Leopard 2A6 Hobby Boss

Relacje warsztatowe z budowy modeli pojazdów wojskowych.

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Pią Mar 06, 2015 1:27 pm

OOO, super, dzięki Corporal_PL ! Jak widac na fotce, są tu pancerze boczne i tylny (osłaniający w połowie nie wiadomo czemu). Nie wiedziałem też, jak mają iść te wcięcia w okręgu na którym znajduje się peryskop. Jak skończe te maty, to wezmę się na peryskop. Ma ktoś jakiś pomysł odnośnie tego tylnego zasobnika na wieży? mianowicie jego "dachu", który jest za wysoko?
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Pią Mar 06, 2015 5:57 pm

I tak, chciałem dziś skończyć te maty. Pomyślałem, że i tak nie uda mi się tego ładnie wszędzie wyciąć, tak by nie uszkodzić detali więc wykonałem to innym sposobem;
Image
Image
Na fotkach macie jeszcze nie skończone efekty eksperymentu. Mianowicie polegał on na 7 krokach:
- Polać powierzchnie mat klejem, poczekać aż wsiąknie w plastik (Ale nie wyschnie!)
- skalpelem, lub innym nożykiem (może być żyletka) ściąć nadmiar oryginalnej zbyt grubej maty (idzie łatwo jak masełko)
- zeszlifować plastik nasączony klejem przy użyciu papieru ściernego (tak by dojść do plastiku suchego - trzeba wyczuć ile trzeba odczekać po nałożeniu kleju w pkt 1)
- nałożyć cieniutką warstwę kleju (możliwie jak najcieńszą, ja nałożyłem klejem z igłą, najlepszy byłby klej z pędzelkiem)
- chwilkę odczekać, by wnikł w warstwę plastiku i odcisnąć papier ścierny (przykładając go pod mocnym dociskiem na około 3-4 sekundy i błyskawicznie oderwać)
- poprawić tak by odcisk był na całej powierzchni maty, ewentualnie powtórzyć od kroku 4
- Czekać aż całość zwiąże na dobre (by plastik miał oryginalną twardość) i skalpelem usunąć nadmiar rozpuszczonego plastiku wokół maty.
Teraz przymierzam się to wykonać na wieży. poprawiłem ten je**ny zasobnik, jest na odpowiedniej wysokości.
Będę musiał dorobić główki od śrub, bo gdzie niegdzie przypadkowo uciąłem

Wiem, że proszę o dużo, po to założyłem ten warsztat na forum, przydałaby się jakaś fotka, gdzie na wieży wersje 2A5 i 2A6 mają tą matę (przypuszczam, że nie ma różnicy w wersjach odnośnie tej powłoki). Na wieży wykonam III sposobem. jeśli się uda (mam taką nadzieję) to mówcie mi mistrzu :) ;o)

Edycja:
Pierwsza warstwa szpachli na dach położona. Ma lekko ziarnistą fakturę, boję się że za lekko. Jak coś to przy II warstwie odcisnę papier ścierny, albo wykonam zabieg identyczny jak na matach przy kadłubie. Jeśli chcecie coś doradzić nie krępujcie się, piszcie, każde słowo podnosi na duchu :).
Image
Image
Image
Image

Wiem, wiem, nie wygląda to zbyt starannie, ale aparat ma wypasioną ostrość i wszystko wyolbrzymia. Te mazie wokół mat są zerowe > zerowo wypukłe > płaskie. Jak będzie jakaś wpadka w postaci jakichś wcięć zbyt głębokich, to da się ciut gęstrzą farbę. Wykonywałem takie zabiegi już nie raz, to zaleta malowania pędzlem, gwarantuję, że nie będzie śladów pędzla :) Choć w zamyśle miały być i ślady pędzla i strupy po odpadającej farbie takie jak tu:
http://www.primeportal.net/tanks/hans-h ... opard_2a6/
PRZEPRASZAM obszerna galeria, nieprawdasz? Przynajmniej wiem że granaty dymne nie są kwadratowe :D A, i odnośnie peryskopu dowódcy - BIORĘ SIĘ ZA CIEBIE :) Mam do dyspozycji ramki z blaszek to je zamierzam wykorzystać, jakby co mam puszkę po piwie i piwo (które zapewne się nie zmarnuje) dziurki wykonam z Bóg wie czego, będę improwizował. Co mnie najbardziej w modelu wkurza a zapomniałem opisać, to to, że gąsienica nie wchodzi w koło napędowe - rozstaw pomiędzy dwoma częściami koła jest za mały, i bynajmniej nie jest to moja wina - skleiłem jak kazali :) teraz już d**a zbita bo nałożyłem fartuchy boczne (można je jeszcze zdjąć, ale jak mi się będzie chciało ;o) )

W końcu mam dobre fotki
http://www.kampfpanzer.de/details/leo2a6

Edit 2... już ostatni na dziś.
Robie z blaszek, miałem profil z polisterynu ale przepadł gdzieś
Image
Oczywiście nie skończony, dojdą główki śrubek , pilnikowanie itd itp. Nie wiem jak wykonać te "klapki" na przodzie
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Sob Mar 07, 2015 6:00 pm

Postępy z matą:
Image
Image

Wciąż usuwam zbyt grube ziarna i szlifuje by nie odstawały.

To by było tyle na dziś. Nie jestem zadowolony z efektu tego jeb**ego peryskopu dowódcy, ale nie potrafię tego zrobić, godzinę się siłowałem. Jest to definitywny koniec z niemiaszkami. Już wiem dlaczego przestałem ich sklejać wcześniej - jak nie urok to sraczka - jak nie zimmerit, to jakieś maty, skomplikowane elementy, których producent nie potrafi dorobić..... już mam po prostu dość. Ruski czołg sklejam prosto z pudła i jest git, fajnie i realistycznie wygląda, może okablowanie trzeba przerobić, a tu.... dajcie spokój. Na palcach u rąk wyliczę elementy których NIE przerabiałem, ponadto wciąż nie jestem usatysfakcjonowany. Podejrzewam że przy abramsie byłoby mniej roboty, ale mam niesmak i zgagę jak pomyślę o USA, więc jakbym przyklejał kalkomanie to wyleciałby pewnie przez okno. Jak ma być coś następnego (a nie wykluczone) to będzie chyba BMP-3.

Zapraszam do oglądania zasranego peryskopu :
Image
Image
Image
Image

Pociesza mnie fakt, że zbliżam się do końca, jutro dorobię to tego peryskopu śruby i maluje
Image

A no nie! przecież sobie niemiaszki jeszcze koszyczki wymyślili.... Boże..... JE TEŻ TRZEBA POPRAWIĆ.....
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez Corporal_PL » Sob Mar 07, 2015 10:09 pm

Za grubo, dużo za grubo.
Image
Nie umiecie szanować własnej armii-będziecie szanować obcą.

Prawdziwy żołnierz nie walczy dlatego,że nienawidzi to co jest przed nim ale dlatego, że kocha to co jest za nim.

Pieniądze szczęścia nie dają ale za pieniądze można kupić czołg, a czołg daje szczęście.
Awatar użytkownika
Corporal_PL
 
Posty: 850
Rejestracja: Pią Lis 26, 2010 11:36 pm
Miejscowość: Żagań

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Nie Mar 08, 2015 5:13 pm

Wiem, że za grubo, ale tak już raczej zostanie, inaczej nie dam rady, nie mam czym. To co udało mi się zrobić to kreda + lakier do włosów. spróbuje "pokłuć" trochę wygałaczką, ale czuje że to spieprzę

Mogłoby być ewentualnie tak:
Image
Więc szybko poradźcie, "tępić" czy zostawić?

EDIT:
Naniosłem pigment błotny na to co było (kreda lekko rozmokła) i ponaciskałem pędzlem o twardym włosiu, teraz napuszczę na to sidolux w celu utwardzenia i MOŻE przygładze lekko czymś, ale najpierw powiedzcie czy jest sens? Jak dla mnie jest gitara, może na aparacie jest trochę przesadzisty, ale zapomnieliście chyba jak niemcy malują pojazdy. Po pierwsze pędzlem a po drugie nie szczędzą farby, więc ten efekt ziarnistości trochę zginie po II lub III warstwie farby.

Tak jest na teraz - przed sidoluxem, który TRZEBA nałożyć, by utrwalić efekt, jak nałoże sido, to ziarno trochę zniknie, a jestem dopiero przed malowaniem....
Image
Image
Image

Dobra, pogładziłem to wykałaczką z usmarowaną końcówką klejem kropelka (sprawdziło się aż miło) i taki efekt już zostawiam. Nie pilnikuje już więcej bo po prostu będzie gładkie. Efekt na żywo jest jak prawdziwy, może światło robi swoje, nie wiem, wiem tyle, że nie jest to już grube prawie wogóle, często przebija aż do plastiku, ponadto nakuwałem wykałaczką i wyszła jednolita grubość na całości, więc lepszego efektu już nie osiągnę choćbym nie wiem co stosował, to jest 1:35 nie 1:1, ziarnistość ciut większa ale efekt dosłownie przecudny (na żywo), jak pokazuje innym to myślą, że model miał to w oryginale a ja to tylko pomalowałem.
Image
Image
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Wto Mar 10, 2015 3:03 pm

Tak ogólnie zaznaczę, że model już pomalowany, biorę się dziś za śruby na peryskopie dowódcy i za te koszyczki. No cóż, "Audioslave" na full, i jedziem! Efekty pracy opublikuje po 2 warstwie farby (wybaczcie, że tak, ale moje działania są lekko mówiąc, niekonwencjonalne, więc zsiwielibyście od patrzenia co ja z tym modelem wyczyniam - bez skojarzeń, tylko zabiegi modelarskie :D ), później wyjaśnię, objaśnię, wytłumaczę jeśli będziecie chcieć co i jak zrobiłem, puki co model został wykąpany w mieszance, dzięki której wszystko co farbo-podobne będzie siadać jak mucha na kupie.

Malowanie zielona farbą Tamiyi (NATO GREEN) to kolejny koszmar. Farba zostawia smugi nawet przy 3 warstwie - kolor jakby się rozcieńcza na pomalowanej powierzchni i wychodzą 2 odcienie na modelu i powstają smugi, próbowałem bez rozcieńczania i z rozcieńczaniem, tragedia, ten brązowy jeszcze jako tako, ale też jakby pigment wytrąca się po pomalowaniu. Ogólnie rzecz biorąc, nie kupie farb od Tamiyi nigdy więcej. Raz jakość - o której napisałem, Dwa to wydajność, po I warstwie 1/3 pojemniczka znikła, dosłownie jakby wyparowała. Nie możliwe jest bym jej aż tyle zużył. Malowanie farbkami valleyo jest o niebo przyjemniejsze, gdybym przysiadł nad zakupami parę minut dłużej, zapewne bym je kupił, musiałbym tylko znać odpowiedniki tych kolorów.

Tak wogóle Tamiya to dla mnie wielka ściema, piszą akryl (można użyć wody do rozcieńczenia) a tu lipa. To nawet nie jest akryl - zdziercy i kłamcy, toksyczne i śmierdzące gó**o. Tu jest ciekawy materiał na temat ich "farb"
http://pwm.org.pl/viewtopic.php?f=76&t=1592&p=14518

Teraz model już zostanie pomalowany przygotowanym przeze mnie odpowiednikiem ( Dziękuje firmie Tamiya za skuteczne utrudnianie życia). Po jej rozcieńczeniu (użyłem wody - nie pomogło, użyłem spirytusu - nie pomogło, użyłem OCTU - wg jednego forum powinno pomóc - zje**ło farbę do reszty) farba zamieniła się w gluty a następnie w kulki farby a wszelki płyn oddzielił się do reszty. Malowałem w życiu przeróżnymi farbami, zamierzam napisać nawet poradnik ( od 12 roku życia stosuje w modelarstwie TYLKO techniki domowe i mało kiedy kupuje droższe farby), nigdy nie malowałem gorszą farbą, NIGDY, stanowczo odradzam farby Tamiya, podobnie jak i niektóre modele - Cena z kosmosu, a jakość niska (o ile nie najniższa). Z innego źródła dowiedziałem się że mam użyć jakiegoś thinnera czy coś takiego...... Ludzie, no z czym do czego. Kupuje farbę i mam do tego jakieś dziadostwo używać TEGO SAMEGO PRODUCENTA?! Gdzie tu logika? To czyste zdzierstwo. Farby akrylowe rozcieńczane są wodą i kropka. Jak ktoś każe mi kupić za ta samą cenę inny specyfik (o ile nie droższy) to jest wg mnie oszustem, a napis "acryllic" na opakowaniu farby moga sobie dosłownie wsadzić w d***ę.

Image
Image
Image
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Śro Mar 18, 2015 8:05 pm

MONOLOGU ciąg dalszy.
Prawie skończyłem ten peryskop ( w trakcie maleńkich poprawek ) oraz naniosłem 10-tą warstwę zieleni - tak już zostanie, choćby mi ktoś pejczem po plecach walił to nie zmienię. jeszcze poprawki czarnego gdzie nie gdzie i brązu, poprawienie kontur plam kamuflażu i biorę się za to co tygryski lubią najbardziej, czyli wash i weathering. Plan zakładał 2 scenariusze :
- Jakby mi z zielonym nie wszyło (a wyszło) to mocne kurzenie
- Przy udanym malowaniu słabe ślady eksploatacyjne
Tak więc wybieram bramkę numer 2. Odnośnie gąsiennic to je sam skopałem (i naprawiłem - jest tu happy end). Niechętnie i nieufnie spoglądałem na informacje o tym, że gąsienica może być połączona za pomocą kleju do plastiku. założyłem gąski na model i nałożyłem klej, pomyślałem że i tak to nici da i zrobię po swojemu. Po 10 minutach, ku mojemu zdziwieniu, byłem zmuszony je rozcinać- były zbyt mocno naciągnięte a klej rozpuszczał gumę, po czym pięknie zaschnął tworząc jednolitość, Rozciąłem gasienice tak jak był przed klejeniem z tą różnicą, że razem z tymi ząbkami na łączenie. Skleiłem gąske nie zakładając jej i efekt jest taki, że nie widać prawie wogóle gdzie jest połączona - pierwsze gąski, które da się tym klejem łączyć (z tych co sklejałem). Niestety model nie pojeździ bo gąski się zsuwają z kół (napinającego i napędowego), nawet mimo licznych przeróbek z kołami. Powiem szczerze że już mi to wisi, chce go jak najszybciej skończyć, bo na weathering czeka również T-90. Niestety nauka do matury zabiera mi większość wolnego czasu.
Mam do WAS pytanie - po kiego grzyba producent dał zbiorniki z paliwem do Leoparda 2 ? Nigdy nie widziałem leo z założonymi beczkami z tyłu (tak jak T-72). Tutaj jest to pierwsza fotka z ramką:
http://www.mojehobby.pl/products/German ... -tank.html
W zasadzie to jedna długa beczka ale żeby było zabawniej Hobby Boss zapomniał dodać podstawy górną i dolną do nich i trzeba kombinować jak je zastąpić
Postęp prac:
Image
Image
Image
Image
I teraz kolejne pytanie:
Image
Co tu ma być? Te dziury na coś są lecz producent nie wysilił się by to pokazać w instrukcji.
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez Corporal_PL » Czw Mar 19, 2015 12:16 am

Tu powinny być uchwyty na niemieckie ostrogi do transportu kolejowego.
Nie umiecie szanować własnej armii-będziecie szanować obcą.

Prawdziwy żołnierz nie walczy dlatego,że nienawidzi to co jest przed nim ale dlatego, że kocha to co jest za nim.

Pieniądze szczęścia nie dają ale za pieniądze można kupić czołg, a czołg daje szczęście.
Awatar użytkownika
Corporal_PL
 
Posty: 850
Rejestracja: Pią Lis 26, 2010 11:36 pm
Miejscowość: Żagań

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Czw Mar 19, 2015 11:54 pm

Corporal_PL napisał(a):Tu powinny być uchwyty na niemieckie ostrogi do transportu kolejowego.


Ja pier..... A już myślałem, że skończyłem. No cóz, dorobie je po washowaniu i kalkach, podobnie jak siatkę na takie 2 "cycki" na pokrywie silnika

Model dostał washa.... To tez nie poszło zgodnie z planem, pokrył się plamami..... Pieknie. Z żadnym modelem nie miałem tylu problemów..... Już nigdy farb tamiya, już nigdy hobby bossa!
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Pią Mar 20, 2015 4:02 pm

Wszelkie gwarancje poszły w las, PODDAJE SIĘ, nigdy nie pracowałem gorszymi farbami, NIGDY! Nie skończę modelu po ludzku. To jest niemożliwe. Przy każdym malowaniu brązowa farba ma inny odcień, zielona pozostawia dziwne obramowania, jedynie czarna (dekoral) działa jak należy. Nie pomaluje przecież modelu na czarno. Musze go okurzyć i to mocno. Problem w tym, że nawet washing nie przebiegał jak powinien i wyszły nowe babole. Powierzchnia bardzo dziwnie zachowuje się po zwykłym namoczeniu. Wychodzą błyszczące plamy z obwódkami jakbym nasączył model oliwką w tym miejscu - autentycznie, do niczego innego nie ma to porównania. Woda to zwykła kranówa, nie jest to mój pierwszy model, tymi technikami zrobiłem ich już 6 i bardzo cieszą oko (nie przechwalając się :) ). Cóż to mój ostatni model i wywinął mi niezłe gówno. Podejrzewam przeterminowanie farby tamiya i to by tłumaczyło ich zachowanie, niestety nie ma na nich daty przydatności. Poniżej zdjęcia w takiej jakości jakiej są ( w rzeczywistości wygląda gorzej ) :
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

A teraz plan:
Kurzę to gó**o po całości na mokro, potem, po wyschnięciu ścieram kurz pędzelkiem o odpowiedniej twardości włosiu
Wyjdzie to idzie na półkę, nie to ROBIĘ Z NIEGO WRAKA. Już mi pomysłów brakuje, było u mnie 2 modelarzy - jeden 46 lat i drugi 27 letni i obaj nie spotkali się z takim zachowaniem, próbowali coś podziałać ale nic się nie dało. Farba wogóle schodzi po namoczeniu powierzchni wodą i paru przejechaniach pędzlem dosłownie jak akwarela. I tu ciekawostka. Zieloną farbę stworzyłem z 3 akwareli i 2 akryli, spirytusu, wody. Podobnie tworzyłem odpowiedni odcień żółci do T-90 (wszystko poszło gładko). Możliwe że woda jakimś cudem przenika to akwareli? To zasadniczo niemożliwe, bo z zewnątrz pomalowana jest akrylem RUSSIAN GREEN. Siąknie wodę jak gąbka i rozdziela jakby warstwy farb. To jedyne co stwierdziliśmy w trójkę. Ale jak to możliwe po tym jak pomalowany został delikatnie 2 warstwami akrylu? Co teraz z takim fantem zrobię? Nie mam już normalnych farb do tego modelu a zakup mi się nie uśmiecha (Kraków albo internet za chore pieniądze - dojazd albo wysyłka). Radźcie....

Edycja:
Dobra, mały sukces za mną. Zafundowałem mu kąpiel w ciepłej wodzie z ludwikiem (pogromca akwareli) zeszło wszystko do momentu gdy dodałem ocet do zielonej tamiyi, Teraz na spokojnie będę go traktował Albo Military Green (70975 Valleyo) albo Russian green , który mi się kończy, będę musiał rozcieńczać . PORADŹCIE CHOCIAŻ JAKI KOLOR!

.....

Padło na luftwaffe green od valleo (086)
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez Corporal_PL » Sob Mar 21, 2015 12:41 am

Pora zainwestować w areograf i święty spokój :)
Nie umiecie szanować własnej armii-będziecie szanować obcą.

Prawdziwy żołnierz nie walczy dlatego,że nienawidzi to co jest przed nim ale dlatego, że kocha to co jest za nim.

Pieniądze szczęścia nie dają ale za pieniądze można kupić czołg, a czołg daje szczęście.
Awatar użytkownika
Corporal_PL
 
Posty: 850
Rejestracja: Pią Lis 26, 2010 11:36 pm
Miejscowość: Żagań

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Sob Mar 21, 2015 6:39 pm

Corporal_PL napisał(a):Pora zainwestować w areograf i święty spokój :)


W życiu! Pędzlem maluje mi się lepiej. Po co mam inwestować w szajs który może się zepsuć i trzymać go nie wiem gdzie (wierz mi, mam sporo klamotów w piwnicy) jak to wogóle ostatni (no dobra, może przedostatni) model? W planie ale nie wiem kiedy, mam PT-91 jako zakończenie kariery modelarskiej i baza pod to to Tamiyowski T-72A. Aerografu nie kupie bo mam skromne fundusze i mało miejsca w pokoju, jak się popsuje to tylko klnął będę. Pędzel mam opanowany od lat, maluje się doskonale, a jak się spieprzy to 3zł i mam nowy albo 11zł i mam cały zestaw (z biedronki, lepszego nie potrzebuję). smug nie zostawia jak się farbę rozcieńczy, zajmuje mało miejsca i można nim sobie nawet w d... w nosie podłubać :) U mnie pędzel ma dwa końce i oba są wykorzystane - z jednej włosie a z drugiej pilnik - na każdym pędzlu inny kształt.
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez author21 » Pon Mar 23, 2015 3:24 pm

Widać gdzieniegdzie, że farby jest za grubo. Ja też maluję pędzlem, nawet Leoparda 2A5 też robiłem w tym camo pędzlem, ale nie mam smug, zacieków i grubej warstwy farby. Używam Humbrol, dobrze rozcieńczony, dwie-trzy warstwy i wychodzi wszystko OK.
Kobieta jest uczuciowa i romantyczna, facet mysli o budowie czołgu :)
author21
 
Posty: 117
Rejestracja: Czw Lut 26, 2009 10:01 am
Miejscowość: Kraków

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez vlad_8011 » Pon Mar 23, 2015 3:31 pm

author21 napisał(a):Widać gdzieniegdzie, że farby jest za grubo. Ja też maluję pędzlem, nawet Leoparda 2A5 też robiłem w tym camo pędzlem, ale nie mam smug, zacieków i grubej warstwy farby. Używam Humbrol, dobrze rozcieńczony, dwie-trzy warstwy i wychodzi wszystko OK.


Gdzieniegdzie..... To pierwsze warstwy tak wychodzą, teraz nakładam to luftwaffe rozcieńczone i bedzie git. poza tym w prawdziwym też są ślady pędzla, więc nie staram się robić zbyt gładko. Gdzie niegdzie doszorowałem się do gołego plastiku więc będą również strupki. :P Może jednak mi to wyjdzie.....
Ostatnio edytowany przez vlad_8011, Wto Mar 24, 2015 3:52 pm, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
vlad_8011
 
Posty: 338
Rejestracja: Czw Wrz 26, 2013 1:59 pm
Miejscowość: Tenczynek

Re: Leopard 2A6 Hobby Boss

Postprzez author21 » Wto Mar 24, 2015 2:18 pm

ale "gdzieniegdzie" to jedno słowo :D
Kobieta jest uczuciowa i romantyczna, facet mysli o budowie czołgu :)
author21
 
Posty: 117
Rejestracja: Czw Lut 26, 2009 10:01 am
Miejscowość: Kraków

PoprzedniaNastępna

Wróć do Warsztat - pojazdy wojskowe

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości