Pomocy, jestem początkujący

Tutaj dyskutujemy na temat okrętów, łodzi podwodnych i innych pojazdów pływających. Poruszamy tutaj także kwestie malowania maszyn, użycia bojowego, techniki morskiej, historii itp. W tym dziale zamieszczamy zdjęcia pojazdów rzeczywistych.

Pomocy, jestem początkujący

Postprzez Teufel » Pią Gru 12, 2003 9:11 pm

Mam pytanie do znawców tematu
Chciałbym sbudować od podstaw model żaglowca z XVI, XII lub XIII wieku
Nacja nie gra roli
Czy można gdzieś zdobyć odpowiednie plany dla takiego przedsiewzięcia?
Mam juz dość spore doświadczenie w klejejniu modeli platikowych, w tym okrętów, i chciałbym żeby okręt ten był na średnim poziomie trudności.

Chciałbym zrobić wszystko sam, wręgi, maszty, płótno, wytopić działka...
Czy mógłby mi ktoś użyczyć takowych planów (do skrerowania oczywiście) z okolic Torunia, Bydgoszczy, Wlocławka, Grudziądza?
Teufel
 
Posty: 40
Rejestracja: Pią Lis 28, 2003 11:42 am
Miejscowość: Thorn

Postprzez Mietek » Nie Gru 14, 2003 11:52 pm

Cześć.
Zależy co chcesz robić. Jeżeli Kit to poszukaj w sklepach modelarskich. Trochę gotówki i można się brać do roboty.N.p. model z http://www.swiat-modeli.com Wykonanie modelu z planów jest trudniejsze ale musisz zdecydować się na konkretny typ. W/g mnie Nina albo Pinta byłyby w miarę proste. Decyzja należy do ciebie.
Mietek

Image
Mietek
 
Posty: 55
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 5:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Vegelus » Pon Gru 15, 2003 1:14 pm

Mietek a ty robisz swoje z jakiego drewna bo na stronie to nawet ladnie wygladaja

Ja tez sie miotam z checia zrobienia od podstaw z odkrytym dnem :-)
tzw admiralicji i nawet mam plany

ale mam problem jak robic wregi bo na rysunku nie mam wszystkich rozrysowanych

czy jest ktos kto robil takie modele?
Vegelus
 
Posty: 504
Rejestracja: Pon Wrz 22, 2003 10:36 am
Miejscowość: Olsztyn

Postprzez Teufel » Pon Gru 15, 2003 6:55 pm

Kupiłem jeden model Hellera i więcej nie zamierzam
chyba że robią niezłe te statki

czy modele Hellera z tej strony są plastikowe czy z drewna?
czy mają płócienne żagle czy zwykłe, czy są jakieś elementy metalowe?
ogólnie, jak wygląda rynek? jakiech firm warto kupić modele (oczywiście w miarę rozsądnej cenie)
Teufel
 
Posty: 40
Rejestracja: Pią Lis 28, 2003 11:42 am
Miejscowość: Thorn

Postprzez Mietek » Pon Gru 15, 2003 8:02 pm

Witam.
Na stronie są dwa modele-z jasnym poszyciem to Nina, z ciemnym Pinta. Kadłub Niny kryty jest świerkowymi listewkami natomiast Pinty mahoniowymi. Wręgi wykonane są ze sklejki grubości 4 mm. Oba modele robię na podstawie planów (Nina - plany z włoskiej strony, Pinta z planów, które otrzymałem z Hiszpanii)
Na temat modeli sklepowych nie mogę wiele powiedzieć. W Warszawie w sklepie modelarskim widziałem Kit Santa Maria (drewniany). Cena=450 zł. była dla mnie wtedy za wysoka i dlatego postanowiłem robić model w/g planów. Jest z tym więcej zachodu. Czasem wychodzą błędy. W czasie klejenia kadłuba obcięłem wystające ponad pokład części wręg. BŁĄD z którym wojowałem później sporo czasu bo nie mogłem skleić burt. Ale mam nadzieję, że oba modele po wykończeniu będą się dobrze prezentowały.
Jeżeli masz z planu kadłuba tylko profil przód-tył to musisz każdąwręgę rysować podwójnie najlepiej na kalce. Ja zrobiłem sobie podstawę ze szklanym blatem. Po podświetleniu od dołu umożliwia ona przenoszenie rysunku na zwykły papier np. z Faxu, drukarki itp. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Mietek

Image
Mietek
 
Posty: 55
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 5:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Pomocy, jestem początkujący

Postprzez Tomasz Aleksinski » Pon Gru 15, 2003 10:04 pm

Teufel napisał(a):Mam pytanie do znawców tematu
Chciałbym sbudować od podstaw model żaglowca z XVI, XII lub XIII wieku
Nacja nie gra roli
Czy można gdzieś zdobyć odpowiednie plany dla takiego przedsiewzięcia?
Mam juz dość spore doświadczenie w klejejniu modeli platikowych, w tym okrętów, i chciałbym żeby okręt ten był na średnim poziomie trudności.

Chciałbym zrobić wszystko sam, wręgi, maszty, płótno, wytopić działka...
Czy mógłby mi ktoś użyczyć takowych planów (do skrerowania oczywiście) z okolic Torunia, Bydgoszczy, Wlocławka, Grudziądza?



Hej, Teufel!

Zaraz pod spodem Twego wpisu jest wpis Mocarta, gdzie znajdziesz troche wstepnych porad i informacji.

Na poczatek polecam nieco postudiowac ten temat, bo wbrew pozorom, modelarstwo szkutnicze z drewna (nawet budowanie modeli z zestawow) jest dosc trudnym, porownujac je z innymi galeziami modelarstwa. Wymaga tez szczegolnego stopnia cierpliwosci, jako ze zbudowanie w drewnie srednio skomplikowanego modelu historycznego zaglowca trwa przecietnie 6 mies. do 1 roku, a czasem nawet kilka lat!
W przeciwienstwie do sklejania modeli plastikowych (w tym takze i zaglowcow), budowanie analogicznych z zestawow drewnianych, polega na indywidualnym wymodelowywaniu kazdego detalu - w zestawie masz z zasady tylko kilka arkuszy sklejki z ponacinanymi grodziami i stepka (kilem), garsc listewek na poszycie i okraglych patyczkow na maszty, tudziez zamieszczone elementy-drobiazgi (fittings) jak jufersy, bloczki, armaty i czasem okucia z mosiadzu. No i, oczywiscie - plany. Zamieszczone instrukcje budowy sa przewaznie mniej niz minimalne i napisane bardzo zle. Znacznie gorzej niz w modelach plastikowych!
Tak wiec, sklejanie tutaj jest tylko JEDNA z wielu czynnosci, a nie - jak w plastiku - jedyna (czy - prawie jedyna).

Oczywista, nalezy sie tez zastanowic, jak dalece zamierzasz w tym hobby pojsc. Sa ludzie, ktorzy ograniczaja sie tylko do 'sklejania' modelikow z zestawow, nie baczac na stopien autentycznosci tychze (w porownaniu do ich pelnowymiarowych imiennikow). Firmy produkujace zestawy przewaznie nie zwracaja wiekszej uwagi na oddanie autentycznych detali w odpowiedniej skali - czesto elementy z jednego zestawu sa bezceremonialnie wtykane do zestawow innych jednostek, jakosc drewna tez pozostawia wiele do zyczenia, a plany zawieraja czasami mnostwo bledow. Inni modyfikuja zestawy, zastepujac materialy czy detale wlasnymi, lepszej jakosci od tych w zestawie, oraz poprawiajac ewentualne bledy w planach.
Niewybaczalnym, wg. mnie, jest tez produkowanie zestawow z kompletnie fikcyjnymi jednostkami a jednoczesnie przyszywanie im roznych autentycznie brzmiacych historyjek okretow ktore rzekomo mialy bardzo kolorowe dzieje. Wszystko po to, aby z jednej strony maksymalnie obnizyc koszt produkcji zestawu, a z drugiej strony - uczynic go jak najbardziej atrakcyjnym dla publiki i zachecic do kupowania.

Niemniej jednak, budowanie modeli z zestawow (tych dobrych), jest swietnym wstepem do tego fascynujacego hobby.

Potem taki adept przechodzi na wyzszy stopien wtajemniczenia - budowanie modelu typu plank-on-bulkhead (deska-na-grodzi) z materialow WLASNYCH, wg. planow (ang - scratch built). I tu mamy w Polsce, (nierzadko doskonale) zrodlo archiwalnych juz "Planow Modelarskich", dostepnych dzis juz niestety tylko w antykwariatach czy specjalistycznych gieldach, a takze ukazujaca sie publikacja typu "Modelarz".

Najwyzszym i ostatnim szczeblem modelarstwa szkutniczego jest budowanie wysoce autentycznie wygladajacych miniatur historycznych zaglowcow metoda plank-on-frame (deska-na-wredze), gdzie wiernie odtwarza sie w miniaturze autentyczne stare praktyki szkutnicze, uzywane przed wiekami w stoczniach Europy. Czestokroc, takie modele maja nieposzyty lub czesciowo poszyty kadlub i poklady, aby uwidocznic ogladajacemu wewnetrzna strukture okretu i wszystkie detale tamze. Sa to modele typu Admiralty (brytyjskiej Admiralicji), ktore dzis mozna podziwiac w najslynniejszych marynistycznych muzeach swiata, np. National Maritime Museum w Greenwich pod Londynem, The Science Museum w Londynie, Musee de la Marine w Paryzu, Rijksmuseum w Amsterdamie czy tez US Navy Academy Museum w Annapolis, Maryland w USA, ze wspomne tylko kilka...

I tak, jak dla tego pierwszego stopnia modelowania, wystarczy w zasadzie kawalek stolu kuchennego i garsc recznych narzedzi, kilka gradacji papieru sciernego, farby, kleje i niezly zestaw (oraz duzo checi i energii polaczonych z cierpliwoscia), tak dla tego trzeciego rodzaju modelowania szkutniczego, niestety niezbedna jest osobna, dobrze wyposazona pracownia modelarska, gdzie mamy tez szereg narzedzi mechanicznych, typu: przynajmniej dwie (roznej wielkosci) stolowe pilki tarczowe, tokareczka i pionowa frezareczka - np. amerykanskiej firmy Sherline, czy austriacka Unimat lub tez australijska Clisby, pionowa miniaturowa wiertarka-wieza, elektryczna wycinarka-laubzega np. Dremel, a lepsza niemiecka Hegner, dobrej jakosci diaksa lub stara wiertarka dentystyczna, scierarka bebnowa, etc. etc... No i, najwazniejsze - odpowiednie doswiadczenie w temacie!
Tutaj mowimy o sporych juz kosztach wyposazenia takiej pracowni.

Niezwykle waznym tez jest uzywanie odpowiedniej jakosci (a co za tym idzie - kosztow) materialow - drewno, metale niezelazne, nici do skrecania linek oraz plany i dokumentacje. Na szczescie, operujemy w nieduzych ilosciach tychze, czesto egzotycznych gatunkow drewna, wiec koncowy koszt ich zakupu nie powinien byc az tak wielki.
Tutaj wszelkiego rodzaju skroty, zastepowanie tych najlepszych - tanszymi czy latwiej dostepnymi - spowoduje niestety nieunikniony drastyczny spadek jakosci budowanego modelu. Czasami jednak, nie jest to zbyt waznym dla modelarza...

Pomysl wiec, ile pieniedzy zamierzasz zainwestowac w to hobby, bo od tego bedzie tez zalezec Twoj efekt koncowy (model).

Zastanow sie tez nad sprawami, jak np. skala budowanych modeli - w obecnych warunkach mieszkalnych, modele spotykane w muzeach (przewaznie skala 1:48, czy czasem 1:65) beda stanowczo za wielkie do wystawienia ich wewnatrz typowego polskiego M2 czy M3. Tu raczej skala 1:75 czy 1:100 bedzie bardziej odpowiednia.

Rowniez, jake rodzaje okretow zamierzasz budowac? Jesli chodzi o jednostki pozniejsze - poczynajac od XVI, poprzez XVII, XVIII i XIX wiek, jest ich nieco wiecej - im jednostka pozniejsza, tym z zasady wiecej dostepnej informacji. Co do zas jednostek z dwunastego czy trzynastego wieku (Twoja sfera zainteresowania) - tu niestety nie ma prawie nic. Statki (czy okrety) z tych lat, to, poza lodziami Wikingow z IX i X wiekow (dobrze udokumentowanych znaleziskami w Danii czy Norwegii), odrestaurowuje sie na zasadzie przypuszczen i zgadywan oraz w oparciu o jakies stare ryciny, pieczecie czy monety.

Tak sie ciekawie sklada, ze ja pochodze z Wloclawka, ale, niestety od prawie cwiercwiecza (juz!) mieszkam w USA, tak wiec, niestety, nie bede Ci mogl sluzyc zadnymi planami. Zacznij prenumerowac "Modelarza" - na poczatek.

Proponuje, abys na poczatek tez sprobowal zbudowac sobie cos niezbyt skomplikowanego, z jakiegos przyzwoitszego zestawu, nauczyc sie podstawowych zasad omasztowania i olinowania oraz poszywania kadluba wzdluznymi listewkami. Jesli stwierdzisz, ze to hobby ci odpowiada, mozesz wowczas sie rozwinac, budujac bardziej skomplikowane modele, az do zupelnego zarzucenia zestawow i modelowania z materialow wlasnych.

Czy znasz moze jezyk angielski lub francuski? Jest sporo dostepnej dokumentacji na swiecie odnosnie historycznego szkutnictwa w tych wlasnie jezykach. Po polsku, niestety, prawie nic. Nie mielismy zadnych istotnych tradycji marynistycznych w naszej historii. Szkoda...

Zycze wiec powodzenia! :-)
"Politycy sa jak pieluchy,
musza byc czesto zmieniani
(z tego samego powodu)".
- Robin Williams

Pozdrawiam
Tomek
Awatar użytkownika
Tomasz Aleksinski
 
Posty: 477
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 12:09 am
Miejscowość: Glendale, California, USA

Postprzez Józek Ch. » Wto Gru 16, 2003 12:22 am

Witam !
Vegelus napisał(a):
ale mam problem jak robic wregi bo na rysunku nie mam wszystkich rozrysowanych


Podaję Ci ten link -wprawdzie nie jest po polsku ,ale moze się na coś przyda
http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=985 budowa wręg
Pozdrowienia !
Józek
pozdrwaiam
Józek Ch.
 
Posty: 12
Rejestracja: Sob Paź 04, 2003 9:21 pm
Miejscowość: Bytom

Postprzez Vegelus » Wto Gru 16, 2003 11:04 am

Józek Ch. napisał(a):Witam !
Podaję Ci ten link -wprawdzie nie jest po polsku ,ale moze się na coś przyda
http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=985 budowa wręg
Pozdrowienia !
Józek


jestes pewien ze to tem link
bo on jest po polsku i nie ma nic na temat wyrysowania wreg ?
Vegelus
 
Posty: 504
Rejestracja: Pon Wrz 22, 2003 10:36 am
Miejscowość: Olsztyn

Postprzez Józek Ch. » Wto Gru 16, 2003 8:53 pm

Vegelus napisał(a):
Józek Ch. napisał(a):Witam !
Podaję Ci ten link -wprawdzie nie jest po polsku ,ale moze się na coś przyda
http://www.swiat-modeli.com/opis.php?&id=985 budowa wręg
Pozdrowienia !
Józek


jestes pewien ze to tem link
bo on jest po polsku i nie ma nic na temat wyrysowania wreg ?


Witam ! i PRZEPRASZAM !!! wszystkich.
Mój błąd !
Podaję właściwylink.
http://gabierschimeriques.free.fr/modelisme/belle1.htm – Budowa wręg

Pozdrawiam !
Józek.
pozdrwaiam
Józek Ch.
 
Posty: 12
Rejestracja: Sob Paź 04, 2003 9:21 pm
Miejscowość: Bytom

Postprzez Vegelus » Śro Gru 17, 2003 12:45 pm

znam ta strone i wlasnie ona mnie zainspirowala

ale nie ma tam opisanej technologii jak je zrobic
Vegelus
 
Posty: 504
Rejestracja: Pon Wrz 22, 2003 10:36 am
Miejscowość: Olsztyn


Wróć do Rzeczywiste - szkutnicze

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość