Strona 1 z 1

plastyk czy drewno?

PostWysłany: Czw Wrz 08, 2011 10:52 am
przez grzegorz815
Witam...pierwszy post więc się przedstawię...imię me Grzegorz lat 41...do tej pory kleiłem pojazdy z plastiku...ale teraz chciałbym "przerzucic" się na żaglowce...i mam dylemat...czy znajdę modele plastikowe wiernie oddające orginał ?(mam narzędzia i jako takie doświadczenie)...czy drewniane modele wiernie będą oddawały szczegóły orginału (narzędzia nie problem i szybko się uczę 8-) )...z góry dziękuję za wszelką pomoc w tych kwestiach i liczę na propozycje modeli żaglowców ...dziękuję

Re: plastyk czy drewno?

PostWysłany: Pią Wrz 09, 2011 6:34 am
przez grzegorz815
witam ponownie...po wgłębnej całonocnej walce z internetem stwierdzam, że nie ma modeli plastikowych żaglowców na rynku wiernie oddających orginał... :( modele z kartonu i drewna jedynie są godne uwagi (sam sobie odpowiedziałem na posta chyba)...za to po przeglądnięciu galerii z żaglowcami opadła mi szczena, wara i coś jeszcze...pełen szacun panowie, naprawdę :notworthy: ...jak wy się połapujecie w takielunku to ja nie wiem...rzucam się na pancerniki z II wojny światowej(oczywiście plastikowe)...temat uważam za zamknięty i do usunięcia...

Re: plastyk czy drewno?

PostWysłany: Pią Wrz 09, 2011 9:12 am
przez Tomasz Aleksinski
A wiec twoj zapal do zaglowcow trwal niecale 24 godziny! To niestety stanowczo za malo na zbudowanie nawet najprostrzego modelu.

...zawsze mowilem, ze do modelarskiego szkutnictwa najwazniejszym narzedziem jest cierpliwosc modelarza!

A'propos, cos kiepsko szukales po swym internecie, bo faktem jest dosc znanym to, ze np. francuski Heller ma swoje dwa plastikowe zestawy flagowe (majace doskonala opinie) : 1- Victory i 2- Soleil Royal. No, ale to sa raczej skomplikowane zestawy, tylko dla zaawansowanego modelarza-szkutnika i dysponujacego wielka doza cierpliwosci (wcale nie latwiejsze od ich drewnianych odpowiednikow). Taki model buduje sie srednio przez ok. 4 czy 5 lat!
A czy spelnialyby one Twoj wymog "zestawow wiernych", tego powiedziec nie moge, nie znajac Twych kryteriow owej modelarskiej "wiernosci". Nawet najbardziej fantastyczny model muzealny, gdzies w jakims znanym muzeum europejskim czy innym, jest tylko mniej lub bardziej uproszczona wersja swego pelnowymiarowego pierwowzoru.

Mysle wiec, ze, nie majac w swym warsztacie owego najwazniejszego 'narzedzia', slusznie zdecydowales skoncentrowac sie na plastikach z II wojny sw.
Zycze powodzenia w przyszlych projektach! :D

Re: plastyk czy drewno?

PostWysłany: Pią Wrz 09, 2011 9:40 am
przez grzegorz815
witam...spokojnie spokojnie 8-) ...właśnie nabyłem HMS VICTORY airfix-a...ja się tak szybko nie poddaję...z doświadczenia wiem, że modele tych samych replik różnych firm reprezentują różny poziom....posklejam(raczej powalczę z takielunkiem bo mnie przeraża troszkę) i wtedy zobaczę co dalej...zalogowałem się niedawno ale przeglądam te forum i forum KOGA regularnie ...i bez żadnej podlizuchy powiem Ci Panie Tomaszu, że akurat Pańskie zdanie sobie cenie...pozdrawiam i dziękuję...

Re: plastyk czy drewno?

PostWysłany: Pią Wrz 09, 2011 11:00 pm
przez Tomasz Aleksinski
Jeszcze zapomnialem dodac, ze doskonalym szkutniczym zestawem plastikowym jest USS Constitution w skali 1:96 firmy Revell/Germany.
Oto jedna z internetowych recenzji:
http://modelingmadness.com/reviews/misc ... oconst.htm

Re: plastyk czy drewno?

PostWysłany: Sob Wrz 10, 2011 8:00 am
przez grzegorz815
witam...no skąd ja wiedziałem, że można na Pana liczyc Panie Tomaszu, wielki szacunek :notworthy: ...strasznie ciężko kupic modele firmy heller nawet przez internet( jak widac nie jestem zbyt obyty i kompatybilny z internetem)...dziękuję ślicznie za perełki wśród modeli plastykowych żaglowców...mam co robic przez następne 20 lat :lol: ...jeszcze raz dziękuję i już nie zawracam głowy...