Parę słów o Wicherku

Parę słów o Wicherku

Postprzez Jarosław Hajduk » Czw Sty 29, 2004 9:10 pm

Witam wszystkich

Ten sam post umieściłem na "preclu", ale ponieważ nie wszyscy tam zaglądają, więc moze i kogoś "tutejszego" to zainteresuje.

Rzecz dotyczy pytań na temat możliwości modernizacji słynnego Wicherka do "współczesnych standardów".

Wicherek opracowany został jako model swobodnie latający, przystosowany do zdalnego sterowania w uproszczonej formie (tzn ster kierunku i ew. silnik).
W takiej wersji sprawuje się znakomicie, dając początkującym modelarzom
możliwość opanowania zarówno samodzielnego wykonania modelu, jego oblatania i nauczenia się podstaw sterowania nawet przy małych możliwościach "sprzętowych".
To że Wicherek tak poprawnie i wybaczająco lata przy uproszczonym sterowaniu zawdzięcza szczególnym cechom stateczności bocznej i proporcji momentów bezwładności. Niestety, "coś za coś".
Wicherek nie szczególnie nadaje się do przeróbki na bardziej zaawansowane formy sterowania (np. lotkami).
Przytoczę taką ciekawostkę: Pewien znajomy poprosił mnie o "ulotnienie"
Wicherka 25. Model wykonany był znakomicie, w zasadzie nawet "nadznakomicie".
Silnik 6.5 cm3, lotki, klapy, kesony na skrzydłach, oczywiście ster kierunku i wysokości. Wszystko pięknie, tylko przy pierwszym starcie okazało się że lotki działają "odwrotnie", pomimo że wychylają się prawidłowo !!!.
Zmniejszyliśmy wznios (po kilku próbach prawie do zera", ale i tak latał on
co najmniej dziwnie, jak na silnikówkę. Mocno mnie to zaintrygowało, więc
korzystając z faktu studiów na MEiL'u sprawdziłem stateczność Wicherka
programem zakładu mechaniki lotu. I co ? Wicherek jest niestateczny
kierunkowo, a w dodatku w pewnych zakresach kąta natarcia tego zabawnego profilu wykazuje niestateczność holendrowania. Sytuacja jeszcze się komplikuje przy niskim położeniu środka ciężkości (a więc załadowaniu wyposażeniem lub "wzmocnieniem" konstrukcji). Dodam, że niedobór stateczności kierunkowej w powiązaniu ze wzniosem skrzydeł praktycznie uniemożliwia sterowanie lotkami, ponieważ efekt oporowy lotek daje ślizg i moment przechylający przewyższający przechylający efekt lotek !
Mądrzejsi o te wyniki przebudowaliśmy wówczas Wicherka. Nowe skrzydła (z profilem Naca 2412), większy i wysoki statecznik pionowy, mniejszy
statecznik poziomy, mniejsza różnica kątów zaklinowania. Model zaczął latać poprawnie tyle że ... już zupełnie nie jak Wicherek, a kolega, który dopiero uczył się latać rozbił go niebawem. Zdesperowany, zbudował jeszcze raz zupełnie "oryginalnego" Wicherka 25 z silnikiem KMD-2.5, sterowanego sterem kierunku i wąziutkim sterem wysokości (pełniącym w zasadzie rolę trymera). Silnik nie był sterowany, można go było tylko zdalnie wyłączyć, odcinając paliwo. I co ? Kolega trochę się wstydził przyjechać z takim prostym modelem na Bemowo, więc ... oblatał go samodzielnie na łąkach koło Pomiechówka.
Dodam, że oblatał z sukcesem, nauczył się tym latać i miał "kupę" zabawy.
Następnym jego modelem była już "Dzikowa" Cessna na 6.5.
Jaki wniosek z tego nieco przydługiego opowiadania ? Zachęcam do budowy Wicherka, jako pierwszego modelu RC (jeżeli ktoś ma takie życzenie oczywiście), ale możliwie zgodnego z pierwotną ideą, zarówno w technologii jak i sterowaniu (ster kierunku, mały ster wysokości i silnik choć aparatura oczywiście proporcjonalna ;o) ). Daje to spore szanse powodzenia, a "rozkładający" się model naprawdę jest odporny na gorsze lądowania (o ile tylko wyłączy się napęd), zazwyczaj potrafi wylądować sam, jak mu się nie przeszkadza.

Pozdrawiam
Jarek

P.S. Wicherek 10 sterowany aparaturą Pilot-2 i napędzany silnikiem Striż 1.5 był moim pierwszym (udanym) modelem latającym RC (w 1980 r) :D
Jarek
Awatar użytkownika
Jarosław Hajduk
 
Posty: 32
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 5:29 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Andrzej Kostrubała » Czw Sty 29, 2004 9:54 pm

Witam.Konczę wląśnie 25 RC po blisko 30 latach leżakowania(sezonowania) .W moim modelu wzmocniłem kadłub-balsa między poprzeczki na górę i na dół i w środek 3 mm pod bowdeny.W skrzydłach oprofilowałem balsą natarcie i spływ i okolicę przykadłubowa wykleiłem balsą. ką t wzniosu 3st.Silnik zgodnie z sugestiami kolegow z PWM 3st dól 2 st w prawo.poj6,5os max.oklejony tradycyjnie japonką.Statecznik pozimy kratownica ster wys 2,5 cm.Podwozie gotowe drut 3.2 wzmacniany sklejką 3 mm (podobne rozwiAzanie widziałe w Piperze.Do tego obowiązkowo pływaki i narty o ile przetrwa pierwsze loty.Małe pytanko czy przy pierwszych oblotach mogę liczyć na pomoc kolegow z Warszawy.Mieszkam ok 100km od więć nie ma problemu z przyjazdem.Pozdr
Andrzej
Andrzej Kostrubała
 
Posty: 212
Rejestracja: Nie Lis 09, 2003 11:11 pm
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez Szymon Bartuś » Czw Sty 29, 2004 11:25 pm

Jarek napisał(a): [...] tylko przy pierwszym starcie okazało się że lotki działają "odwrotnie", pomimo że wychylają się prawidłowo !!!


Pierwsza myśl, jaka mi się nasuneła to reakcje wszelkich samolotów na ruchy sterów przy kątach natarcia zaraz przy granicy przeciągnięcia.
Lotka wtedy idze w dół - chce podnieść skrzydło przez "dodanie" siły nośnej, a tu... reakcja odwrotna - lotka, zrobiła, że skrzydło przekroczyło granice krytyczne opływów przy tej prędkości i... skrzydło idzie w dół, bo się przeciągneło!
Oglądałem niedawno pewien program na Discovery i mnie to bardzo zaciekawiło.
Czy ten efekt miał tu dużą rolę do odegrania?

Potem dowiduję się z twojej wypowiedzi:

Dodam, że niedobór stateczności kierunkowej w powiązaniu ze wzniosem skrzydeł praktycznie uniemożliwia sterowanie lotkami, ponieważ efekt oporowy lotek daje ślizg i moment przechylający przewyższający przechylający efekt lotek !


Chdzi o to, że lotka, wychylając się, daje opór powietrza w płaszczyźnie poziomej i przez to "hamuje" dane skrzydło?

Wykonałeś kawał dobrej roboty, w dodatku potwierdzonej winikami badań, za co Ci serdecznie dziękujemy :notworthy:
Na pewno się to przyda innym 8-)
Pozdrawiam,
Szymon
Szymon Bartuś
 
Posty: 370
Rejestracja: Czw Paź 02, 2003 5:29 pm

Postprzez Jarosław Hajduk » Pią Sty 30, 2004 5:30 pm

Andrzej Kostrubała napisał(a): .Małe pytanko czy przy pierwszych oblotach mogę liczyć na pomoc kolegow z Warszawy.Mieszkam ok 100km od więć nie ma problemu z przyjazdem.Pozdr


Witam
Oczywiście, że możesz liczyć na pomoc. tylko niech się troszkę ociepli ;o)

Pozdrawiam

Jarek (najchętniej Mode 2 std)
Jarek
Awatar użytkownika
Jarosław Hajduk
 
Posty: 32
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 5:29 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Jarek_JK » Nie Lut 01, 2004 7:30 pm

Witajcie.
Też po wielu latach zaczął za mną chodzić, a może raczej latać :lol: pomyśł zbudowania Wicherka. Przymierzam się do zbudowania wersji 15
na OSa 10LA lub elektryka na 400. Zastanawiam się jaki zastosować ptrofil czy płasko-wtypukły jak w oryginale czy może jakiś NACA ?
Planowałem skrzydła z lotkami ale po poście Jarka chyba z nich zrezygnuję. Chętnie przywołam do tablicy innych Wicherkowców.

pozdrawiam
Jarek
Jarek JK
Wągrowiec
Awatar użytkownika
Jarek_JK
 
Posty: 28
Rejestracja: Pią Paź 03, 2003 11:07 am
Miejscowość: Poznań/Wągrowiec

Postprzez Jarosław Hajduk » Nie Lut 01, 2004 9:24 pm

Witam wszystkich

Odpowiem na pytanie Szymona

Problem ze sterowaniem Wicherka lotkami ma swoje źródło w specyficznej stateczności bocznej: dużej stateczności poprzecznej, właściwie na granicy niestateczności holendrowania, a wynikającej z dużego wzniosu i małej stateczności kierunkowej. Cechą takich płatowców jest między innymi duża wartość pochodnej momentu przechylającego po kącie ślizgu, czyli mówiąc "po ludzku" silna reakcja przechylająca na ślizg. Ślizg np. wywołany wychyleniem steru kierunku w lewo wywołuje bardzo silny moment przechylający w lewo - czyli np wprowadzenie do zakrętu. Z drugiej strony przypadkowe przechylenie w lewo (np podmuchem) powoduje wywołanie ślizgu (prawego), który szybko prostuje płatowiec - to jest przejaw stateczności. Efekty te są jeszcze powiększane małą wartością momentu bezwładności wokół osi podłużnej (lekkie skrzydła). W efekcie więc prosty (w sensie niezwichrowania) Wicherek łatwo jest wprowadzić w zakręt wywołując ślizg, ale po wyrównaniu steru sam model stara się szybko ten zakręt wyprowadzić.
Sterowanie lotkami, poza efektem przechylającym wywołuje również powstanie momentów oporowych (na lotce wychylonej w dół większego), co nieuchronnie wywołuje ślizg w każdym płatowcu, o ile nie skoordynuje się do tego wychylenia steru kierunku. W płatowcach "wicherko-podobnych" wychylenie lotek wywołuje na tyle dużą wartość ślizgu, że wywołany nim moment przechylający jest bardziej efektywny od działania lotek. Sprzyja temu też mała prędkość lotu i naturalna mniejsza skuteczność lotek przy większych kątach natarcia.

Ot i tyle. Czyli namawiam do trzymania się oryginału ;o)

Pozdrawiam
Jarek
Awatar użytkownika
Jarosław Hajduk
 
Posty: 32
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 5:29 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez piotrp » Pon Lut 02, 2004 1:16 pm

"Zastanawiam się jaki zastosować ptrofil czy płasko-wtypukły jak w oryginale czy może jakiś NACA ? "

Widzę, że to nie tylko moja bolączka. Może podpowiesz nam Jarku jakiś profil?
pozdrowienia
piotrp
Awatar użytkownika
piotrp
 
Posty: 122
Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 9:30 pm
Miejscowość: Chełmno

Wicherek z lotkami

Postprzez BBart » Sob Lut 07, 2004 7:31 pm

Mój pierwszy Wicherek 25 RC zbudowany w 1986 roku od początku sterowany był sterem wysokości a nie miał lotek.
Woził w sobie aparaturę "RUM 2" a następnie "Supranar".Napędzany był silnikiem Poliot 5,6 wyposażonym dodatkowo w gaźnik RC a nastepnie MVVS em 3,5.Po trzech latach po kolejnej zmianie radia tym razem na Graupnera otrzymał nowe skrzydła z lotkami. Poza oczywistym zmniejszeniem wzniosu skrzydeł jedynymi odstępstwami konstrukcyjnymi zrealizowanymi zresztą już przy pierwszej wersji, była istotna zmiana kątów nastawienia skrzydła i statecznika poziomego a także skłonu silnika.
Tego typu zmiany aczkolwiek w mniejszym zakresie autor projektu modelu przewiduje w ramach czynności regulacyjnych. W ciągu paru lat eksploatacji jako początkujący "pilot" bez pomocy instruktora wystawilem ten model na cięzkie próby. Latał cały czas bardzo pięknie, statecznie i jednocześnie co ciekawe sterownie.Chociaż nie był do tego przewidziany probowałem na nim podstawowej akrobacji, co niestety skończyło się złożeniem skrzydeł i potworną kraksą. Jestem do tego stopnia zadowolony z tego modelu że w ubieglym roku, gdy po ośmioletniej przerwie zacząłem ponownie "bawić" się w modelarstwo aby nie rozbić oczekujacego od paru lat akrobata,jako model do ponownego nabrania wprawy w lataniu zbudowałem ponownie Wicherka. Tym razem w wersji 10 Rc z lotkami krawędziowymi i niedzielonym płatem. Z silnikiem OS 10 LA (śmigło 9x4 dławiace obroty) i serwami 2x Hs 81 i 2x Hs 55. Z typowymi akumulatorami i wcale nie miniaturowym 6 kanalowym odbiornikiem "Sanwa" Oczywiście model tak jak poprzednio ma zmniejszony wznios, zmiany w kątach natarcia i silnika a także płytkowy statecznik i kesony w skrzydle. Jako ciekawostkę wymienię to iż mój wtórny analfabetyzm modelarski objawił się zatraceniem umiejętnosci posługiwania sie folią, mianowicie "udało" mi się ją wprasować bez zdjęcia warstwy ochronnej.
Pierwszy lot ślizgowy (z calym wyposażeniem) i następnie normalne silnikowe sterowane odbyły się bez zarzutu. Regulacja kata nachylenia statecznika poziomego na lotnisku ograniczyła się do minimum. Żadnych nieprawidłości w sterowaniu lotkami nie bylo. Zwróciłbym na nie uwagę gdyż mam niestety zły nawyk polegający na nie używaniu steru kierunku poza startem. Niestety owocuje to czasami paskudnymi lądowaniami, jednak wymusza użycie lotek w pełnym zakresie predkości.
BBart
 
Posty: 8
Rejestracja: Sob Lut 07, 2004 6:18 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Andrzej Kostrubała » Sob Lut 07, 2004 9:00 pm

Witam jakbyś jeszcze zdradził ile wynosily te kąty to byłbym wdzięczny.Kończę 25 ze sterem wysokości i OS 40.Silnik dalem 3st w dól i 2 w prawo.Profil jak w orginale.Wznios skrzydeł 3st.Czy ruszać kąty natarcia? skrzydło jak w orginale statecznik 0stPozdrAndrzej
Andrzej
Andrzej Kostrubała
 
Posty: 212
Rejestracja: Nie Lis 09, 2003 11:11 pm
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez Jarek_JK » Pon Lut 09, 2004 9:04 am

Pytanie do BBart'a
Jaki zastosowałeś profil skrzydła :?:
Jarek JK
Wągrowiec
Awatar użytkownika
Jarek_JK
 
Posty: 28
Rejestracja: Pią Paź 03, 2003 11:07 am
Miejscowość: Poznań/Wągrowiec

Postprzez roh » Pon Lut 09, 2004 2:27 pm

Faktycznie zastanawiam się czy ktos z kolegów moze napisać KILKA słów o Wicherku .
Dokładnie moje pytanie zmierza do okreslenia co TAKIEGO specjalnego jest w tym modelu ?
Pomijam atuty sentymentalne .
Co jest takiego ,ze panuje swoista moda na ten model w czasach kiedy są prostrze w budowie i lepiej latające modele ?
roh
 
Posty: 418
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 7:50 am

Postprzez Andrzej Stasiak » Pon Lut 09, 2004 7:17 pm

roh napisał(a):Dokładnie moje pytanie zmierza do okreslenia co TAKIEGO specjalnego jest w tym modelu ?
Pomijam atuty sentymentalne .
Co jest takiego ,ze panuje swoista moda na ten model w czasach kiedy są prostrze w budowie i lepiej latające modele ?


Myślę że to wyjątkowa przyjemność z latania tym modelem.

Wróciłem do modelarstwa po około 15 latach, zrobiłem dwa nowe modele.
Jeden szybowiec i jeden elektryk przerobiony obecnie na spalinówkę.
Mój Wicherek 25 zrobiony w 1984r. wisi obecnie pod sufitem jako ozdoba.
Jak tylko popatrzę na niego to nadal mam ochotę nim polatać.
Nowe modele nie dają tej przyjemności choć można powiedzieć że to nowe lepsze konstrukcje.
Latam dla przyjemności i jeśli będę coś budował (a raczej tak) to będzie to Wicherek.

Mój stary Wicherek ma ster kierunku i wysokości, bez lotek , jednak już nie może latać ale kiedyś LATAŁ PIĘKNIE.

Pozdrawiam

Andrzej S.
Awatar użytkownika
Andrzej Stasiak
 
Posty: 33
Rejestracja: Pon Paź 06, 2003 6:23 pm
Miejscowość: Łódzkie

Postprzez Andrzej Kostrubała » Pon Lut 09, 2004 8:32 pm

Do Roha.Można odpowiedzieć krotko jest coś.Myślę że z pewnymi modelami jest jak z pięknymi kobietami są takie które mojasz obojętnie ale są też i takie za którymi nie sposob się nie obejrzeć i nie odpowiesz dlaczego.Ten model ma to coś i już.Dlaczego niektórzy do tej pory wracajhą go garbusa(piękny i bezpieczny to on na pewno nie jest) a jego nowa wersja do najtańszych nie należy.Takim garbusem wśród modeli jet wlasnie Wicherek.O jego powodzeniu wydaje mi się decyduje kilka rzeczy.Po pierwsze ksiązka która krok po kroku uczy jak należy go budować i wprowadza w tajniki modelarstwa.Producenci powinni uczyć się od Schiera jak pisać instrukcje.Po drugie to model czysto rekreacyjny do zabawy i przyjemnosci latania.Możłiwość zbudowania go w różnych wielkościach i wersjach niekoniecznie od razu silnikowej.Wreszcie niebagatelna spraw kosztow.Wbrew pozorom pod względem zasobności portfela wielu modelarzty tak bardzo nie oddalilo się od tamtych czsow a paradoxalnie można by powiedzieć ze wtedy było lepiej bo aparature silnik i materialy mogles dostć za friko w modelarni a dziś na wszystko trzeba wyłozyć kasę.Szkoda że autor nie pokusił się nigdy o opracowanie uwspolcześnionej wersji modelu,żę nie powstały zestawy.Ogladając zachodnie katalogi Graupnera czy Robbe przecież one pełne są Wicherkow -Taxi,Traeiner itd.To tyle w obronie Wicherka Pozdr
Andrzej
Andrzej Kostrubała
 
Posty: 212
Rejestracja: Nie Lis 09, 2003 11:11 pm
Miejscowość: Mazowsze

Postprzez Alex » Wto Lut 10, 2004 1:22 am

Roman,
na podstawie wypowiedzi obydwu Kolegow widac wyraznie, ze sprawy Wicherka nie da sie oddzielic od sentymentow, co zreszta jest dosc jasne, bo przeciez trudno byloby znalezc racjonalne argumenty, dlaczego przy dzisiejszym stanie wiedzy modelarskiej i mozliwosci budowac akurat ten model. Cale szczescie, ze modelarstwo dla wiekszosci z nas jest rodzajem zabawy, wiec jesli Kolegow bawi robienie konstrukcji, ktora jest pracochlonna w budowie i jako model RC ma watpliwe wlasciwosci lotne, to zyczmy im powodzenia i dobrej zabawy, nawet jesli z naszego punktu widzenia pewne rzeczy wygladaja na modelarski masochizm. Tak szczerze, ktoz z nas nie ma jakiegos modelarskiego odchylenia :-) Ja przyznaje sie bez bicia ze mam!!! Wazne jest tylko, abysmy w przypadku, kiedy mowimy cos zoltodziobom (takim jakim jeszcze niedawno sam bylem-dzieki wszystkim za pomoc w zmianie tego stanu rzeczy), calkiem jasno stwierdzili co jest sentymentem, a co rezultatem uzycia logicznego myslenia. Mysle ze ta rzetelnosc jestesmy im winni i mam ogromny szacunek do Jarka za zrobienie tak konkretnego kroku w tym kierunku.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Alex
Awatar użytkownika
Alex
 
Posty: 138
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 9:16 am
Miejscowość: Berlin, Warszawa

Postprzez BBart » Wto Lut 10, 2004 5:07 pm

Witam jeszcze raz.
Tym razem w związku z pytaniami dotyczacymi moich Wicherków.
Profil skrzydła stosowałem zawsze taki jak w oryginalnym projekcie.
Profil statecznika poziomego płytkowy. Ubiegłoroczny Wicherek 10 stanowi zmniejszenie wersji 25P RC. W stosunku do pierwotnego "10" różni się kształtem statecznika pionowego i obecnoscią płetwy którą powiększyłem ze względu na kadłub poszerzony do 6cm. Nie zmieniałem kata nastawienia skrzydła. Po regulacji różnica kątów między skrzydłem i statecznikiem wynosi 1 stopień. Lagodny daleki lot ślizgowy wymaga wtedy wychylenia steru trymerem do góry. Wznios skrzydeł ok 2-3 stopni i coś co niektórych pewnie zdziwi skłon osi silnika do dołu tylko ok 1-2 stopnie. Powoduje to oczywiście zjawisko wznoszenia na pełnym gazie przy sterze ustawionym w neutrum, ale jak wspomniałem poprzednio, zrobiłem ponownie Wicherka obawiając sie o zanik swoich i tak niedużych umiejętności pilotażowych i chciałem mieć model któremu będę musiał jak najmniej przeszkadzać w pierwszej fazie startu. Powierzchnia lotek jest taka sugerował autor tylko że w postaci lotek krawędziowych. Ubiegłorocznego Wicherka zrobiłem wcale nie z sentymentu ale z przekonania że będę mógł zacząć oblatywanie od lotu ślizgowego z ręki, co przy obecnej miniaturyzacji jest możliwe bez usuwania wyposażenia nawet w małym Wicherku 10. Może za dużo nie szukałem, ale mam wrażenie że wszystkie opisywane modele spalinowe typu "trainer" nie dają takiej możliwości i są przewidziane do pierwszego lotu najlepiej z pasa startowego, co dla początkujacego może być bardzo stresujące. Poprawnie wykonany lot ślizgowy naprawdę działa uspokajająco i wzbudza zaufanie do modelu który jak wtedy widać i tak leci jesli mu się nie przeszkadza, a można delikatnie spróbować reakcji steru kierunku i wysokości. Najprawdopodobniej wszystkie te zalety mają w sobie lekkie modele elektryczne,ale na razie są mi one zupełnie obce.
BBart
 
Posty: 8
Rejestracja: Sob Lut 07, 2004 6:18 pm
Miejscowość: Warszawa

Następna

Wróć do Samoloty z napędem spalinowym RC

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości