[PD] P-38F, 1/48, Academy

Mini projekt lotniczy.

[PD] P-38F, 1/48, Academy

Postprzez Michał Pyziak » Pią Kwi 02, 2010 12:17 pm

Kupiłem sobie taki model:

Image

Pełny In Box znajdziecie tu: http://www.mojehobby.pl/academy-12208-p-38f-glacier-girl-p-1-401153.html, a recenzje np. tu: http://www.cybermodeler.com/hobby/kits/aca/kit_aca_12208.shtml

Ja ograniczę się do wypatrzonych wad zestawu.
Opony:
Image
Są tragiczne. Ta guma to beznadziejny pomysł. O wiele trudniejsza w obróbce niż tradycyjny plastik, a na dodatek nie ma nawet próby odwzorowania bieżnika.

Wloty powietrza:
Image Image
Ślepe i o złym kształcie. Powinno być tak
Image
Górna powierzchnia skrzydeł:
Image
Są wlewy do zbiorników, których wczesne P-38 nie miały. Nie ma wylotów powietrza z intercoolera w końcówkach.
Image
Jeszcze pewnie coś się okaże. Skrzydło poprawię, na opony nie mam pomysłu. Może ktoś wie gdzie kupić żywiczne z bieżnikiem w cegiełkę?

Spróbuję go ponitować i dosyć ostro pomalować. Potrwa to oczywiście całe wieki :?

Dziękuję Krzyśkowi Traczykowi za dotychczasową pomoc w tym wątku: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=40909&start=30. Licżę na dalszą ze wszech stron.
Przepraszam za jakość zdjęć. Mam nadzieję, że można się pokapować o co chodzi.
Ostatnio edytowany przez Michał Pyziak Nie Maj 02, 2010 1:08 pm, edytowano w sumie 3 razy
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez marek d » Pią Kwi 02, 2010 12:44 pm

No jesteś! :lol: Michał może te koła da się podebrać z innego zestawu. Jakie są ich wymiary. Lightningi miały różny bieżnik- czy Twój musi mieć w cegiełkę?
Pozdrawiam Marek - sklejacz fabrycznych części, do samodzielnego montażu.
CV
Awatar użytkownika
marek d
 
Posty: 2124
Rejestracja: Pon Paź 25, 2004 7:25 pm
Miejscowość: Oborniki Wlkp.

Postprzez Michał Pyziak » Czw Kwi 22, 2010 4:04 pm

Będzie to baaardzo powolna relacja...
Na razie przyszły oczekiwane kalki Tally Ho
Image
i dwa mini-zestawy blaszek Eduarda
Image
ze sklepu naszego forumowego kolegi - Hobby Szeroka (dzięki za szybką realizację).
Czekam jeszcze na taki zestaw kół
Image
Chociaż nie wiem czy się na coś przyda.
Póki co pojąłem nieśmiałe próby waloryzacji gum we własnym zakresie.
Trochę te oponki przeszlifowałem, żeby zmniejszyć obwód, na to dałem warstwe szpachli w płynie. Potem naciąłęm rowki czeską piłką. Na tym etapie plan się posypał, bo źle wymierzyłem odległość od brzegu i szpacla się wykruszyła. Z cegiełką j€ż więc nie walczyłem specjalnie dokładnie tylko tak z grubsza naciąłem poprzecznie, żeby zobaczyć czy to ma sens. Po warstwie surfacera mogę stwierdzić, że ta metoda ma jakiś potencjał i może spróbuję jeszcze.
Image Image
Na razie nie ustaliłem jakie powinny być te koła. Z deklami czy z rozetkami i z jakim bieżnikiem. Zdjęcie samolotu Lyncha lub innego H z Nowej Gwinei, najlepiej z 39. sqn nadal poszukiwane.

Im dłużej patrze na ten model tym bardziej boli mnie sprawa wlotów powietrza. Może ktoś ma pomysł jak z tego
Image zrobić to:
Image

Pojawia się też cały szereg pytań o wyposażenie kokpitu itp. Wygląda na to, że właśnie na etapie produkcji wersji H zaszły tam duże zmiany (tablica przyrządów)

Chyba tak całkiem wiernej repliki nie uda się zbudować.
Ostatnio edytowany przez Michał Pyziak, Czw Kwi 22, 2010 6:04 pm, edytowano w sumie 1 raz
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez traczyk » Czw Kwi 22, 2010 5:47 pm

Różnica we wlotach jest masakryczna. Albo to wymienić na jakąś żywicę (jeśli jest i jest do rzeczy), albo to zaszpachlować Mr.Epoxy i rzeźbić od początku :? Koła moim zdaniem w porządku, a jak jeszcze sprytnie pomalujesz - będą jak fabryczne. Mnie się podobają alufelgi ;o)

ps. Powiększone zdjęcie kalek się nie wczytuje :cry:
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez Michał Pyziak » Pon Kwi 26, 2010 5:00 pm

Powoli dojrzewa w mojej głowie szatański pomysł scenki z Sylwestra 1942.
Image
AotA 014, Osprey
Może macie to zdjęcie większe, lepszej jakości.
Że z kołami w Lightningach na Nowej Gwinei kombinowano świadczy inna fotka prawdopodobnie tego samego samolotu:
Image
ML-70, AJ-Press

Żeby taką dioramkę spłodzić trzebaby mi jeszcze pojazdów.
Szukałem tego ciągnika, ale modelu w 48 nie znalazłem.
Myślę, że może chodzić o pojazd Clark 6:
Image
źródło: http://docthrock.com/clarktug.shtml
Wiem , że Tamiya robi traktor z lotnikowca (razem z Corsairem 1-D) - inny. Ale czy ktoś zetknął się z tym modelem? Czy np. koła nie nadawałyby się do przeszczepu?
Czy ten drugi (widoczny przód) to Willys czy coś innego?

Zacząłem coś rzeźbić z tymi wlotami. Wyciąłem cały frament z wytłoczonymi dziurami i próbuję na początek dopasować tam kawałek uformowanej na ciepło płytki polistyrenowej. Potem będę wycinał dziury i z jakichś rurek (może słomki) postaram się uformować kanały dolotowe. Chwilowo nie ma co pokazywać. Jak uda mi się jedna strona to będzie mniej niż połowa sukcesu, bo ciężko będzie o dwa identyczne elementy. Będę próbował.
A jakie waszym zdaniem ten "33" ma opony? Oprócz tego, że niektóre dziurawe.
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez Michał Pyziak » Nie Maj 02, 2010 1:48 pm

Zdecydowałem się, że jednak nie Lynch, a jak zwykle bohater drugiego planu, tym razem niejaki Sparks. Samolot uszkodzony w kolizji podczas walki.
I tu od razu proszę o pomoc w interpretacji zdjęcia.
Co widzicie obok lewego koła?
Jak oceniacie zniszczenia lotki i końcówki skrzydła?

Może trochę ogólnie te pytania sformułowałem, ale nie chcę nic sugerować.

Tymczasem podjąłem kolejną próbę zrobienia bieżnika na kołach głównych.
Zdarłem poprzednią warstwę, nałożyłem szpachlę w płynie, na to trochę kleju CA. Następnie przy pomocy czeskiej piłki zainstalowanej w "Kodeksie Karnym" wyżłobiłem rowki. Potem poprzeczne nacięcia złamanym i zaostrzonym nożykiem exela. Tutaj niestety znowu problem, bo elastyczna guma poddaje się i poszczególne kostki mają ochotę odejść od powierzchni. Jedno koło zostało mocno spiłowane i będzie robić za "kapcia".
Image Image Image Image Image
Może nie jest idealnie, ale liczę, że po pomalowaniu nie będzie tragedii.
Mam tylko problem jakby wiarygodnie tego kapcia wystrugać. Wygląda na to, że opona zeszła z felgi na zewnątrz. Czyli po zewnętrznej stronie powinny być widoczne jej rant i wnętrze. Niestety guma słabo poddaje się drążeniu i wycinaniu.
Przednia opona to kawałek żywicznego koła od Mustanga z zestawową felgą, a właściwie z dwiema połówkami dwóch różnych felg.
Na razie felgi i opony złożone tylko na wcisk.
Image

W sprawie wlotów idzie bardzo powoli.
Na prymitywnym kopycie z modeliny uformowałem na ciepło z płytki polistyrenowej krzywiznę czołowej powierzchni. Wkleiłem klejem CA odpowiedni kawałek w miejsca wyciętych uprzednio fabrycznych wlotów. Po wstępnej obróbce jestem nadal przed kluczowym momentem wycięcia dziur o odpowiednim kształcie.
Image Image Image

Przy okazji, może ktoś miałby do odsprzedania traktorem Clark 6 z takiego zestawu:
http://www.small-wonder.org/Projects/Ground_Equipment/Revell_Ground_Support_Equipment_WWII_3410.jpg
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez traczyk » Nie Maj 02, 2010 9:20 pm

Michał, jeśli chodzi co o rurkowy element widoczny na tle lewego koła, to jest to składany do kadłuba stopień ułatwiający wsiadanie do kabiny. Prawe skrzydło wydaje się pozbawione większości końcówki (ale przednia część chyba jest) oraz ma uszkodzoną lotkę w połowie długości. Gorzej, że i lewe skrzydło wydaje się nienaturalnie wzniesione. Ale moim zdaniem to lewe skrzydło innego P-38 zasłoniętego przez "33" ;o)

Koła wyglądają OK :)
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez Michał Pyziak » Śro Maj 05, 2010 10:14 am

traczyk napisał(a):Michał, jeśli chodzi co o rurkowy element widoczny na tle lewego koła, to jest to składany do kadłuba stopień ułatwiający wsiadanie do kabiny. Prawe skrzydło wydaje się pozbawione większości końcówki (ale przednia część chyba jest) oraz ma uszkodzoną lotkę w połowie długości. Gorzej, że i lewe skrzydło wydaje się nienaturalnie wzniesione. Ale moim zdaniem to lewe skrzydło innego P-38 zasłoniętego przez "33" ;o)

Nie chodziło mi o drabinkę ale o ten nieforemny kształt przy samym kole, z przodu nożyc (może to opona tak się popsuła). To sterczące skrzydło to moim zdaniem nie od mojego. Ja końcówkę widzę nie całkiem obciętą, ale odartą z wierzchniego poszycia i zagiętą w dół. Lotka jakby przecięta w połowie długości. Ciekawe jak to się stało.

Tymczasem spróbowałem z wlotami. W środku jako kanały są słomki.
Efekt niestety marny. Trzeba będzie coś innego wymyślić.
Nie tyle sama metoda była zła, co wykonanie. Jeszcze spróbuję to obrobić dokładniej, dorobić ten mały wlocik pośrodku i zobaczyć jak wygląda w jenolitymm kolorze, ale jednak to porażka Słomki są trochę za grube i źle spasowane. Największym problemem dla mnie jest powtarzalność efektu cztery razy.
Image Image
Mam jeszcze taką koncepcję:
-Zalepić wszystko do uzyskania jednolitej bryły
-zrobić odcisk - formę
-uformować z czegoś negatyw kanałów wlotowych i umieścić w formie w odpowiedniej pozycji
- odlać z żywicy.
Jak myślicie, da się?
Jakich materiałów użyć?
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez traczyk » Śro Maj 05, 2010 11:31 am

Michał Pyziak napisał(a):Nie chodziło mi o drabinkę ale o ten nieforemny kształt przy samym kole, z przodu nożyc (może to opona tak się popsuła). To sterczące skrzydło to moim zdaniem nie od mojego. Ja końcówkę widzę nie całkiem obciętą, ale odartą z wierzchniego poszycia i zagiętą w dół. Lotka jakby przecięta w połowie długości. Ciekawe jak to się stało.


Tak myślałem, że nie chodzi o "drabinkę" ;o) To przy kole, to może być wszystko, ale raczej nie opona.

Michał Pyziak napisał(a):Tymczasem spróbowałem z wlotami. W środku jako kanały są słomki.
Efekt niestety marny. Trzeba będzie coś innego wymyślić.
Nie tyle sama metoda była zła, co wykonanie. Jeszcze spróbuję to obrobić dokładniej, dorobić ten mały wlocik pośrodku i zobaczyć jak wygląda w jenolitymm kolorze, ale jednak to porażka Słomki są trochę za grube i źle spasowane. Największym problemem dla mnie jest powtarzalność efektu cztery razy.
Mam jeszcze taką koncepcję:
-Zalepić wszystko do uzyskania jednolitej bryły
-zrobić odcisk - formę
-uformować z czegoś negatyw kanałów wlotowych i umieścić w formie w odpowiedniej pozycji
- odlać z żywicy.
Jak myślicie, da się?
Jakich materiałów użyć?


Na nieszczęście jedyne żywiczne wloty do wersji F/H dostępne na rynku są dla skali 1/32. Gdybym ja miał to robić, to zaszpachlowałbym to Mr. Epoxy Putty (bardzo bobrze obrabia się po zaschnięciu) i nawierciłbym wloty, a potem ewentualnie frezował do uzyskania odpowiedniego kształu z przodu. Nie bardzo rozumiem po co te słomki?
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am

Postprzez Michał Pyziak » Śro Maj 05, 2010 3:59 pm

Słomki miały być po to żeby nie kruszyło się to co między dziurami. To jednak dosyć cienkie i obawiam się, że drążenie kanałów też łatwe nie będzie. Nie mam niestety dobrego wypełniacza pod ręką. Pewnie metoda drążenia jest najlepsza bo najprostsza, ale wcale nie taka łatwa. Nie usuwa problemów z zachowaniem symetrii i jednakowego kształtu. Drewniane łapska dają o sobie znać.
Image
Pozdrawiam
MP
Awatar użytkownika
Michał Pyziak
 
Posty: 835
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 2:34 pm
Miejscowość: Łódź

Postprzez traczyk » Śro Maj 05, 2010 4:26 pm

Michał Pyziak napisał(a):Słomki miały być po to żeby nie kruszyło się to co między dziurami. To jednak dosyć cienkie i obawiam się, że drążenie kanałów też łatwe nie będzie. Nie mam niestety dobrego wypełniacza pod ręką. Pewnie metoda drążenia jest najlepsza bo najprostsza, ale wcale nie taka łatwa. Nie usuwa problemów z zachowaniem symetrii i jednakowego kształtu. Drewniane łapska dają o sobie znać.


Myślę, że gunzowski Mr. Epoxy Putty jest właściwym wypełniaczem. Używałem go wielokrotnie, tak do dużych, jak i do małych "rzeźb" Nie kruszy się przy obróbce, a przy tym nie jest na tyle twardy, żeby obróbka była "bolesna" ;o) Warto spróbować, jak nie do tego, to do innego się przyda na pewno. Wiem że wiercnie też nie jest łatwe, ale jak się nawierci kanał prowadzący właściwie, to kolejne średnice wierteł idą już łatwo. A jak pierwszy pójdzie ciut krzywo, to można korygować jego przebieg następnymi. Tu trzeba trochę cierpliwości, bo nie wierci sie od razu średnicy docelowej, tylko kilka (i więcej) średnic pośrednich.
traczyk
 
Posty: 1396
Rejestracja: Śro Paź 18, 2006 10:32 am


Wróć do Podniebni drapieżcy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość