Strona 12 z 12

PostWysłany: Sob Sie 11, 2007 1:13 am
przez Bercik
Dawaj dawaj, u mnie już od 4 dni kamuflaż jest gotowy. Teraz wszelkie "ulepszacze" powierzchni, kalkomanie i finito. Jako że mam pełno rozgrzebanych modeli pewnie to potrwa... Nie mam niestety chwilowo aparatu.

PostWysłany: Pon Sie 13, 2007 3:47 pm
przez Łukasz Zaorski
Stadium przed Surfacerem.

Image Image Image

Skrzydła nie są przyklejone, będę malował oddzielnie i na końcu dokleję. Tak samo stateczniki pionowe.
Przerobiłem też wydech. W modelu wychodzi to jako bardzo płytkie przetłoczenie, a u mnie jest przewiercone i wstawiona rurka. Przynajmniej teraz wiadomo co to jest :D

PostWysłany: Pią Sie 17, 2007 3:21 pm
przez Łukasz Zaorski
Zrobiłem preshading, chcę malować spód, a tu mi aero padł... I nie mam pojęcia co z nim jest :evil:

:arrow: Techmod podaje, że przejście kolorów było proste. Według mnie falowane. Kto ma rację (mam wrażenie, że ja)?

EDIT: Techmod ma rację ;o)

PostWysłany: Sob Sie 18, 2007 2:22 pm
przez Bercik
Image

W oczekiwaniu na kalki :)

PostWysłany: Nie Sie 19, 2007 7:56 pm
przez Łukasz Zaorski
Ładnie wyszło.
Też jestem na tym etapie. Jutro będę w Wawie szukał kalek ;o) Boję się tylko jednej rzeczy teraz: zaufałem Italeri i pomalowałem spód Medium Grey... a chyba powienien być Neutral Grey :roll:

PostWysłany: Nie Sie 19, 2007 9:14 pm
przez Bercik
O babolach w Italeri można książki pisać :evil: Ja teraz wykańczam detale i brudzę, tym razem bardzo delikatnie. Myślę, że z tydzień i na półkę...

PostWysłany: Pon Sie 20, 2007 9:10 am
przez marioszcz
Berciku wyszło rewelacyjnie. To cieniowanie.. fiu, fiu. A jeżeli można wiedzieć to jak wykonać te odznaczające się nity ?

PostWysłany: Pon Sie 20, 2007 9:28 am
przez Bercik
Dziękuję ale nie przesadzajmy ;o) Model ma wypukłe linie podziałowe i linie nitów, których nie zmieniałem więc producent wykonał większość roboty za mnie. Odtworzyłem tylko wypukłe linie na kadłubie które starły się przy obróbce, z wyciągniętego tworzywa klejonego extra thinem, nity sobie darowałem. Po malowaniu pokryłem model sido i polerowałem drobnym papierkiem. Nity wystają więc przypuszczam, że mocniej się wypolerowały i dlatego tak to wygląda (jednak nie starły się do gołego plastiku, farba cały czas na nich jest). Zatem nic spektakularnego nie zrobiłem ;o) Mam tylko nadzieję, że po werniksie nadal będzie je tak dobrze widać i że kalki siądą...

PostWysłany: Wto Sie 21, 2007 11:45 pm
przez Bercik
Tak sobie naklejam te kalkomanie i naklejam i im bardziej naklejam tym bardziej chce mi się płakać na to co serwuje Italerka. Popularne zdjęcie Mistela można znaleść bez problemu w sieci:

Image

Zdjęcie jest jednak dosyć niefortunne. Po pierwsze, marnej jakości, po drugie - samoloty ustawione są tak, że nie widać praktycznie żadnych oznaczeń...
No ale od początku:
-krzyże na górze skrzydeł są w instrukcji za blisko kadłuba względem tego co można znaleźć w różnych planach ale to pikuś...
-numer maszyny, w tym przypadku czerwone 5, Italeri pokazuje na stateczniku pionowym, tu gdzie swastykę. Na zdjęciu widać, że powinno być na samym już sterze
-rozkład plam kamuflażu na samej głowicy jest zupełnie inny na zdjęciu (łamany 70/71) niż w instrukcji (sam 71), co ciekawe - dużo bardziej poprawny jest na rysunku z pudelka :lol:

No więc naklejałem kalki patrząc na powyższą fotografię. Włoska firma ogranicza znaki od wspomnianego numeru (daje jeszcze 2 inne do wyboru) i krzyży. Tymczasem chwila w programie graficznym...

Image

i na skrzydle wyraźnie widać literę D... A to mocna przesłanka, że ten Junkersik na spodzie skrzydeł i bokach kadłuba miał jakieś oznaczenia których w modelu nie ma!! :evil: :evil: :evil:
Podobnie sprawa się ma ze 109. Nie przekonuje mnie zupełnie litera I na skrzydle, za bardzo pochyła. Raczej Y albo X...

Jajca po prostu :roll:

PostWysłany: Śro Sie 22, 2007 4:11 pm
przez Bercik
Image

Wszystko mam już w sumie pomalowane, teraz tylko trzeba poskładać to do kupy.

PostWysłany: Śro Sie 22, 2007 9:52 pm
przez Łukasz Zaorski
Nic o Italeri mi już nie mów. Swoje też przeszedłem.

MITCHELL :arrow: COMING SOON

Czyli w wolnym tłumaczeniu: skończyłem dziada. I jestem szczęśliwy, bo już więcej się nie będę męczył. Wprawdzie jest parę błędów, np. Medium Grey na spodzie, albo nie do końca spasowany przód (niestety z powrotem się wypaczył - jak bumerang...), ale efekt jest całkiem niczego sobie.
Jedno tylko mnie wnerwia - model przewraca się do tyłu pomimo kilogramów balastu. Napakowałem żelazem całą wnękę podwozia przedniego i gondole silników, a mimo to leci :( Coś jest nie tak :( Trzeba będzie dorobić jakąś podstawkę i przykleić.

Foty wkrótce :)

PostWysłany: Czw Sie 23, 2007 12:56 pm
przez voodoo
Mnie jakiś czas temu udało sie skończyć innego Italeri - 110 (1:72) zrobiony prawie pudła. Zachciało mi sie tylko trasować linie podziału blach. Niemało męczarni z tym miałem, głównie za sprawą rodzaju tworzywa. Sam model był bardzo fajny, póki był w ramkach...
Aha, oczywiście brakuje jeszcze swastyk na statecznikach... producent nie dał, a ja nie bardzo mam z czego dobrać chwilowo...
ImageImageImage
ImageImageImage
Uwagi mile widziane.

PostWysłany: Czw Sie 23, 2007 2:49 pm
przez Łukasz Zaorski

PostWysłany: Nie Sie 26, 2007 12:40 pm
przez Bercik
Gotowy :)

Image

PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 10:43 pm
przez lsobota
No to zaczynam zgłoszoną "Betty" - wprawdzie ze sporym opóźnieniem, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale ;o) Na wstępie chcę zaznaczyć, że zrezygnowałem z blaszek - pasy i kilka drobiazgów do kokpitu dorobię z drucików itp. rzeczy, posiłkując się zdjęciami i rysunkami wnętrza G4M2.

Na początek skleiłem skrzydła:
Image
Następnie wziąłem się za kabinę:
Image
Image
Złożyłem jeszcze na sucho silniki (żeby zobaczyć jak to się ze sobą składa):
Image