Strona 1 z 2

Olinowanie Żaglowców (pytanie)

PostWysłany: Czw Sty 22, 2004 11:24 am
przez Kazek
Witam! Jestem w trakcie budowy żaglowca HMS Victory i doszedłem do etapu olinowania . Bardzo bym prosi o pomoc w ustaleniu grubości lin, wiem które są grubsze które cieńsze ale chodzi mi o konkretne dane w stosunku do siebie . Gdzieś czytałem że grotsztag jest uzależniony od grubości grotmasztu, jaki jest stosunek wyblinek do want a jakiej grubosci są liny olinowania ruchomego. Rozumiem że trudno będzie zachować dokładną skalę w modelu na poszczególne liny ale chciałbym się chociaż troche zbliżyć do orginału.
Pozdrawiam wszystkich Kazimierz.

PostWysłany: Czw Sty 22, 2004 1:42 pm
przez Vegelus
znasz niemiecki ?
jak tak to ci sany podesle

PostWysłany: Czw Sty 22, 2004 2:05 pm
przez Kazek
niemieckiego nie znam ale myślę że sobie jakoś poradzę będę wdzięczny za wszelkie materiały

olinowanie

PostWysłany: Czw Sty 22, 2004 5:54 pm
przez Krzysztof
W książce budowa modeli dawnych okrętów Tamasa Ko jest na stronie 123 zestawiwenie grubości lin olinowania stałego amerykańskiego okrętu z 1815r, może coś to pomoże, proszę innych o opinię. Jeśli jej nie masz , ewentualnie służę ksero. Krzysztof

Re: Olinowanie Żaglowców (pytanie)

PostWysłany: Pią Sty 23, 2004 8:29 pm
przez Tomasz Aleksinski
Kazek napisał(a):Witam! Jestem w trakcie budowy żaglowca HMS Victory i doszedłem do etapu olinowania . Bardzo bym prosi o pomoc w ustaleniu grubości lin, wiem które są grubsze które cieńsze ale chodzi mi o konkretne dane w stosunku do siebie . Gdzieś czytałem że grotsztag jest uzależniony od grubości grotmasztu, jaki jest stosunek wyblinek do want a jakiej grubosci są liny olinowania ruchomego. Rozumiem że trudno będzie zachować dokładną skalę w modelu na poszczególne liny ale chciałbym się chociaż troche zbliżyć do orginału.
Pozdrawiam wszystkich Kazimierz.



Ja tez buduje Victory z zestawu Corel'a (ale poteznie go modyfikuje, bo zestaw mizerny), choc do olinowania jeszcze mi daleko! :-)

Wg. ksiazki N. Longridge'a "Anatomy of Nelson's Ships", grotsztag na Victory'm mial 19 cali (48 cm) obwodu i skladal sie z czterech mniejszych linek skreconych razem w tzw. kabel (cable laid rope), czyli skret leworeczny. Po czym, lina ta (najgrubsza na calym okrecie), byla poddana tzw. worming, parcelling i serving. Dla celow modelarskich wystarczy tylko serving (okrecenie ciensza nitka w rowkach sztagu).

Wolfram zuMondfeld w "Historic Ship Models" pisze, ze grotsztag na okretach mial grubosc rowna 0,166 % obwodu grotmasztu tuz przy pokladzie. Wszystkie inne liny na okrecie mialy grubosc oznaczana w ulamkach (procentach) do grubosci grotsztagu. Jesli chcesz, to moge Ci wyslac na prywatny adres skan z tabelek znajdujacych sie w tej ksiazce.

Co do wzajemnej proporcji miedzy wyblinkami a wantami, to nie wiem, ale wyblinki mialy z reguly 1,5 cala (4 cm) obwodu.

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 8:23 pm
przez Kazek
Dzieki Tomaszu właśnie o takie zależności mi chodziło , jeżeli możesz to prześlj mi te skany będę bardzo wdzieczny. Widziałem twój model który robisz właściwie jego początki w galeri i muszę przyznać że do takiej klasy to mi jeszcze daleko ale skorzystałem z twojego sposobu na miedziowanie poszycia dna mimo że miałem go juz pomalowany na kolor biały i muszę przyznać że wyszło to rewelacyjnie ale pracowałem nad nim ponad miesiąc .
pozdrawiam Kazimierz

Re: Olinowanie Żaglowców (pytanie)

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 8:40 pm
przez R@dek Trzciński
Tomasz Aleksinski napisał(a):Po czym, lina ta (najgrubsza na calym okrecie), byla poddana tzw. worming, parcelling i serving. Dla celow modelarskich wystarczy tylko serving (okrecenie ciensza nitka w rowkach sztagu).


A czy okręcanie cieńszą nitką w rowkach liny to nie czasami "worming"? Bo "serving" to ciasne okręcanie nitką "raz przy razie" po worming-u i parcelling-u (takie "bandażowanie).
Pozdrawiam

Re: Olinowanie Żaglowców (pytanie)

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 9:06 pm
przez Tomasz Aleksinski
R@dek napisał(a):
Tomasz Aleksinski napisał(a):Po czym, lina ta (najgrubsza na calym okrecie), byla poddana tzw. worming, parcelling i serving. Dla celow modelarskich wystarczy tylko serving (okrecenie ciensza nitka w rowkach sztagu).


A czy okręcanie cieńszą nitką w rowkach liny to nie czasami "worming"? Bo "serving" to ciasne okręcanie nitką "raz przy razie" po worming-u i parcelling-u (takie "bandażowanie).
Pozdrawiam


Zgadza sie, Radku, co piszesz!
Nie zauwazylem, ze kropnalem sie w nazewnictwie.
Jezeli model jest wiekszych rozmiarow (mniejszej skali), to byc moze, trzeba bedzie najpierw niejako "wypelnic" owe rowki za pomoca tego worming tak, aby linka miala przekroj bardziej okragly, a potem zrobic ladne serving na tej okraglej lince. W modelach VIctory w skali, powiedzmy 1:100, wydaje mi sie, ze wystarczy tylko serving (ciasne okrecenie 'miejsce przy miejscu'.
Wszystko zalezy od talentu modelarza, posiadanych narzedzi i materialow i stopnia dazenia do oddania maksymalnej wiernosci w modelu.

Pozdrowka, Radku!

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 9:18 pm
przez Tomasz Aleksinski
Kazek napisał(a):Dzieki Tomaszu właśnie o takie zależności mi chodziło , jeżeli możesz to prześlj mi te skany będę bardzo wdzieczny. Widziałem twój model który robisz właściwie jego początki w galeri i muszę przyznać że do takiej klasy to mi jeszcze daleko ale skorzystałem z twojego sposobu na miedziowanie poszycia dna mimo że miałem go juz pomalowany na kolor biały i muszę przyznać że wyszło to rewelacyjnie ale pracowałem nad nim ponad miesiąc .
pozdrawiam Kazimierz


A na jaki adres mam poslac ten skan? Jest to skan dwoch stron z ksiazki Wolframa zuMondfelda "Historic Ship Models" na temat wielkosci roznych lin olinowania stalego na okrecie.
Autor tam najpierw ustalil obwod grotsztagu, jako najgrubszej liny na okrecie, w stosunku do wielkosci grotmasztu, a potem podaje wielkosci pozostalych lin, w stosunku do wielkosci grotsztagu. Trzeba bedzie wiec troszke popracowac z kalkulatorkiem i sobie poprzeliczac. Mysle, ze jednak nie powinno sie popadac w przesade i skrecac wszystkie linki DOKLADNIE w grubosciach (w skali, oczywiscie) zgodnych z oryginalem, a tylko zrobic to mniej wiecej.

Nie chce fatygowac Marka Kalka i za jego posrednictwem pchac znow kolejny skan na to Forum, bo nie kazdy buduje Victory i dla innych to zestawienie mogloby sie wydac odrobinke nudnawym. :-)

PS: Dzieki za cieple slowa odnosnie mego modelu. :-) Nie jest on doskonalym - jest tam kilka bledow, ktorych dzis juz bym nie zrobil. Jak wczesniej pisalem - ciagle uczymy sie czegos w zyciu...

Re: Olinowanie Żaglowców (pytanie)

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 10:20 pm
przez R@dek Trzciński
Tomasz Aleksinski napisał(a):Jezeli model jest wiekszych rozmiarow (mniejszej skali), to byc moze, trzeba bedzie najpierw niejako "wypelnic" owe rowki za pomoca tego worming tak, aby linka miala przekroj bardziej okragly, a potem zrobic ladne serving na tej okraglej lince.


Skoro jesteśmy przy tych szczegółach to zacząłem się zastanawiać nad paroma pytaniami:
1. Czy worming występował czasem jako jedyne uzupełnienie liny czy tylko jako podkład pod kolejne warstwy czyli parcelling i serving?
2. j.w. + parcelling tzn. czy robiono worming i parcelling i tak zostawiano czy zawsze później był robiony serving?
3. Czy robi się parcelling na modelach? Wiem że robi się worming i serving ale nie słyszałem by ktokolwiek robił parcelling.
Pozdrawiam

PostWysłany: Nie Sty 25, 2004 11:10 pm
przez mickar
Fragmenty książki von Mondfelda są tutaj (akurat rozdziały o takielunku z wszelkiemi tabelami rozmiarowemi pięknemi):
http://www.all-model.com/index.html

PostWysłany: Pon Sty 26, 2004 2:57 am
przez Tomasz Aleksinski
mickar napisał(a):Fragmenty książki von Mondfelda są tutaj (akurat rozdziały o takielunku z wszelkiemi tabelami rozmiarowemi pięknemi):
http://www.all-model.com/index.html


Ano wlasnie. Dzieki za link!
Ale, obawiam sie, ze pan Wolhonsky to sprzedaje swoje (no, moze nie zupelnie swoje) plany NIELEGALNIE! Szczegolnie to te strony z Chapmana sa (jestem prawie pewien) tam nielegalnie! A on chce sobie za to jeszcze placic? Ktos w koncu mu sie do zadka dobierze!!!

PostWysłany: Pon Sty 26, 2004 9:32 am
przez Kazek
Przepraszam że nie podałem wcześniej adresu skany proszę Tomku wyslij na maila Kazimierz.Dembowski@telekomunikacja.pl
model robię w skali 1:100 wiec bedzie niemożliwe zachowanie doładnej skali olinowania ale chodzi mi o to by zachować chociaż zbliżone proporcje. Myślę że większość modelarzy stwierdza po czasie że dany element czy fragment modelu zrobiłby inaczej i lepiej. Po rocznej pracy nad modelem też uważam że mogłem niektóre elementy zrobić lepiej ale wykorzystam nabyte doświadczenie w budowie nastepnego modelu.
Pozdrawiam.

PostWysłany: Pon Sty 26, 2004 10:30 am
przez mickar
Zwłaszcza że cały chyba Chapman leży sobie legalnie na stronie bodajże jednego ze szwedzkich muzeów z mozliwością ściągnięcia rysunków w duzej rozdzielczości a większość planów jest chyba z książek NRD-owskiego wydawnictwa Hinstorf - kreślone przez Hoeckla

PostWysłany: Wto Sty 27, 2004 8:54 am
przez Vegelus
a mozesz podac ta strone ? :-)