech różnych emalii Humbrola (84, 155, 29), aby plamy były zróżnicowane, choć w podobnej tomnacji.

Image

Po wyschnięciu przykleję wycięte z szerokiej taśmy Tamiya maski plam. Oraz poprawię niebieskim granicę kolorów góra/dół, aby po przyklejeniu na niej wałeczków Tack-Ita, i pomalowaniu głównego koloru "góry" uzyskać płynne przejście

Pozdrawiam

Krzysiek
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez traczyk » Nie Kwi 18, 2010 7:01 pm

Plamy zamaskowane. Miałem wycinać maski z taśmy, całą rzecz uprościłem do kawałków Tack-it'a. W koncu i tak kształt i rozmieszczenie większości plam jest dziełem przypadku ;o).

Image

Zastanawiałem się, którym ciemnym zielonym potraktować górę. I po przymiarkach pozostałem przy H163, czyli takim jak przy pierwszym podejściu do "sharka". Z podmalówkami będzie mniej więcej tak to wyglądało.

Image

Jak nic się nie zmieni, jutro prysnę zielony ;o)

Pozdrawiam

Krzysiek
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez Rayanq » Nie Kwi 18, 2010 7:40 pm

Oj będzie cud miód i majonez! :)
Awatar użytkownika
Rayanq
 
Posty: 978
Rejestracja: Śro Gru 03, 2008 10:27 pm
Miejscowość: Gniezno

Postprzez tbzz » Wto Kwi 20, 2010 8:56 am

No pięknie Ci idzie kolego! :)
Tylko wietnam i transportowce w 1:72
Awatar użytkownika
tbzz
 
Posty: 114
Rejestracja: Nie Gru 18, 2005 1:23 am
Miejscowość: Olsztyn

PoprzedniaNastępna

Wróć do Podniebni drapieżcy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość