Baza wiedzy - lektura obowiązkowa !!!

Tutaj poruszamy kwestie i zagadnienia nie pasujące do powyższych działów np jak zorganizować warsztat.

Baza wiedzy - lektura obowiązkowa !!!

Postprzez Siodlo » Pią Mar 17, 2006 6:58 pm

Witam,
Ten FAQ nie jest to zbiorem Wielkich Modelarskich Prawd Objawionych :) ale w zamyśle ma być pierwszym krokiem w pomocy dla początkujących kolegów.

Z przyjemnością zamieszczę Wasze uwagi i poprawki. Proszę też o zgłaszanie tematów, które uważacie, że warto poruszyć w tym wątku. Jak zauważycie zajmuję się tylko lotnictwem, stąd automatycznie nacisk na ta działkę. Ponieważ chciałbym aby był to FAQ dla wszystkich plastikowców, być może moglibyście uzupełnić go o specyfikę waszych zainteresowań - pojazdy, dioramy, okrety... chociażby w punkcie "Jaki model wybrać dla początkującego?"

Z góry dziekuję za odzew.

Uwaga do korzystających z FAQ: każde hobby można zaczynać na różne sposoby. Niektórzy z Was zaczynają z pułapu mocno ograniczonego finansowo: trudno się spodziewać, aby uczeń lub student posiadał znaczące fundusze. Dla Was, o ile odpowiedź będzie związana z wydatkami, będę się przedstawiać propozycje jak najtańszej lub w wersji „zrób to sam”. Inni, jak ja, wracają do hobby w wieku lat 30-40 prowadząc życie zawodowe i mogą przeznaczyć na swoje hobby większe środki. Dla nich droga jest wygodniejsza, w nowoczesnych sklepach modelarskich można się zaopatrzyć w dzisiejszych dniach w dowolne cuda ułatwiające życie modelarza.

1. Jaki model wybrać dla początkującego?

a. Tanio. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój pierwszy model będzie poligonem doświadczalnym i nie będziesz z niego zbyt zadowolony. Zapewne zatem, nie masz ochoty wydać majątku na coś co potem będzie się kurzyło w kącie szafy. Jeżeli tak biegnie tok twojego rozumowanie to powinieneś kupić coś niedrogiego, na czym będziesz mógł poćwiczyć. Stosunkowo szeroki wybór dostępnych cenowo modeli w szerokim wyborze i przystępnych cenach mają Revell i Italeri. Szczególnie ten pierwszy znajduje się w dystrybucji sklepów z zabawkami i supermarketów i ceny są bardzo niskich poziomach. Poziom jakościowy modeli jest akceptowalny, czasami wręcz bardzo dobry, gdyż niektóre z modeli to tzw. "przepaki"; czyli modele produkowane przez mniej znanego producenta pakowane pod marką innego dystrybutora. Dobrym przykładem byłby np. Revell Hawker Hurricane 1:48 lub Revell Bf-109G10 w tej samej skali.

b. Wygodnie. Kapitalistyczna prawidłowość iż jakość jest wprost proporcjonalna do ceny jest w większości wypadków obecna też w modelarstwie. Jak się zatem możesz domyślać, model tani bywa nienajlepszej jakości. Trzeba włożyć w niego więcej wysiłku aby osiągnąć zadowalający efekt, budowa czasami może być frustrująca. Jeżeli nie chcesz się przedwcześnie zrazić a 30-40 zł 'w tą czy w tamtą' nie ma dla ciebie wielkiego znaczenia to polecamy któregoś z topowych japońskich producentów, Tamiya lub Hasegawa. Szczególnie modela firmy Tamiya, zwłaszcza te z najnowszych produkcji nie mają sobie równych. Dobrym startem byłby np. Bf-109 E 4/7 Tamiya 1:48. Model dość prosty a jednocześnie nie sprawiający najmniejszych problemów w montażu.

O samolotach więcej tu: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=14515

2. Jakie narzędzia kupić?

Twój warsztat musi być wyposażony w kilka utensyliów inaczej będziesz mógł jedynie oglądać wypraski w pudełku.

Najbardziej konieczne to:

- Klej (więcej w rozdziale o klejach),

- Nożyki: tanio: mogą być skalpele, żyletki; wygodnie: najlepsze są nożyki modelarskie w oprawkach dostępne w sklepach modelarskich, oprawka pozwala wymieniać nożyki, które można hurtowo nabyć w Castoramie czy innym Obi (np. firmy Olfa), do precyzyjnych cięć zwykle potrzebny będzie nowy nożyk.

- Pilniki iglaki, do grubszej obróbki, dostępne za grosze w dowolnym sklepie z narzędziami,

- Papier ścierny, jeden arkusz starczy na wiele modeli. Potrzebne będą w grubościach od 600 do... jak najwięcej ale zwykle bywają do 2500. Dla wyższych ziarnistości można zaopatrzyć się w dowolnej drogerii w patyczki do manicure: są to papiery ścierne na specjalnych miękkich i elastycznych szpatułkach, służące do polerowania paznokci. Kosztują grosze. Dla wygodnych: w dobrych sklepach modelarskich (lub zagranicznych) dostępne są materiały ścierne Micromesh. Te papierki w gradacjach do 10000, przyklejone obustronnie do miękkich gąbek są znakomite do polerowania wszelkich elementów modelu.

- Szpachelki (więcej o tym w 'Jak szpachlować model?')

- Farby (więcej w 'Które farby polecacie?')

- Rozcieńczalniki. Dla wygodnych: do każdego typu farb, akrylowych czy olejnych dostaniesz firmowe rozcieńczalniki, np. do olejnych Humbrol, Model Master czy polskiej firmy Wamod, do akryli firmy Pactra lub Agama. Zasadniczo polecam używanie firmowych rozcieńczalników: oprócz podstawowych składników mają w składzie masę uszlachetniaczy, opóźniaczy, itp. dzięki czemu farby lepiej się nakładają. Można też tanio: wielu doświadczonych modelarzy ma swoje 'mieszanki': do farb olejnych można używać benzyny lakowej lub ekstrakcyjnej (lub mieszanki), terpentynę. Pół litrowa butla w sklepie z farbami kosztuje grosze. Warto sprawdzić najpierw 'mieszalność' określonej farby z danym rozcieńczalnikiem: zdarzało mi się że farba w kontakcie ze 'sklepowym' warzyła się.
Do akryli można używać wody destylowanej, choć nie polecam tego rozwiązania: lepiej wymieszać wodę z wódką.
Ponadto w warsztacie przydaje się czasem Nitro: kilka kropel dodanych do farny może poprawić jej przyleganie. Niektórzy używają Nitro do czyszczenia aerografów, choć osobiście uważam, że Wamod jest lepszy. UWAGA: nitro niszczy plastik! Duża ostrożność wskazana!

- Pędzelki. Najlepsze są ponoć z czerwonego sobola. Pewnie to prawda ale najważniejsze jest to czy będziesz swój model malował pędzlem czy aerografem? Jeżeli pędzlem to potrzebne będzie Ci ich większy wybór: kilka płaskich w rozmiarze od 8 do 1, kilka okrągłych w rozmiarze od 5 do 1, oraz najmniejsze: 0 i 00. Jeżeli aerografem wystarczą ci te najmniejsze. I jeszcze okrągła 1 do 'washa' oraz płaska 3 do 'drybrushingu'.

- Taśma maskująca. Służyć ci będzie do zasłonięcia tych części modelu, których w danej chwili nie masz ochoty malować. Najlepsza jest firmy Tamiya, kropka. Nawet nie warto brać pod uwagę innych opcji. Owszem, rolka kosztuje kilkanaście złotych ale warta jest tych pieniędzy. Jeżeli kupujesz ją po raz pierwszy weź taką w dyspenserze, dzięki temu nie będzie się brudziła.
Czasami wykorzystuje też taśmę 3M 'Invisible' ale tylko wtedy gdy przyklejam ją do gołego plastiku. Przyklejona do farby potrafi zejść razem z nią. Ponadto w sklepach dla plastyków można dostać specjalną folię do maskowania dla grafików pracujących aerografem. Jest dość gruba, całkowicie przezroczysta i pokryta bardzo lekkim klejem, który nie odrywa farby. Jest idealna do wycinania skomplikowanych masek (godła, numery boczne, itd.). Rolka kilku metrów bieżących kosztuje kilkadziesiąt złotych i starcza na całe modelarskie życie.

- Płyn maskujący. To wspaniałe narzędzie przypomina nieco lateks w płynie który po zaschnięciu dokładnie chroni te elementy modelu których w danej chwili nie chcesz pomalować. Podobny specyfik robi np Microscale lub Humbrol pod nazwa Maskol.

- Nożyczki. Tanio: podprowadzić nożyczki do obcinania paznokci mamie/ żonie/ dziewczynie itp. Dla wygodnych: kupić w drogerii. Są idealne do wycinania kalkomanii.

- Szczypce. Nie są niezbędne ale bardzo wygodne przy wycinaniu części plastikowych z ramek. Muszą być modelarskie, nie nadają się tu żadne ersatze. Ważne aby ostrze było płaskie z jednej strony ( w ten sposób: _\ /_, nigdy tak: > <), tylko wtedy szczypce chwycą ciętą ramkę tuż przy wyprasce.


3. Jaki klej najlepszy?

Nie ma jednego idealnego kleju.

Podstawowym klejem jest klej do polistyrenu. Polecam Revell Contacta Proffesional z igłą. Można go bardzo precyzyjnie nakładać.

Większość modelarzy używa też klejów cyjanoakrylowych, czyli klejów typu 'kropelka'. Mają następujące zalety: schną bardzo szybko (chwyta po kilku sekundach, po 15 min klej twardnieje na amen), kleją różne materiały (np. metal i plastik) oraz spoina jest bardzo twarda i idealna do szlifowania. Wielu doświadczonych modelarzy przesiadło się całkowicie na kleje cyjanoakrylowe. Opcja tanio: dowolna 'kropelka' z kiosku. Opcja wygodnie: cyjanoakrylowy Tamiya wyróżniająca się znakomitym dyspenserem. Dla obu opcji polecam również cyjanoakrylowy w żelu (np. Attack Gel) który ma o kilka sekund dłuższy czas schnięcia. UWAGA: klej cyjanoakrylowy skleja skórę!

Jako początkującemu modelarzowi przyda Ci się jednak klej do polistyrenu jak wymieniony wyżej Revell. Głównie do klejenia dużych powierzchni, nie będziesz wówczas pod presją czasu, którą wymusza cyjanoakrylat. Bardzo ciekawym klejem jest Tamiya Extra Thin Cement, który ma bardzo płynną konsystencję dzięki czemu wnika w drobne szparki na zasadzie kapilarnej.

Oprócz kleju cyjanoakrylowego i do ogólnego klejenia przyda się klej do klejenia części przezroczystych. Opary kleju cyjanoakrylowego szronią powierzchnie przezroczyste, więc nie rekomenduję go wykorzystania do klejenia np. owiewek. Humbrol Clearfix jest klejem dającym przezroczystą spoinę. Przy jego pomocy można nawet robić niewielkie elementy oszklone, np. okienka w samolotach pasażerskich. Nie niszczy części, daje jednak dość nietrwałą spoinę. Moim faworytem jest Microscale Micro Kristal Klear, który to klej po sklejeniu daje dość mocną, przezroczystą spoinę. Na dodatek jest zmywalny przy pomocy wody, więc w razie gdyby jego nadmiar wyciekł można się go pozbyć przy pomocy poślinionego palca. Podobny charakter ma nasz polski Wikol.

4. Co to zmywacz Wamodu?

Zmywacz Wamodu, pełna nazwa zmywacz do farb akrylowych firmy Wamod, to 'szara maść' modelarstwa. Dostępny w sklepach modelarskich ma wiele zastosowań. Po pierwsze rzeczywiście znakomicie usuwa zaschnięte farby akrylowe, szczerze mówiąc usuwa znakomicie wszelkie farby. Do tego stopnia, że czyszcząc pędzel można usunąć farbę, którą jest polakierowana rączka.

W związku z tym jest idealny do czyszczenia aerografów, pędzli czy usuwania starej farby z modeli, gdyż nie niszczy plastiku, czy elementów z tworzywa w aerografach.

Ponadto Wamodowski zmywacz doskonale zmywa świeżą nie zaschniętą szpachlę co pozwala na zaszpachlowanie szpar w konstrukcji modelu bez używania papieru ściernego i niszczenia delikatnej rzeźby powierzchni modelu. Więcej o tym w rozdziale o szpachlowaniu.

UWAGA! Czasami pojawiają się w sprzedaży partie zmywacza 'oszukanego', który w rzeczywistości składa się z acetonu. Aceton niszczy plastik! Warto w trakcie kupna w sklepie odkręcić buteleczkę i powąchać: aceton i alkohol butiloglikolowy (główny składnik zmywacza) mają kompletnie różne, bardzo charakterystyczne zapachy. Jeżeli to 'partia acetonowa' proponuje natychmiast zareklamować towar i na pewno nie używać go w kontakcie z modelem.

5. Czym szpachlować model?
O różnych rodzajach szpachli i ich zastosowaniach dowiesz się z tego http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=2115 wątku.

6. Które farby polecacie?

Po pierwsze musisz wiedzieć, że w tej chwili są dwa podstawowe typy farb: olejne i akrylowe. Każda z nich dostępna jest od kilku producentów i wielkim wyborze kolorów. Oto krótkie zestawienie wad i zalet obu typów:

Olejne:
Plusy:
+ lepiej przywierają do powierzchni plastiku
+ lepiej kryją powierzchnię
+ są łatwiejsze do wykorzystanie w aerografie
Minusy:
- śmierdzą, ale co gorsza opary chyba nie są obojętne dla zdrowia
- wolno schną

Niektóre marki dostępne na rynku:

Humbrol: prawdziwa 'firma' wśród farb na polskim rynku, ale obecnie jakość tych farb nie dorównuje ideałowi sprzed lat. W dodatku Humbrol mocno ograniczył paletę, i niedostępnych jest wiele kolorów, m.in. bardzo kiedyś znana linia Authentic (czyli paleta kolorów zbliżonych do oryginalnych kolorów umundurowania i broni z epoki)

Revell: farby podobne do Humbrola, dostępne w puszeczkach, ograniczona paleta

Model Master: moim zdaniem najlepsze obecnie, szeroko dostępne farby olejne. W praktycznych słoiczkach, nieźle kryją i mają bardzo szeroką gamę kolorów, w tym kolory z serii Authentic. Bardzo ciekawe farby z linii Metalizer, choć wymagające doświadczenia.

Akryle:
Plusy:
+ są bezwonne i nieszkodliwe dla zdrowia
+ można je rozcieńczać wodą (choć tego nie polecam) a w każdym razie wodą można dokonać wstępnego umycia pędzli czy aerografu wodą
+ szybko schną, kolejne warstwy farby można nakładać już po kilku godzinach
Minusy:
- szybko schną co wymaga wprawy przy korzystania z aerografu (patrz Poradnik korzystania z farb akrylowych)
- zaschniętą farbę z aerografu czy pędzla trzeba zmyć zmywaczem do akryli, który śmierdzi.

Marki:

Pactra: najbardziej rozpowszechniona obecnie marka farb akrylowych, choć można mieć zastrzeżenia do ich jakości. W przystępnych cenach, małych słoiczkach, dość słabo kryją, szeroka gama kolorów w tym linia Authentic.

Model Master: nie mam pojęcia jaka jest pomiędzy nimi a Pactrą różnica (poza marką i opakowaniem oczywiście) gdyż obie należą do tej samej firmy Testors.

Vallejo: bardzo ciekawe farby, istnieje kilka linii, np. dedykowanych do figurek czy do malowania aerografem. Opakowania w plastikowych buteleczkach z wbudowanym kroplomierzem.
Agama: prezent od naszych południowych sąsiadów, zdania na temat ich jakości są mocno podzielone.

Gunze: znakomite farby, w kilku liniach np. Mr. Colour. Słabo dostępne, ponadto dość drogie.

Tamiya: podobnie jak Gunze, górna półka wśród farb. Dostępna w dość dużych słoiczkach, niestety dość drogie i w ograniczonej palecie. Za to dostępność lepsza niż Gunze ze względu na obecność w Polsce przedstawiciela firmy Tamiya.

Ponadto, obecne na rynku są tzw. metalizery. Są to dość specyficzne farby metaliczne, które są dedykowane do wykorzystania w aerografach, na osnowach nieco innych niż zwykłe farby olejne. Ich właściwe nałożenie pozwala w wyjątkowo atrakcyjny sposób odtworzyć powierzchnię imitujące goły metal, np. duraluminiowe poszycie samolotu. Krótka charakterystyka dostępnych metalizerów:

Model Master Buffing: do kładzenia na goły plastik (choć Hubert Kubiak robił próby z kładzeniem na Mr. Surfacera i wyszło bardzo obiecująco: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... 0&start=18). Charakterystyczną cechą tej farby jest fakt, że ok 10-15 minut po jej położeniu należy powierzchnię wypolerować przy pomocy miękkiej szmatki, dzięki czemu otrzymuję się powierzchnię jak lustro. Farba ta jest dość nietrwała, trudno się ja maskuje, nawet od dotyku metaliczny pył schodzi (kładzenie na Mr. Surfacera ponoć poprawia przyleganie). By zmniejszyć tę niedogodność farbę utrwala się specjalnym lakierem bezbarwnym tzw. Sealerem. Położenie 'selera' nieco matuje błysk gołej farby.

Model Master Non-buffing: jak wyżej tyle, że tej farby nie poleruje się.

Alclad II: chyba najlepsze metalizery, trudno dostępne w Polsce (można kupić w Hannants’ie). Kładzie się na podkład z błyszczącej czarnej farby, również od Alclada. Tak położony metalizer trzyma się bardzo dobrze i można go maskować. Wyróżnia się wyjątkowo realistyczną 'metalopodobną' powierzchnią.

Więcej na temat farb znajdziesz w tym wątku: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=15022

Przeliczniki.
Poniżej kilka linek do stron z tabelami przeliczającymi kolory farb u różnych producentów:
http://www.airmodel.sk/indie_eng.html
http://www.martola.com.pl/farby/zamienniki.php?start=1
http://www.minilotnictwo.hg.pl/
http://www.avia.tarman.pl/index.php?action=farby
http://www.fortunecity.com/meltingpot/p ... umbrol.htm
http://www.angelfire.com/oh3/pmodels/rlm.html
http://bal3.celtia.hu/makett/tabla.html
http://www.gphobby.krakow.pl/gs_tabela.htm
http://hobbysta.home.pl/sklep/zamienniki_humbrol.htm
http://www.minilotnictwo.hg.pl/
http://www.ipmsstockholm.org/colorchart ... umbrol.htm
(Linki zebrane przez wawrzula i Jarka Latalskiego)

7. Wszystko o aerografie

Jaki aerograf polecacie?

Chyba najczęściej zadawane pytanie na Forum w ostatnich czasach. Nic w tym dziwnego: stosunkowo nowe narzędzie na polskim modelarskim rynku aerograf pozwala uzyskać nieporównywalnie lepsze i ciekawsze efekty malowania niż pędzel (nawet z czerwonego sobola :)).

W największym skrócie można wyróżnić nastepujące typy aerografów:
- z zewnętrznym mieszaniem (zalety: znacznie drobniejsza mgiełka farby, wady: droższe)
- z wewnętrznym mieszaniem (zalety: tańsze, wady: grubsza mgiełka farby, szerszy i mnije dokładny strumień)

- jednofunkcyjne (zalety: tańsze, łatwiejsze w obsłudze dla początkującego, wady: mniej uniwersalne)
- dwufunkcyjne (zalety: dokładniejsze, bardziej uniwersalne, można też uzywac jak jednofunkcyjnych, wady: droższe)

- zasilane (w farbę) od dołu (zalety: zwykle wyposażone w duże pojemniki na farbę, rzadziej dolewamy farbe przy malowaniu dużych powierzchni)
- zasilane od góry (zalety: zyżywają mniej farby)

Najbardziej uniwersalnym narzędziem dla modelarza jest aerograf dwufunkcyjny, zasilany od góry grawitacyjnie, wyposażony w średniej wielkości pojemnik na farbę. Producentów takich aerografów jest cała masa.

Jeżeli planujesz zakup aerografu, szczególnie w opcji tanio, koniecznie przeczytaj ten artykuł napisany przez mate64: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=26265

Ankiety robione wśród forumowiczów na najpopularniejszy aerograf są jednoznaczne: najczęściej używanymi aerografamim są tzw. Pseudo Iwaty, zaraz za nimi Łukowiak.

Nazwa 'pseudo Iwaty' wzięła się stąd, że aerograf ten (a w zasadzie aerografy) są klonami nieśmiertelnej konstrukcji Iwata HP-C (http://www.iwata-medea.com/index.html). Jest to prosty, ale zarazem niezawodny i uniwersalny aerograf dwufunkcyjny ze zbiornikiem średniej wielkości, djający szeroki zakres strumieni malowania: idealny dla modelarzy wszelkich, poza najmniejszymi i njawiększymi, skalami. P-Iwata łączy w sobie w zasadzie opcje zarówno 'tanio' jak i 'wygodnie'. Produkt można kupić bezpośrednio od producentów np. firmy Mar (http://www.mar.sklep.pl/php/oferta.php? ... &showObj=5) czy Fachowiec (http://fachowiec.home.pl/index.php/index) w cenie ok. 150 złotych. Przy tak niewygórowanej sumie w zasadzie trudno polecać rozwiązania tańsze, typu proste 'psiukacze', czyli aerografy z zewnętrznym mieszaniem farby i powietrza, dostępne za 30-40 zł na allegro czy w sklepach modelarskich, gdyż różnica w funkcjonalności i wygodzie użytkowania jest kolosalna, na pewno warta 80 - 100 zł. Jedyną wadą tanich p-Iwat jest jakość materiałów, z których są wykonane: szczególnie łatwo ukręcić dysze, zrobioną ze zbyt miękkiego stopu. Ponadto czasami brakuje wewnetrznych uszczelek, przez co tyłem wycieka część farby. :roll: Na szczęście producenci oferują części wymienne.

Dla osób chcących zakupić nieco trwalszy, stojący na wyższym poziomie jakościowym lub markowy sprzęt (Opcja wygodnie) wchodzą w grę następujące opcje.

Paasche: jedna z niewielu marek mających w Polsce oficjalnego dystrybutora (http://www.kriskar.pl/aerografy.htm). Jest to bardzo ważna zaleta, jako że tylko obecność oficjalnych dystrybutorów w Polsce umożliwia użytkownikom szybki dostęp do akcesoriów i części zamiennych. Inaczej trzeba się liczyć z długimi czasami oczekiwania na części podróżujące z Japonii czy USA.
Paasche jest jedną z firm, która zamiast kopiować japońskie rozwiązania stworzyła swoje własne, bardzo wysokiej jakości produkty: gama dostępnych aerografów jest dość szeroka. Ostatnio często omawiany sprzęt na łamach forum, o dziwo, opinie użytkowników są mieszane.

Badger: kolejna z firm oferująca swoje unikalne rozwiązania, w Europie produkty Badgera sprzedawane są również pod marką Revell. Dobrą informacją jest, że firma Mirage (http://www.mirage-hobby.com.pl/index.php?tab=mod) ma na dniach podpisać kontrakt stając się przedstawicielem Badgera, co umożliwi polskim modelarzom szerszy dostęp do znakomitych (i bardzo popularnych w USA) produktów tej firmy.

Aztek: unikane rozwiązania Azteka (należącego do koncernu Testors) zaowocowały bardzo przyjaznymi dla modelarzy aerografami. Są dość proste w obsłudze, nie dysponując nadmiernymi możliwościami regulacji, zamiast tego posiadają komplet wymiennych dysz. Aerografów tych nie rozkręca się a proces czyszczenia ograniczony jest przedmuchania aero rozcieńczalnikiem. Ta zaleta Azteków jest zarazem ich największą wadą: po miesiącach intensywnego użytkowania i nie daj Boże po sesji której zapomnimy zwieńczyć czyszczeniem, psiukacza nie da sie rozkręcić aby wyczyścić ze wszelkich zaschniętych brudów. A nawet jak sie da to stracisz gwarancję.

Iwata: oryginalne produkty legendarnej Iwaty ( i bardzo podobnych do niej produktów japońskich i zachodnich firm jak np. Richpen, Firm Rock) są dostępne tylko przez internet, także w sklepach modelarskich. Jakością wykonania bija na głowę polskie czy chińskie odpowiedniki, ale kosztują znacznie drożej, no i utrudniony jest dostęp do oryginalnych części zamiennych. Tym niemniej, kto raz miał w łapkach Iwatę nie spojrzy nawet na tanie podróbki. Iwata cały czas pracuje nad rozwojem swoich konstrukcji,wprowadzając kolejne udogodnienia, np wyjmowane dysze na sztyft.

Łukowiak: popularna nazwa oryginalnego polskiego produktu pochodzącego z Łukowa. Specyficzna budowa powoduje , że jest lepszej jakości niż p-Iwaty, znacznie trudniej np. ukręcić głowicę. Jest jednym z najłatwiejszych do czyszczenia aerografów jakie miałem w rekach. W podobnej cenie jak p-Iwaty, stanowi dobrą (i patriotyczną :) ) alternatywę.

'Rusek': rozwiązanie w opcji 'tanio', jako że można go kupić za grosze, na giełdzie czy Allegro. Jak widać z nazwy, produkt dawnego ZSRR. Jakość i rozwiązania techniczne są sztandarowym przykładem 'radzieckiej myśli technicznej', niestety. Aero to podaje powietrze w sposób ciągły, przyciskiem zaś regulujemy ilość podawanej farby. Z tego względu nie nadaje się do zasilania butlami (których i tak nie polecam).

Tutaj znajdują się zaś opinie na temat dośc ciekawego rozwiązania niemieckiej firmy Triplex.

W tych wątkach odnajdziesz opinie użytkowników aerografów: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=11012
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20817
http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html

Jak rozcieńczać farby/ dobierać ciśnienie/ odległość?
Podstawowy problem początkującego modelarza podczas jego pierwszej pracy z 'psiukaczem'. Aerograf bowiem nie przyjmuje gęstych farb, z reguły farbę 'ze słoiczka' trzeba doprowadzić do odpowiedniej konsystencji. Ktoś kiedyś pierwszy użył terminu o konsystencji mleka i jest to bardzo dobre porównanie: trzeba tak rozcieńczyć farbę, aby przypominała mleko, a więc miała dość wodnistą konsystencję.
Ciśnienie robocze większości aerografów wynosi od 0,5 do 2,5 barów (8 do 36 PSI). Niższe (poniżej 0,8 - 1 bar czyli 14 PSI) stosowane są do efektów artystycznych np. kropelkowania. Ogólne zasady są następujące:
1.Im gęstsza farba tym wyższe ciśnienie powietrza.
2.Im gęstsza farba tym bliżej aerograf do malowanej powierzchni.
3.Im więcej farby w mieszance tym większa odległość do malowanej powierzchni.

Na początek proponuje: ustawić ciśnienie na ok. 1- 1,2 bar (o ile sprężarka ma regulacje ciśnienia), rozcieńczyć farbę do 'mleka', ustawić dyszę ok. 10 - 12 cm od powierzchni, i lekko dozować farbę, stopniowo zwiększając jej ilość. Następnie stopniowo zwiększając ciśnienie obserwować zmiany, po czym zapamiętać ustawienia najwygodniejsze/najbardziej komfortowe.

Aerograf jest urządzeniem wymagającym pewnej wprawy i nie da się przekazać recepty na jego idealne użytkowanie. Dlatego każdemu początkującemu radzę najpierw poćwiczyć: przy pomocy tuszu popróbować na kartce papieru ponanosić linie, kropki, łamańce, plamy itd. Po pierwszych ćwiczeniach można popróbować z farbą, przy okazji testując różne jej konsystencje. Nie ma nic bardziej frustrującego jak dokładne pomalowanie modelu, tylko po to, aby okazało się, że powstały zacieki czy tez 'pomarańczowa skórka'.

Więcej rad na temat malowania aerografem : http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=21164 (za link dziękuję Grzegorzowi Szłykowi)

Mój aero pluje/ pryska/ nie podaje farby/ nie maluje, pomóżcie!
Zazwyczaj są 3 najczęstsze powody takich zachowań:

1.Aerograf: niedokładnie skręcony i powietrze ulatuje gdzieś bokiem, zagubiony lub uszkodzony oring (zdarza się w używanych sprzętach), niedokładnie podłączony wąż powietrza lub (najczęściej) źle wyczyszczony aerograf po poprzednim malowaniu. Zazwyczaj w takim wypadku (o ile przyczyna nie jest ewidentna) najlepiej przerwać malowanie i dokładnie rozebrać , umyć, po czym ponownie złożyć aero.

2. Farba: źle rozcieńczona i za gęsta (lub zanieczyszczona) lub szybkoschnąca akrylowa. Z mojego doświadczenia wynika, że trudno farbę rozcieńczyć nad miarę, ale używanie zbyt gęstej jest dość częste. Farba stara (z kożuchem lub rozwarstwiona) nie nadaje się do precyzyjnego aerografu. Można też farbę dla pewności przefiltrować np. przez rajstopę. Dlatego tez preferuję markowe rozcieńczalniki, gdyż odnoszę wrażenie, że nadają farbie większej płynności. Odrębnym problemem są farby akrylowe, ponieważ bardzo szybko zasychają tworząc na Konicu igły farfocel, który skutecznie utrudnia pracę. Więcej o przezwyciężaniu problemów z malowaniem akrylami znajdziesz tu: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=7723.

3. Źródło powietrza: źle podłączone, może część powietrza wychodzi bokiem, sprzęt bez odwadniacza może podawać minimalne ilości oleju lub wody, które skutecznie zaburzają płynna pracę, butla z powietrzem, która dość szybko traci ciśnienie i staje się ono niewystarczające do malowania.
Ogólna uwaga: zanim zaczniesz wysyłać rozpaczliwe posty o pomoc sprawdź sam i postaraj się usunąć potencjalne powody wadliwego działania. Bardzo trudno jest zdiagnozować pracę Twojego aerografu na odległość i pomimo dobrych chęci rzadko forumowicze będą w stanie Ci pomóc ponad podanie powyższych, ogólnych wskazówek.

Jakie źródło powietrza?
Najlepszym źródłem powietrza jest bez wątpienia sprężarka zbudowana na bazie agregatu lodówkowego.
Dla wygodnych: oczywiście można nabyć drogi firmowy kompresor. Z reguły jednak będą posiadały połowę funkcji i kosztowały dwukrotnie drożej niż dobre samoróbki. Jeżeli nie czujesz się na siłach by samemu taką zbudować poszukaj na forum: kilka osób oferowało zrobić sprężarkę na zlecenie. Budżet całościowy z robocizną na sprężarkę full wypas nie przekroczy 500 złociszy.
Dla oszczędnych: zrobienie samemu zasilania aerografu jest naprawdę proste. Absolutnie najprostsze urządzenie kosztować będzie 0 zł (agregat ze złomu, wężyki z szuflady, filtr z malucha etc). Nawet przy zakupie wszystkiego od podstaw za kilkadziesiąt złotych można mieć działające urządzenie. Agregat to zakup w najbliższym serwisie AGD (koszt 20 – 50 zł), wężyki igielitowe i cybanty ze sklepu z narzędziami lub techniką samochodową (ok. 20 zł) filtr od Fiata żeby zbierał kurz i olej (chyba 10 zł). Dłuuugi wężyk może na pierwszy ogień służyć za zbiornik wyrównawczy. Poniżej kilka różnych pomysłów i opisów budowy sprężarki.

http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... index.html
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20899

Na dłuższą metę nie polecam puszek ze sprężonym powietrzem: kosztują drogo, szybko się zużywają, Jeszce szybciej tracą ciśnienie robocze. Aby zwiększyć wygodę ich użytkowania polecam trzymanie puszki podczas malowania w misce z ciepłą (nie gorącą!!!) wodą. Być może warto kupić jedną puszkę: zanim dorobisz się swego kompresora możesz już coś zmalować, ponadto pusta puszka może posłużyć jako materiał na zbiornik wyrównawczy.

Zdecydowanie nie polecam również wszelkich wynalazków typu chińskie kompresorki do pompowania opon. Bywają 'makgajwerzy', którzy próbują zatrudnić to-to do służby modelarskiej, ja jednak stanowczo utrzymuję, że szkoda czasu i pieniędzy (zwłaszcza, że sprężarka lodówkowa nowa z serwisu jest w cenie owego chińskiego badziewia). Kompresorki te są głośne, mało wydajne a ponadto ich żywotność jest zbliżona do tej, którą posiada jętka jednodniówka. :evil:

Wiecej też tu: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20788
i tu:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=19039 (za link dziękuję Grzegorzowi Szłykowi)

A oto krótka instrukcja jak zrobić domowym sposobem odwadniacz nadesłana przez Rafharta:

Odwadniacz montujemy po to , aby uzyskać jak najbardziej czyste źródło zasilania dla naszych aerografów. Sprawdza się gdy mammy plujący olejem agregat z lodówki i chcemy pozbyć się wody z przewodów.

Odwadniacz montujemy w najniższym punkcie instalacji , jest to prosty pojemnik mający zbierać wodę oraz olej z kompresora , do wykonania potrzebne będą :



- strzykawka

- końcówka od butli „Humbrola”( trzeba zakleić jeden otwór) lub zawór kulowy

- Klej CA

- rurka miedziana , lub rękojeść od prostego taniego noża (wydrążona w środku)



Generalnie chodzi aby całość była szczelna i „zawór” był umieszczony na dole , aby można było spuścić wodę z olejem. W rurce wykonujemy otwór na środku , wiercimy otwory w strzykawce , na dole strzykawki przyklejamy „zaworek” a na górze korek z obciętej końcówki strzykawki. Całość kleimy CA i gotowe. Montujemy miedzy filtrami a kompresorem. Warto sprawdzić szczelność zanurzając całość w wodzie ( oczywiście po wpięciu w instalacje i pod ciśnieniem) .

Uwaga , nie należy eksperymentować z szklanymi pojemnikami i trzeba zachować ostrożność przy pracach z urządzeniami pod wysokim ciśnieniem.



6. Co to jest Sidolux?

Sidolux, w skrócie sido, to środek nabłyszczający do podłóg produkowany przez firmę Lakma Cieszyn, dostępny w sklepach z chemią gospodarczą. Powszechnie używany w modelarstwie jako zastępstwo bezbarwnych lakierów błyszczących. W gruncie rzeczy jest po prostu lakierem akrylowym o przyjemnym zapachu. Jego główna zaletą jest cena: za cenę 2 słoiczków po 5 ml każdy nabywamy ok. litra lakieru, którego zapas starczy na lata.

Idealny do lakierowania modelu przed położeniem kalkomanii czy naprawy porysowanych owiewek. Inne specyfiki o podobnych charakterze to np. Pronto do podłóg, czy za granicą Future Polish (stąd pojawia się czasem nazwa 'futurka').


7. Jak kłaść kalkomanie?

Najczęstszym błędem robionym przez początkującego modelarza podczas kładzenia kalkomanii jest doprowadzenie do tzw. srebrzenia. Efekt ten powodowany jest przez drobinki powietrza dostającą się pod cienką błonkę kalkomanii. Żeby tego uniknąć należy polakierować powierzchnie modelu błyszczącym lakierem. Następnie kalkomanie moczymy przez kilka sekund w ciepłej wodzie (może być z domieszką detergentu), i kładziemy na ok. 1-3 minuty na wilgotnym papierze. W tym czasie powierzchnie, na którą zaraz położymy kalkomanię malujemy tzw. Set'em, czyli Decals Setting Solution. Jest to specjalny preparat, który przygotowywuje powierzchnie modelu pod kalkę. Szuwaks ten jest produkowany przez kilka firm np. Model Master, Microscale, Agama czy Gunze.

Następnie na pomoczona powierzchnię za pomocą pędzelka czy innego 'cusia' zsuwamy kalkomanię.

Oto ciekawy patent na zsuwanie kalki nadesłany przez fraglesa:
"Trudna do przewidzenia "precyzja" pędzelka mnie wkurza. Wolę patyczkiem. A nie jest to taki zwykły patyczek do szaszłyków, tylko patyczek specjalny, nieużywany (do szaszłyków). Przygotowany jest w następujący, magiczny sposób:

- najpierw, przed nakładaniem żelu cyjanoakrylowego na klejone części modelu, wgapiam się uważnie w pęczek patyczków. Wgapianie służy temu, aby wybrać ten jedyny, przeznaczony już przez los do wyższych celów, niż nabijanie szaszłykowych części;

- potem szybkim ruchem wyławiam go spośród wielu i nakładam nim cyjanoakryl. Czekam, aż cyjanoakryl wyschnie na koniuszku patyczka, a następnie tępym narzędziem (czyli konkretnie paznokciem) odspajam z niego nadmiar cyjanoakrylowej twardej powłoki. Pozostaje w miarę gładki i dość precyzyjny koniuszek patyczka, a na dodatek całkiem fajnie zaimpregnowany przed chłonięciem różnych cieczy modelarskich;

- teraz, aczkolwiek w trudnym do przewidzenia czasie, dochodzi do ponownego użycia tegoż patyczka w celu nakładania wikolopodobnego kleju Kristal Mikroskali (Microscale Kristal - opisany w rozdz. Kleje, przyp tłumacza :))na osłonę kabiny również losowo wybranego modelu. Nakładać należy malutkimi porcyjkami mieszczącymi się tylko na koniuszku patyczka. Po nałożeniu kleju nie należy wycierać jego resztek z patyczka, tylko poczekać, aż zaschnie. Utworzy sie wtedy na końcu taka gładziutka, lekko elestyczna powłoczka;

- dopiero teraz można użyć tak przygotowany patyczek do nakładania i korygowania kalek. Trzeba tylko najpierw pokiwać się nad stosikiem patyczków (jak przed ścianą płaczu ) żeby odnaleźć ten jeden, jedyny, wskazany przez los."
Podziękowania dla fraglesa.

Ustawiamy kalkomanię w docelowym położeniu paluchem, pędzelkiem lub magicznym szaszłypatyczkiem, po czym (bardzo delikatnie!) przy pomocy np. papierowego ręcznika przyciskamy do powierzchnia tak, aby nadmiar płynu i, co ważniejsze, powietrze uszło spod kalki. Teraz używamy innego szuwaksu, mianowicie Decal Solvent Solution , czyli tzw. Sol'a (np. f-my Model Master, Microscale lub Agamy). Jest to preparat, który rozpuszcza kalkomanię powodując, że 'zapada' się ona w zakamarki, dopasowywując do faktury powierzchni. Od tej chwili nie wolno dotykać kalkomanii gdyż jest ona bardzo delikatna. Niektóre kalkomanie mogą się nawet pomarszczyć doprowadzając modelarza do zawału, jest to normalny efekt, na który nie należy zwracać uwagi (jak ktoś ma słabe serce może w tym czasie obejrzeć 'M jak Miłość'). Po położeniu wszystkich kalkomanii zabezpieczamy je lakierując cały model.

Opcja tanio: z powodzeniem stosuje zamiast Seta Sidolux. Ponieważ jest to bezbarwny lakier, więc za jednym zamachem załatwiam kwestię błyszczącej powierzchni oraz przywierania kalki. W zasadzie po wyschnięciu niemożliwym jest oderwanie przyschniętej kalki. Zamiast Sola z równym powodzeniem używam 30% roztworu zmywacza Wamodu z wodą. Działa idealnie.

Więcej na ten temat: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20971

8. Co to jest wash?

Wash to sposób na wydobycie efektu światłocienia na małym modelu tak, aby udawał obiekt większy i bardziej realistyczny. Jeżeli obejrzycie zdjęcia prawdziwego obiektu: samolotu, czołgu, żołnierza czy samochodu to niektóre elementy np. wgłębienia felg, fałdy munduru, zagłębienia i kanty są skryte w cieniu. Model jest zbyt mały, a faktura zbyt płaska, aby światło zachowywało się w podobny sposób. Aby oszukać oko we wgłębienia faktury wpuszcza się trochę ciemnego pigmentu w postaci właśnie tzw. washa. Wash to bardzo rozrzedzona farba, właściwie to zabrudzony rozpuszczalnik, mniej więcej w proporcji 1:10, czyli na jedną kroplę pigmentu dajemy 10 kropel rozpuszczalnika. Taką miksturą zapuszczamy przy pomocy cienkiego pędzelka zagłębienia modelu. Jeżeli coś się rozleje na boki, to przy pomocy wacika lub szmatki zwilżonej rozpuszczalnikiem można później nadmiar zetrzeć.

W zależności od stosowanych farb i rozpuszczalników mamy washe temperowe (tempera, czyli plakatówka rozmieszana w wodzie z detergentem), olejne (farby olejne rozmieszane w rozpuszczalniku) czy akrylowe (akryl rozpuszczony w spirytusie). Bardzo polecany dla początkujących jest wash temperowy, którego efekty, w razie niepowodzenia są całkowicie odwracalne (wystarczy wash zmyć szczotką z wodą i mydłem). Więcej na temat washa przeczytasz tu:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=2033
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=1634
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20952



9. Co to jest drybrushing?

Celem drybrushingu jest dokładnie to, co i washa, czyli uzyskanie efektu światłocienia. Przy czym o ile wash maił wydobyć fakturę elementów zagłębionych a więc i zacienionych, celem drybrushingu jest podkreślenie rozjaśnionych elementów wypukłych: nitów, uchwytów, krawędzi itp. W tym celu przygotowujemy rozjaśnioną wersję farby bazowej. Po czym moczymy w nim gęsty i szeroki pędzel. Następnie bardzo dokładnie (!) wycieramy pędzel w papierowy ręcznik. Czyścimy go dotąd aż nie zostawi juz ŻADNEGO śladu na papierze. Następnie jeszcze trochę go czyścimy. :) Po czym takim, kompletnie suchym pędzlem delikatnie pocieramy wypukłe części modelu. Po kilku, kilkunastu potarciach na wystających nitach, krawędziach etc, osadzi się pigment o ton jaśniejszy niż farba podkładu. Podobnie możemy przecierać farbą srebrną, aby uzyskać efekt, zużytej, startej farby położonej na blachę.

10.Na czym polega shading?

Zadaniem shadingu jest, podobnie nieco jak washu, nadanie modelowi charakteru zbliżonego do rzeczywistego obiektu i imitacji zachodzących na nim zjawisk optycznych. Daje znacznie bardziej subtelne efekty niż wash.

Pre-shading polega na pomalowaniu czarna farba tych fragmentów modelu, które na finalnym obiekcie powinny być ciemniejsze. Następnie pokrywając całość wierzchnią warstwą farby regulujemy zakres ciemnych plam i kontrastów. Konkretnie w samolotach wygląda to tak:
1. malujemy całość kolorem podkładu (neutralny szary)
2. Malujemy linie podziału blach, zagłębienia etc czarną farbą (nie musi być precyzyjnie)
3. Malujemy powierzchnie pomiędzy czarnymi liniami kolorem kamuflażu
4. Malujemy całość kolorem kamuflażu i obserwujemy kontrast pomiędzy powierzchniami jasnymi pomalowanymi wcześniej a cieńszą warstwa położoną na czerni. W momencie, kiedy kontrast osiąga zadowalająca nas subtelność, kończymy malowanie.

Post-shading polega na pomalowaniu uzyskaniu podobnych efektów przy pomocy mocno rozcieńczonej ciemnej farby, ale już po pomalowaniu kamuflażu. Zaleta post-shadingu jest możliwość uzyskiwania znacznie ciekawszych i pełniejszych efektów, bezproblemowych również na skomplikowanych, wielokolorowych camo, uzyskiwaniem efektów również na kalkomaniach. Wada jest to ze jest to technika dla zaawansowanych, takich, którzy dobrze czuja swój aerograf, albowiem wyjątkowo łatwo 'skopać' dobrze wykonany model na tym ostatnim, wykańczającym etapie.

11. Jak zrobić ślady eksploatacji

Ślady eksploatacji tworzone są po to, aby model przypominał mniej lub bardziej używany w realu obiekt, a nie obiekt, który opuścił fabrykę. Efektami eksploatacji mogą być: brud i kurz osadzający się na pojazdach i wciskających w szpary, piasek i błoto na kołach czy gąsienicach, olej i smar wyciekający z silnika, okopcenia od wydechów, okopcenia od karabinów i dział, odpryski i zarysowania farby, rdza i korozja.
Najistotniejszym zasada przy robieniu śladów eksploatacji jest umiar. Wyjątkowo łatwo przeholować a wówczas nasz model będzie przypominał karykaturę. Najbezpieczniej jest wzorować się na zdjęciach prawdziwego obiektu.

Krótkie wytyczne odnośnie efektów eksploatacji:
- brud, kurz: lekka mgiełka z aerografu, lub niewielkie ilości rozrzedzonej farby nakładane aero, jak przy post-shadingu
- błoto: farba lub pigment zmieszany z klejem i np. mąką (patrz więcej tu: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=2241)
- olej, smar, benzyna: rozrzedzona czarna błyszcząca farba nakładana przy pomocy cienkiego pędzelka, ewentualnie później szybko przeciągnięta suchym szerokim pędzlem zgodnie z kierunkiem układania się smug.
- piasek i kurz: suche pigmenty, pastele nakładane przy pomocy pędzelków
- okopcenia: aerograf i mocno rozcieńczona farba, pigmenty i pastele nakładane pędzelkami.
- odpryski i zadrapania: cienki pędzelek z metalizerem odpowiedniego koloru (np. aluminium i srebrny na samolotach, gunmetal na czołgach), dobrze zatemperowana srebrna kredka.
- rdza: zacieki robione przy pomocy rdzawych kolorów (np. Pactra Rust), ewentualnie przeciągnięte suchym szerokim pędzlem zgodnie z kierunkiem układania się smug. Do rdzy sa również dedykowane preparaty np. zestaw Rustall. Zestaw zawiera cztery płyny: RUSTALL do wykonania idealnego efektu rdzy, BLACKWASH do wyciągnięcia detali i drobnych elementów z tła modelu, DEADFLAT do uzyskania idealnej powierzchni matowej oraz DUST do pokrycia modelu kurzem.

12. Krótkie podsumowanie kolejności etapów (poszczególne etapy są fakultatywne) w wykańczaniu modelu:
- malowanie podkładu
- preshading
- malowanie kamuflażu
- nałożenie błyszczącej warstwy
- nałożenie kalkomanii
- werniksowanie na mat
- drybrushing
- postshading
- ślady eksploatacji

13. Co to znaczy waloryzacja modelu?

Waloryzacja, czyli wzbogacanie modelu. Model można budować out-of-the-box (OOB czyli 'prosto z pudła') używając do budowy tylko tego co zapewnił producent. Po nabyciu pewnego doświadczenia wielu modelarzy decyduje się uzupełnić swoje modele o elementy, które mogą poprawić ich estetykę oraz zgodność z rzeczywistym obiektem. Mogą to być elementy wykonane samodzielnie np. z drutu czy kawałków plastiku, mogą to być gotowe elementy które można zakupić na rynku: 'blaszki' czyli elementy wykonane z cienkiej fototrawionej blachy (np. firmy Eduard lub Part), 'żywice' czyli z reguły bardzo dokładnie odtworzone fragmenty pojazdu lub samolotu do wklejenia w istniejące części, elementy metalowe, np. lufy do czołgów, gąsienice zastępujące z reguły mało doskonałe fabryczne 'gotowce'.

14. Gdzie to wszystko kupować?

Wchodząc w hobby modelarza musisz mój drogi forumowiczu mieć oczy i uszy otwarte. Nigdy nie wiesz gdzie natkniesz się na kolejny bardzo przydatny gadżet do Twojej pracowni. Puszki po kocim żarciu, stare druty, opakowania po jogurcie, małe kubeczki z MacDonalda do nalewania ketchupu, klipsy do wieszania prania – oto tylko niektóre z bardzo przydatnych przedmiotów codziennego użytku na które powinieneś zacząć zwracać baczną uwagę. Ponadto możesz zacząć robić zakupy w dedykowanych sklepach.

a) Sklepy Modelarskie
Poszukaj jakiś w swoim mieście. Oto niektóre adresy (http://www.old.modelarstwo.org.pl/rynek ... index.html) , a oto lista uaktualniona w Warszawie ( http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=20810). Jeżeli nie znalazłeś sklepu w swoim mieście, zawsze możesz zrobić zakupy w Internecie. Tutaj znajdziesz listę sklepów internetowych wraz z rekomendacjami klientów, członków tego forum: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=19689.

b) Sklepy internetowe.
Ponadto możesz robić zakupy w internecie za granicą. Pamiętaj, że kupując w USA lub w Japonii musisz się liczyć z tym że do wartości paczki Urząd Celny Poczty Polskiej doliczy ci VAT. :(

Możesz też kupować na Allegro. Pamiętaj jednakże Allegro nie jest sklepem: składają tam oferty prywatni ludzie, można zatem się naciąć. Unikaj sprzedających z 'kopertkami', sprawdź historię i komentarze sprzedawcy: jeżeli ma dużo negatywów lub sprzedawał/kupował duperele po kilkanaście złotych a teraz oferuje profesjonalny kompresor Iwaty za 2 tysiące to raczej sobie odpuść tą transakcje. Jednocześnie jednak chce zaznaczyć że wielu członków tego forum kupuje lub sprzedaje w necie, jest też wielu super sprzedawców z wieloletnią historią tak więc przy odrobinie ostrożności kupowanie na Allegro może być przyjemne. Zwłaszcza, że możesz tam dostać rarytasy niedostępne w normalnej sprzedaży w Polsce, np. preparaty Gunze czy metalizery Alclad.

c) Sklepy z narzędziami
Sklepy typu Castorama, Praktiker, Obi etc. są skarbcem w którym można grzebać godzinami. Znajdziesz tu wiele rzeczy niezbędnych, bardzo potrzebnych lub przynajmniej takich co to 'mogą się kiedyś przydać'. :)

d) Drogerie i sklepy z kosmetykami.
Weź za rękę dziewczynę/ narzeczoną/ żonę/ matkę/ koleżankę i zaszalej. :) W sklepach tego typu polecamy patyczki do manicure (jako drobny papier ścierny), rękawiczki jednorazowe (jako ochrona przed farbami i rozpuszczalnikami), nożyczki do paznokci (jako nożyczki do blaszek lub kalek), pędzelki i gąbki do kładzenia makijażu (jako cudowne narzędzie do nakładania suchych pigmentów), szerokie pędzle do pudru (jako narzędzie do oczyszczania powierzchni modelu z kurzu), kwaczki, czyli patyczki z watą (do czyszczenia aerografu), waciki (do czyszczenia w zasadzie czegokolwiek) i wiele, wiele innych cudowności.

e) Sklepy dla plastyków.
Najlepsze źródło farb olejnych lub temper do washa, suchych pigmentów do brudzenia, pędzli, folii do maskowania i masy innych cudów.

15. Porysowałem/ zamalowałem owiewkę! Co robić?
Nie rozpaczać. Jeżeli farba jest zamalowana farbę można usunąć np. przy pomocy wykałaczki. Jeżeli jest porysowana trzeba przeszlifować delikatnie rysy papierem ściernym zaczynając od gradacji 800 i schodząc coraz niżej i niżej, kończąc przynajmniej 2500 ale lepiej nawet na 8000. Dodatkowo owiewkę można wypolerować przy pomocy pasty do zębów i miękkiej szmatki (pasta działa jak pasta polerska). W rezultacie otrzymasz coś co się błyszczy ale jest kompletnie nieprzezroczyste. Taką mleczną owiewkę zanurzasz w miseczce z Sidoluxem lub Pronto i wkładasz ją do wyschnięcia do jakiegoś pudełeczka, a to w tym celu żeby do lakieru nie przylgnęły drobinki kurzu. Voila! Po wyschnięciu masz nową, piękną, błyszczącą owiewkę.
Zasadniczo większość modelarzy przeprowadza ów proces (przynajmniej maczania w Sido) niezależnie od tego czy owiewka jest porysowana czy nie. Dzięki temu wygląda ona o wiele lepiej niż egzemplarz fabryczny.

16. Mam swój model, ale przypomina on coś co kot przyniósł z podwórka. Jak go mogę poprawić?

Jeżeli model się nie udał a winna jest głównie strona malarsko-wykończeniową i chcesz go poprawić, należy zdjąć starą warstwę farby. W tym celu można wykorzystać:
- Kreta, specyfika do udrażniania rur, czyli sodę kaustyczną. Po rozpuszczeniu w misce kreta w wodzie można w nim umieścić model i poczekać aż farba zejdzie. UWAGA: roztwór sody jest żrący! Zachować ostrożność!
- płyn hamulcowy, ma ponoć podobne właściwości i pozwala pozbyć się farby,
- zmywacz Wamodu, wacik umoczony w tym specyfiku zmyje dowolną farbę.
Kolejny sposób o którym wyczytałem na Aircraft Resource Center wykorzystuje dostepne i u nas szuwaksy do czyszczenia brudnych piekarników. Środek taki popsikany na farbę zdejmuje jej warstwe po 40-60 minutach. Autor sugeruje aby nie przekraczać czasu 60 min kontaktu plastiku z środkiem. Aby przyspieszyć proces zdejmowania zmiękczonej farby przydaje się szczoteczka do zębów. UWAGA: specyfiki te wydzielaja dośc ostre opary, polecam pracę w dobrze wentylowanym miejscu. Jedną z modyfikacji powyższej metody jest spryskanie modelu płynem do czysczenia piekarników, po czym włożenie go do plastikowej torebki i umieszczeniu w zamrażalniku na kilkanaście do dwudziestu minut. Wg autora pomysłu (również na ARC) farba schodzi po takim zabiegu aż miło.
Więcej o usuwaniu farb:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=4214
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... php?t=1330 :)

17. Maskowanie modelu

Maskowanie polega na zakryciu powierzchni niemalowanych przed malowaniem (ale mądrość :) ). Chodzi o to by ułatwić sobie pracę: jeżeli cześć powierzchni jest zakryta wówczas mogę malować aerografem pa wsjem.

Do maskowania nieregularnych plam najpopularniejszy są fluidy maskujące (typu Maskol opisane wcześniej). Powierzchnię, która ma pozostać niepomalowana malujemy maskolem i czekamy aż wyschnie. Po pomalowaniu farbą delikatnie podważamy róg maskowania np. zaostrzoną wykałaczką i ściągamy całość jak gumę. UWAGA: Maskol Humbrola nie powinien zostawać zbyt długo na farbie, gdyż pozostawia po sobie przebarwienia.

Do maskowanie wg linii używamy taśmy (najlepsza Tamiya, patrz pkt 2). Przed położeniem na warstwę farby warto osłabić nieco klej (zmniejszamy prawdopodobieństwo zerwania farby wraz z taśmą) poprzez kilkukrotne przyklejenie do szyby, blatu czy (najlepiej) czoła (błeee) :). Aby taśma zamaskować linie krzywe lub linie na bardzo obłych powierzchniach można taśmę przyciąć na cienkie paski ok. 1 mm. Lepiej będą się układać.

Obie powyższe techniki można połączyć np. brzegi wyklejam taśmą a środek wypełniam maskolem. Mam wówczas większą kontrole nad krawędziami.

Plastelina techniczna typu Blutac czy Tack-all, dostępne są w większości papierników. Jest to miękka, bardzo kleista substancja, która można dowolnie formować. Nie zostawia tłustych śladów na klejonej powierzchni. Blutac uformowany w wałeczki może służyć do wyznaczania krawędzi kamuflażu. Lekko obły kształt wałeczka spowoduje, że krawędź malowania nie będzie ostra, ale lekko rozmyta.

Aby wykonać rozmyte przejścia trzeba powierzchnie maskującą oddalić nieco od powierzchni malowanej. Można to zrobić naklejając kartkę papieru na cienkim wałeczku blu-taca.

Maskowanie owiewki można przeprowadzić na kilka sposobów. Po pierwsze można kupić gotowe maski Eduarda lub Montexu. Po drugie można zrobić własne przyklejając paseczki taśmy Tamiya, którą następnie docinamy na owiewce delikatnie NOWYM nożykiem. Miejsca pomiędzy nimi wypełniamy maskolem. Po trzecie można wykorzystać Parafilm. Jest to specjalna błona, która służy w warunkach laboratoryjnych do uszczelniania probówek, zaadaptowana do potrzeb modelarstwa. Aby użyć Parafilm należ odciąć z rolki kawałek, następnie chwycić silnie palcami i rozciągnąć na 2, 2,5 krotność oryginalnego rozmiaru. To spowoduje, że z błony wydzieli się specjalny klej. Następnie należy Parafilmowi pozwolić się „zbiec”. Po kilku minutach Parafilm jest gotowy do użycia. Przykładamy go do owiewki i delikatnie palcem, lub wacikiem na patyku przyklejamy do zakamarków owiewki. Nie należy używać twardych narzędzi: drewnianych lub metalowych! Po czym NOWYM nożykiem docinamy maskę na wymiar, i jeszcze raz paluchem dociskamy brzegi.

18. Jak pochwalić się swoimi modelarskimi dokonaniami?

Najpierw trzeba wykonać kilka zdjęć obiektu. :) Informacje na temat fotografowania modeli znajdują się w tym wątku.
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=23373
Znajdują się tam tez linki do innych artykułow dotyczących tej tematyki.

Następnie zdjęcia hostujemy na którymś z darmowych serwerów fotograficznych lub otwieramy własną stronę www.
Strony www: http://republika.onet.pl/ (wyposażony w pełen FAQ jak procedować)
Przykładowe darmowe hostingi zdjęć: http://www.fotosik.pl/ , www.photobucket.com
Następnie zgodnie z instrukcjami w regulaminie: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=210 podpinamy zdjęcie. Gotowe.

19. Linki z wiedzą modelarską

Cała masa przydatnych informacji (i to po polsku!): http://www.old.modelarstwo.org.pl/techn ... hnika.html

Poradniki firmy Testor's na temat wszelkich technik modelarskich, do sciągnięcia w formacie pdf: http://www.testors.com/hobbyist_guides.asp

Testor's Scale Workshop (tej firmie należy sie pomnik od modelarzy :) ) zawierający masę porad m.in w formie filmów video! : http://www.scaleworkshop.com/index.html

20. Ogólne informacje dotyczące zdobywania wiedzy na Forum

Jeżeli korzystając z tego FAQ oraz zamieszczonych w nim linków nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, skorzystaj z funcji 'Szukaj' w prawym górnym rogu tego Forum. Istnieje bardzo duża szansa że temat był już wielokrotnie i wyczerpująco omawiany. Skorzystaj też z Googla lub innej wyszukiwarki, pokłady Internetu (zwłaszcza anglojęzycznego) wśród stert śmieci zawierają niezmierzone pokłady mądrości. Oto szczegółowa instrukcja korzystania z wyszukiwarek autorstwa Rafała:
Rafal napisał(a):Witajcie,

Forum jest skarbnicą wiedzy wszelakiej o modelarstwie. Warto je czytać i rozwijać swój warsztat. Czasem trzeba jednak czegoś poszukać. No i zaczynają się schody...

Stopień pierwszy - zadajemy pytanie nie sprawdziwszy czy ktoś nie zadał już podobnego albo wręcz takiego samego pytania...

Stopień drugi - nie mamy póki co zamiaru zadawać pytania, ale chcemy poznać opinie innych na konkretny temat...

Forum (i Google) dostarcza doskonałych narzędzi do chodzenia po tych stopniach.

Z prawej strony u góry znajduje się menu z pozycją Szukaj. Po kliknięciu w ten link otwiera się strona http://www.modelarstwo.org.pl/forum/search.php. W tym momencie można wpisać szukane hasło w pole Szukane słowa kluczowe np. aerograf. Po kliknięciu Szukaj Forum odszuka wszystkie wystąpienia słowa aerograf i wyświetli je w postaci listy.
Ważna opcja (lewa strona na dole) to wyświetlanie wyników jako posty lub
jako tematy. W przypadku postów mamy podgląd początkowych znaków (domyślnie 200) danego postu i możemy ocenić, czy jest to o co nam chodziło. W wypadku wyświetlania listy tematów trzeba do każdego tematu wejść z osobna.

Wady tej pozbawione jest wyszukiwanie przez Google. Jako fraze wyszukiwana wpisujemy do przeglądarki site:www.modelarstwo.org.pl inurl:forum aerograf.
site:www.modelarstwo.org.pl inurl:forum informuje Google, że chcemy wyszukać informacje tylko z domeny www.modelarstwo.org.pl i które w adresie mają słowo forum (aby nie przeszukiwać Polskiej Witryny Modelarskiej). W odpowiedzi dostaniemy listę tematów zawierających słowo aeograf razem z kontekstem, tak jak to zwykł czynić Google.

W przypadku wyszukiwania wyszukiwarką Forum można szukać także słów pokrewnych - jeśli napiszemy jako frazę do wyszukiwania aeograf*, to Forum wyszuka wszystkie posty/tematy, w których występują słowa zaczynające się od ciągu znaków aerograf np. aerografu, aerografia, aerografowi itp.

W Googlu podobny efekt można uzyskać pisząc tak
site:www.modelarstwo.org.pl inurl:forum (aerograf OR aeografu OR aeografem). W tym wypadku trzeba jednak wymieć wszystkie interesujące nas słowa oddzielając je słowem OR pisanym wielkimi literami. (Tak mówi teoria, praktyka niestety pokazuję że ten OR działa jak and, przynajmniej na Forum, bo gdzie indziej działa ok, do sprawdzenia z Google).

Rafal


Jeżeli nadal błąkasz się we mgle przypuszczeń zadaj pytanie lecz przedtem koniecznie przeczytaj -> http://rtfm.killfile.pl/ Choć zasady tam opisane dotyczą tematów komputerowych, są jednak na tyle uniwersalne, że pomogą Ci w efektywnym zadaniu pytań i otrzymaniu w pełni satysfakcjonujących odpowiedzi.
Ostatnio edytowany przez Siodlo Pon Kwi 28, 2008 2:56 pm, edytowano w sumie 10 razy
pozdrawiam
Tomek Siedlecki
Image
Image
Awatar użytkownika
Siodlo
 
Posty: 889
Rejestracja: Śro Paź 08, 2003 10:21 am
Miejscowość: W-wa

Postprzez Macio4ever » Wto Wrz 05, 2006 5:55 pm

Witam,

W tekście są drobne nieścisłości i/lub literówki:

1) Typy aerografów: te z mieszaniem wewnętrznym (farby i powietrza) właśnie są dokładniejsze i mają drobniejszą mgiełkę. W zasadzie wszystkie dwukacyjne są "internal mixing"

2) Nie wytłumaczono czym jest jedno i dwufunkcyjny:

a) Jednofunkcyjny - spust uruchamia tylko jedno z dwojga powietrze lub farbę (zwykle otwiera zawór powietrza).
b) dwufunkcjyjny - spust otwiera zawór powietrza i przy cofaniu zwiększa przepływ farby

Są też rozwiązania specjalizowane gdzie np ilość powietrza zależy od stopnia uchylenia spustu (chyba Harder&Steinbeck ma tai model)

3) Przy Azteku jest "unikane" zamiast "unikalne"

4) "Najlepszym źródłem powietrza jest bez wątpienia sprężarka zbudowana na bazie agregatu lodówkowego"

No przepraszam ale to jest hmmm dość jednoznaczna i trudna do zaakceptowania opinia :roll:

Zamieniłbym na "Najlepszym źródłem powietrza (pod względem napędzania aero) jest urządzenie podające powietrze, czyste (bez wody, oleju i innych zanieczyszczeń) w sposób ciągły (bez pulsowania), pozwalający na regulację ciśnienia oraz w ilości (l/min) wystarczającej do malowania wybranym aerografem/pistoletem"

Jeżeli wybierasz/nabywasz źródło powietrza oprócz aspektów technicznych warto wziąć pod uwagę:

1) Trwałość i gwarancję
2) Koszt nabycia i utrzymania
3) Awaryjność
4) Gabaryty i poziom głośności
5) Swoje umiejętności jeśli robisz źródło sam

4) VAT do przesyłek zagranicznych (tylko spoza strefy VAT czyli Azja, Stany) jest doliczany jeżeli wartość przekracza próg wartości (liczonej z kosztami przesyłki) - bodajże 50$ i nie jest to regułą. Nowicjuszom warto też dodać, że często, nawet po doliczeniu VATu i tak jest taniej niż w Europie)

Mam nadzieję, że trochę pomogłem

Pozdrawiam

Macio4ever
Macio4ever

www.macio4ever.net

---------------------------
First Man Than Machine
Awatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 260
Rejestracja: Wto Sty 18, 2005 2:31 am
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Tomasz Mańkowski » Wto Wrz 05, 2006 7:05 pm

Witam,
Macio4ever napisał(a):4) VAT do przesyłek zagranicznych (tylko spoza strefy VAT czyli Azja, Stany) jest doliczany jeżeli wartość przekracza próg wartości (liczonej z kosztami przesyłki) - bodajże 50$ i nie jest to regułą.


Gwoli ścisłości - ten próg ( dla osób fizycznych ) ustawiony jest na równowartość 45$ - tzn. jeżeli wartość celna ( czyli z kosztami przesyłki ) przekracza ten próg to przesyłka podlega odprawie celnej ( czyli trzeba zapłacić VAT plus koszta manipulacyjne dla poczty ).
Jednakże niejednokrotnie zdaża się tak, iż przesyła taka zwalniana jest przez Urząd Celny bez odprawy...

Pozdrawiam
Tomasz Mańkowski
ImageImage
Awatar użytkownika
Tomasz Mańkowski
Dobry Duch PWM
 
Posty: 1317
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 10:16 pm
Miejscowość: na południe od Warszawy

Postprzez SebastianC. » Wto Wrz 05, 2006 8:45 pm

Kilka dni temu dzwoniłem do Izby Celnej w Katowicach w sprawie opłat celnych za sprowadzenie modeli z strefy poza VAT. Odpowiedziano mi, iż w przypadku osoby fizycznej dolny próg wartości wyniosi 22 euro (ok. 85-87zł). Czyli przy przesyłce o wartości powyżej tej kwoty może zostać naliczony VAT.
Na warsztacie: Mirage 2000C


Image Image
Awatar użytkownika
SebastianC.
 
Posty: 84
Rejestracja: Nie Cze 06, 2004 2:02 pm
Miejscowość: Rybnik

Postprzez Asarus » Pią Wrz 26, 2008 2:30 pm

Co do kleju: Revell Contacta Proffesional z igłą jest bardzo wydajny i mozna go precyzyjnie nakładac, ale trzeba bardzo uważac (klej jest bardzo żadki) gdy nałoży sie za dużą kroplę plastik się zapada :?

A co do maskowania nie potrzeba żadnej specjalnej silikonowej chemi... Wystarczy zwykły Wikol :D Po zaschnieciu idealnie maskuje i łatwo potem sie go zciąga.
Awatar użytkownika
Asarus
 
Posty: 788
Rejestracja: Śro Wrz 24, 2008 7:18 pm
Miejscowość: okolica Warszawy NDM

Postprzez EsKeL » Wto Paź 20, 2009 3:46 pm

Widzę że ile izb celnych tyle wersji;/ ja zostałem poinformowany w taki sposób:

podatek VAT (22% od osób fizycznych) nalicza się za przesyłki o wartości powyżej 20 albo 30zł.
cło nalicza się za przesyłki powyżej 150 euro

Ale ja mam sprawdzony patent na obie opłaty. Biorę maksymalnie w paczkę dwa modele i jeszcze nigdy nie zapłaciłem ani VATu ani cła pomimo że nieraz wartość paczki z przesyłką wynosiła ponad 500-600zł. Raz tylko zamówiłem paczkę z czterema modelami i buuum VAT 87zł ;/ Po tej wpadce właśnie dzwoniłem po Izbach celnych i właśnie tak zostałem poinformowany.

Jest na to jeszcze jeden sposób można napisać maila do danego sklepu aby wysłali nasza paczkę jako podarunek. W takim przypadku nie wkładają oni rachunku ale Izba Celna nie mają prawa nakładać jakikolwiek opłat
Awatar użytkownika
EsKeL
 
Posty: 1430
Rejestracja: Czw Kwi 30, 2009 10:17 pm
Miejscowość: Wąbrzeźno /k. Torunia

Postprzez Tomek Pawlukowiec » Wto Paź 20, 2009 4:45 pm

Ja chciałem tylko dodac, że GUNZE też ma przedstawiciela w Polsce, nie tylko Tamiya ;).
Awatar użytkownika
Tomek Pawlukowiec
 
Posty: 1853
Rejestracja: Pią Lut 20, 2009 4:08 pm
Miejscowość: okolica Warszawy

Postprzez Kuba Galicki » Wto Paź 20, 2009 5:20 pm

Ja chciałem tylko dodac, że GUNZE też ma przedstawiciela w Polsce


I to jeszcze z Wrocławia ! :)
Image
Awatar użytkownika
Kuba Galicki
 
Posty: 1085
Rejestracja: Sob Maj 17, 2008 9:59 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Tomek Pawlukowiec » Wto Paź 20, 2009 6:05 pm

Zgadza się :)
Awatar użytkownika
Tomek Pawlukowiec
 
Posty: 1853
Rejestracja: Pią Lut 20, 2009 4:08 pm
Miejscowość: okolica Warszawy

Postprzez Siodlo » Śro Gru 09, 2009 2:40 pm

EsKeL napisał(a):Widzę że ile izb celnych tyle wersji;/ ja zostałem poinformowany w taki sposób:
at

Niezupełnie, post Sebastiana i mój poradnik są stare a świat nie stoi w miejscu. W międzyczasie zmieniły sie przepisy. Oto obowiązujący update w sprawie ceł i VAT na przesyłki z zagranicy:


Gazeta.pl napisał(a):1 grudnia 2008 r. - od tego dnia obowiązują nowe limity zwolnień celnopodatkowych
Od grudnia obowiązują wyższe zwolnienia z cła dla przesyłek otrzymywanych z zagranicy. Przesyłki spoza krajów Unii mogą być objęte cłem, VAT i niekiedy podatkiem akcyzowym. Wyższe zwolnienie oznacza, że za przesyłkę zapłacimy przy odbiorze mniej pieniędzy.


Zwolnienia z należności celnopodatkowych


Od grudnia obowiązują wyższe zwolnienia z cła dla przesyłek otrzymywanych z zagranicy. Przesyłki spoza krajów Unii mogą być objęte cłem, VAT i niekiedy podatkiem akcyzowym. Wyższe zwolnienie oznacza, że za przesyłkę zapłacimy przy odbiorze mniej pieniędzy.
Polska, przystępując do Unii Europejskiej, została objęta unią celną, czyli przepisami celnymi obowiązującymi na terenie całej Wspólnoty. Objęcie Polski unią celną związane jest z przyjęciem jednolitych zasad dotyczących obrotu towarowego z państwami trzecimi. Oznacza to, że również zwolnienia z należności celnych będą obowiązywały w Polsce, gdy wprowadzają je unijne przepisy. Trzeba pamiętać, że towary przywożone lub otrzymywane spoza krajów unijnych podlegają należnościom celnym. Odprawie celnej będą więc podlegały jedynie towary, które zostały sprowadzone spoza Unii Europejskiej lub są wywożone do krajów trzecich.

Większy limit zwolnienia
Od grudnia zaczęły obowiązywać przepisy unijne, które wprowadzają większy limit zwolnienia dla towarów otrzymywanych w przesyłkach z krajów pozaunijnych (np. USA, Japonii, Kanady). Limity wartościowe i ilościowe towarów zwolnionych z należności przywozowych zostały podniesione (np. upominki, paczki, wino), z wyjątkiem przywozu wyrobów tytoniowych przywożonych przez podróżnych (w ruchu pieszym, kolejowym i transporcie kołowym).

Przede wszystkim zostały wprowadzone zmiany limitów przywozowych dla podróżnych oraz zwolnień celnych w obrocie pocztowym i kurierskim. Najważniejszą informacją dla osób, które robią zakupy przez internet, jest zwiększenie z 22 euro (ok. 86 zł) do 150 euro (590 zł) kwoty wolnej od cła przy zakupach z krajów pozaunijnych. Przesyłki z tych państw, których wartość nie przekracza 150 euro, nie będą podlegały ocleniu. Jest to ok. siedmiokrotny wzrost kwoty zwolnionej z cła. Oznacza to, że koszt zakupu przez internet zmniejszy się z uwagi na większe zwolnienie.

Trzeba przypomnieć, że podatnicy sami nie muszą wypełniać zgłoszeń celnych od paczek otrzymywanych z zagranicy. Rozliczenia należności celnopodatkowych dokonuje Poczta Polska. Pobieranie należności celnych i podatkowych przez operatora pocztowego jest korzystne dla podatników - odbiorców paczek, gdyż zwalnia ich z obowiązku samodzielnego regulowania tych należności i wypełniania innych obowiązków wynikających z przepisów celnych.

Należności podatkowe
Paczki, które otrzymujemy spoza państw unijnych, są objęte nie tylko cłem. Trzeba wspomnieć, że podlegają one też należnościom podatkowym: VAT oraz akcyzie (gdy kupujemy wyroby akcyzowe, np. alkohol, papierosy). Zasada opodatkowania takich przesyłek jest taka, że najpierw płacimy cło, od wartości celnej powiększonej o cło, ewentualną akcyzę, a od całości jeszcze VAT. Podstawą opodatkowania VAT w imporcie towarów jest więc wartość celna powiększona o należne cło. Jeżeli przedmiotem importu są towary opodatkowane podatkiem akcyzowym, podstawą opodatkowania jest wartość celna powiększona o należne cło i podatek akcyzowy. Wyższy limit zwolnienia dla cła nie oznacza takiego samego zwolnienia dla VAT lub akcyzy. Zwolnienia i limity w akcyzie i VAT dla paczek zagranicznych wynikają już z przepisów krajowych.

Co ciekawe, w ustawie o VAT nadal istnieje zwolnienie z tego podatku dla przesyłek zagranicznych w kwocie 22 euro. Zwalnia się od podatku import towarów umieszczonych w przesyłkach wysyłanych z terytorium państwa trzeciego (spoza krajów Unii) bezpośrednio do odbiorcy przebywającego na terytorium kraju, pod warunkiem że łączna wartość towarów w przesyłce nie przekracza kwoty wyrażonej w złotych, odpowiadającej równowartości 22 euro. Tego zwolnienia od podatku nie stosuje się m.in. do:

• napojów alkoholowych,

• tytoniu i wyrobów tytoniowych.

Zwolnienia od VAT nie stosuje się do towarów importowanych w drodze zamówienia wysyłkowego.

Limity towarów otrzymywanych w paczkach bez cła i VAT dotyczą również przesyłek od osób fizycznych, czyli niekupowanych np. w zagranicznych sklepach internetowych. Towary w małych ilościach o charakterze niehandlowym, wysyłane z państwa trzeciego przez osobę fizyczną do innej osoby fizycznej mieszkającej na obszarze celnym Wspólnoty, są zwolnione do równowartości 45 euro.

Za przywóz o charakterze niehandlowym uważa się przywóz przesyłek, które jednocześnie:

• mają charakter okazjonalny,

• zawierają towary wyłącznie na własny użytek odbiorcy lub jego rodziny, które nie wskazują ani swoim charakterem, ani ilością na ich przeznaczenie handlowe,

• są wysyłane do odbiorcy przez nadawcę bez żadnego rodzaju opłat.

Inne zwolnienia
Jednak zwolnienie dla należności celnych dotyczy nie tylko przesyłek zamawianych przez internet, lecz także drobnych upominków przywożonych osobiście. Od grudnia zostały zwiększone limity przywozowe dla podróżnych: średnio ponaddwukrotnie ze 175 euro do 430 euro w ruchu lotniczym i morskim oraz do 300 euro w ruchu lądowym. Oznacza to, że bez cła można przywieźć prezenty i upominki o większej wartości. Oprócz upominków zwolnionych z cła podniesiono limit przywozu w bagażu podręcznym alkoholi. Zwiększono limity przywozowe z 2 l do 4 l wina i 16 l piwa. Ograniczono natomiast przywóz liczby papierosów, które można przywieźć na teren Wspólnoty bez cła, do 40 sztuk (w transporcie innym niż lotniczy i morski). Takie same zwolnienia obowiązują przy VAT oraz akcyzie.

[...]

WYSYŁANIE PACZKI KURIEREM

Według rankingu GP z pięciu największych firm kurierskich w Polsce, w przypadku przesyłek krajowych najlepszą ofertę mają TNT i UPS (w obu firmach za wysłanie paczki do 5 kg nie zapłacimy więcej niż 30 zł). Wysyłając najcięższą paczkę - 30 kg - z Warszawy do Olsztyna, trzeba się liczyć ze średnim wydatkiem 42-43 zł. Najkorzystniejsze ceny są w DHL (niecałe 40 zł) oraz w UPS (31 zł). Niewiele drożej (44 zł) taka przesyłka kosztować będzie w DPD. W TNT za paczkę o wadze 30 kg zapłacimy 52 zł.


pozdrawiam
Tomek Siedlecki
Image
Image
Awatar użytkownika
Siodlo
 
Posty: 889
Rejestracja: Śro Paź 08, 2003 10:21 am
Miejscowość: W-wa

Postprzez born2wice » Wto Gru 22, 2009 5:33 pm

skarbnica wiedzy...dzięki za wszystkie wskazówki
Shield of Athena Parthenos
Awatar użytkownika
born2wice
 
Posty: 5
Rejestracja: Pią Gru 18, 2009 1:20 am
Miejscowość: Malbork

Postprzez Yarpen Zirgin » Pon Sty 11, 2010 5:03 pm

Skarbnica wiedzy to to jest, ale jak sprawić, aby kalki przestały się błyszczeć, a potem model stał się matowy?
Yarpen Zirgin
 
Posty: 91
Rejestracja: Śro Sty 28, 2009 4:12 pm

Postprzez Rafhart » Pon Sty 11, 2010 10:10 pm

Pomalować go matowym lakierem.
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4010
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 4:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Postprzez Asarus » Pon Sty 11, 2010 10:10 pm

Kalki nakładać na błyszczącą powierzchnię przy użyciu specjalnych płynów do kalek, a następnie pomalować model lakierem matowym, by się nie błyszczał...
Michał Janicki
Warsztat: X-3 Stiletto 1/72
Awatar użytkownika
Asarus
 
Posty: 788
Rejestracja: Śro Wrz 24, 2008 7:18 pm
Miejscowość: okolica Warszawy NDM

Postprzez Yarpen Zirgin » Wto Sty 12, 2010 12:29 am

Jakim matowym, bo Agama nie działa i jak się błyszczał, tak się błyszczy.
Yarpen Zirgin
 
Posty: 91
Rejestracja: Śro Sty 28, 2009 4:12 pm

Następna

Wróć do Pozostałe

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość