Santa Maria - czyli Matko boska kto mnie teraz poratuje....

Tutaj dyskutujemy na temat okrętów, łodzi podwodnych i innych pojazdów pływających. Poruszamy tutaj także kwestie malowania maszyn, użycia bojowego, techniki morskiej, historii itp. W tym dziale zamieszczamy zdjęcia pojazdów rzeczywistych.

Santa Maria - czyli Matko boska kto mnie teraz poratuje....

Postprzez norman » Pon Paź 06, 2003 7:03 pm

Witam wszystkich

Mam prośbo - pytanie

Czas jakiś temu uraczono mnie na urodziny modeler Sanrta Marii z Hellera w skali bodajże 1:76, model dość ubogi do tego plastikowy ale mam ochote go zrobić, jednakże chciałbym nadać mu nieco klasy. Po pierwsze model ma zalewane kratownice, świetliki wyciłem je i mam zamiar zrobić pod spodem fragmęt podpokładzia i tu prośba czt ktoś z was ma może plany SM, lub zan jakąs interesującą strone z wartościowymi informacjami. Dalej widziałem kiedyś, niestety tylko przelotnie, plany tego statku z okresu jego poźniejszych wypraw, miał tam kadłób malowany na ciemny kolor i dużo ciekawsze rozwiązanie relingu, poza tym chyba kasztel rufowy został zabudowany, wstawiono ściane. Model z hellera ma kasztel otwarty, jesli ktoś byłby w posiadaniu jakichkolwiek informacji byłbym zobowiązany.

I pytanie właściwe, czy Macie może jakies interesujący sposób na wykonanie kratownicy świetlika w tej skali??
Awatar użytkownika
norman
 
Posty: 13
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 7:20 pm
Miejscowość: z mroków wieków średnich

Postprzez Mietek » Śro Paź 08, 2003 5:34 pm

;o) Witaj.
Mam plany S.M. i to kilka wersji. Do pobrania ze strony;
http://andzo.m.w.interia.pl
Inne mogę przesłać.
Mietek

Image
Mietek
 
Posty: 55
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 5:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Santa Maria - czyli Matko boska kto mnie teraz poratuje.

Postprzez R@dek Trzciński » Śro Paź 08, 2003 10:40 pm

Witaj Norman
norman napisał(a):Czas jakiś temu uraczono mnie na urodziny modeler Sanrta Marii z Hellera w skali bodajże 1:76

1:75
norman napisał(a):model dość ubogi do tego plastikowy ale mam ochote go zrobić, jednakże chciałbym nadać mu nieco klasy.

Ubogi jak oryginał - takie były ówczesne żaglowce. Chyba że chodziło ci o coś innego niż szczegóły wyposażenia. Pociesz się że Santa Maria Revella jest gorsza. ;)
norman napisał(a):Po pierwsze model ma zalewane kratownice, świetliki wyciłem je i mam zamiar zrobić pod spodem fragmęt podpokładzia.

Faktycznie - z tymi kratownicami to przegięli i ich wycięcie i wstawienie zrobionych we własnym zakresie jest dobrym pomysłem. Myślę jednak że robienie dodatkowo fragmentu międzypokładu mija się zupełnie z celem gdyż nie będzie zupełnie widoczny - spróbuj dorobić kratownicę, zamontuj ją w otworze a przekonasz się co przez nią widać. Oczywiście kratownica musi być oddana w skali i na tyle gęsta, by do otworu nie wpadła stopa marynarza.
By pokazać międzypokład musiałbyś pozbawić poszycia fragment burty ale wtedy dochodzi ci robota z odwzorowaniem całego widocznego szkieletu - robota bez sensu w przypadku plasticzaka, do rozważenia dopiero przy budowie modeli drewnianych.
norman napisał(a):i tu prośba czt ktoś z was ma może plany SM, lub zan jakąs interesującą strone z wartościowymi informacjami.

Zapomnij o jakichkolwiek wiarygodnych planach tej jednostki - to dopiero koniec XV wieku! Wszystkie opisy z dziennika Kolumba dotyczące szczegółów jednostek zostały wyrzucone przez Las Casasa w jego streszczeniu jako nieistotne. Jedyne co możesz zrobić to poszukać stron dotyczących kilku powstałych replik - nie będą one jednak przedstawiały Santa Marii tylko raczej typ tej jednostki. Chyba Santa Marią zajął się kiedyś Wolfram zu Mondfeld i poświęci jej monografię - Emil badał dokładnie tą jednostkę i zbiera na jej temat materiały - może napisze parę słów. Skoro temat Cię interesuje może znajdziesz ślad hiszpańskiego opracowania z 1969 roku w którym J. M. Martinez Hidalgo zebrał i zestawił wszystkie pośrednie i bezpośrednie dane o Santa Marii.
norman napisał(a):Dalej widziałem kiedyś, niestety tylko przelotnie, plany tego statku z okresu jego poźniejszych wypraw,

Gruby błąd. Santa Maria z pierwszej wyprawy (ex Marigalante) zginęła w dość dziwnych okolicznościach (podejrzenie sabotażu) na rafach u brzegów Espanioli a jej drewno posłużyło do budowy fortu Navidad. Tak więc nie wróciła z pierwszej wyprawy i nie mogła uczestniczyć w kolejnych. Faktem jest jednak że w następnych wyprawach Kolumba znajdował się statek o tej nazwie - była to jednak zupełnie inna jednostka.
norman napisał(a):miał tam kadłób malowany na ciemny kolor i dużo ciekawsze rozwiązanie relingu, poza tym chyba kasztel rufowy został zabudowany, wstawiono ściane. Model z hellera ma kasztel otwarty, jesli ktoś byłby w posiadaniu jakichkolwiek informacji byłbym zobowiązany.

Co do kolorów kadłuba to spisałem kiedyś parę zdań i umieściłem na http://www.zaglowce.ow.pl Co do nadbudówek to Santa Maria miała dwie - niższą ]toldo, w kórej przechowywano sprzęt i mogła być otwarta i wyższą - toldillo, która jako kabina admiralska była zamykana. I tak to chyba przedstawia model Hellera.
Awatar użytkownika
R@dek Trzciński
 
Posty: 203
Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 2:58 am
Miejscowość: Krasiejów (Opolszczyzna)

Postprzez norman » Czw Paź 09, 2003 1:43 pm

Dziekuje bardzo za pomoc

Co do drugiego rejsu to czy Masz może jakieś rusunek lub inna wizualizacje tamtej jednostki.

Myslkąc ubogi miałem własnie na mysli zalane kratownice:>
Awatar użytkownika
norman
 
Posty: 13
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 7:20 pm
Miejscowość: z mroków wieków średnich


Wróć do Rzeczywiste - szkutnicze

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron