[TECHNIKI MODELARSKIE] "NITOVADLO" - NITOWANIE

Relacje warsztatowe z budowy modeli lotniczych.

[TECHNIKI MODELARSKIE] "NITOVADLO" - NITOWANIE

Postprzez Kiidd » Czw Sie 18, 2005 1:17 pm

Od pewnego czasu w modelarstwie lotniczym możemy zaobserwować nowe tendencje w technice warsztatowej. Wykonanie imitacji nitów na powierzchni płatowca stało się ostatnio bardzo modnym elementem wśród modelarzy, elementem bardzo „trendy”. Jak powiedział Cezary Pazura na jakimś spotkaniu satyryków, o czymś, co jest „trendy” ….
Cyt.: „ … bo widzicie Państwo, to, co dzisiaj jest „TRENDY”, jutro będzie „TOP”.
W ten oto sposób do bardzo urozmaiconego warsztatu modelarskiego dokładamy następny element naszego rzemiosła, nitowanie.
Do wykonania nitowania na powierzchni modelu będą nam niezbędne odpowiednie materiały.
Zestaw materiałów, których używam jest bardzo skromny, zresztą jak i moje skromne doświadczenie.
Metalowa linijka, taśma klejąca dwustronna, taśma klejąca firmy Tamiya, szablony firmy Eduard, wodoodporny cienkopis oraz „Nitovadlo”.

Image

Image

Nitovadlo może wykonać każdy z nas własnoręcznie, z materiałów, jakie na pewno znajdą się w warsztacie modelarskim. W pierwotnej wersji moje nitovadlo wykonałem ze starej szczoteczki do zębów oraz trybiku z zegarka.

Image

Niestety urządzenie okazało się mało stabilne, a ścieżka prowadzenia trybu bardzo nierówna i niedokładna. Ze względu na miękkość rączki trybik wyginał się na ośce i zamiast linii prostej wychodził wężyk.
Nitovadlo zmodyfikowałem zastępując rączkę od szczoteczki zwykłą prostą pęsetą modelarską. Pęsetę skróciłem, odciąłem czubek i nawierciłem otworki w celu umieszczenia oski trybiku. Po zamocowaniu zębatki na ośce, którą zrobiłem z kawałka spinacza biurowego, całość ścisnąłem taśmą izolacyjną, pamiętając o tym, że trybik musi swobodnie się kręcić. Od siebie poleciłbym jednak poszukać takiej zębatki, która ma na stałe zamontowaną oś.

Image

Image

Image


Tematem godnym uwagi są podwójne rzędy nitów na poszyciu. I tu wpadłem na pomysł podwójnego „Nitovadla” – dwie zębatki, oczywiście taki sam rozmiar i gęstość zębów, złączone ze sobą lub oddzielone płaską uszczelką, w zależności od odległości rzędów nitów.
Do nitovadla możemy zastosować tryby o różnej średnicy, gęstości zębów i wielkości.

Podczas przygotowań do wykonania imitacji nitów, warto pamiętać o jakiejś dokumentacji, rysunkach czy szkicach. W zależności od stopnia odwzorowania będziecie musieli włożyć odpowiednią ilość pracy. Możemy to oczywiście zrobić na „oko”, ale efekt końcowy może się okazać mizerny.
Proces nitowania postanowiłem pokazać na modelu nad, którym obecnie pracuje, a jest to Hawker Tempest Mk V firmy Eduard skala 1/48.
Najpierw przecieram powierzchnię papierkiem ściernym o drobnej gramaturze, najlepiej wodnym.
Po osuszeniu szkicuje cienkopisem wodoodpornym przebieg trasowania ( linie nitów ).

Image

Najlepiej zrobić tak żeby połówki skrzydeł lub kadłuba nakreślić jednocześnie. Większość, o ile nie wszystkie samoloty, konstrukcje są nitowane symetrycznie. Wyjątek może stanowić umieszczenie paneli inspekcyjnych.
Tak przygotowaną powierzchnię, połówki kadłuba i skrzydeł podklejam dwustronna taśmą samoprzylepną na krawędziach łączenia i przyklejam do sztywnego podłoża.

Image

Nitowanie zaczynam od prostych i płaskich elementów. Skrzydła, klapy podwozia. Kadłub, osłony silnika zostawiam na później.

Image



Na płaskich elementach do prowadzenia nitovadla używam metalowej linijki podklejonej dwustronną taśmą samoprzylepną. Przy obłych i zaokrąglonych częściach kadłuba, używam wzorników i szablonów Eduard`a ze względu na elastyczność materiału i możliwość formowania do kształtu kadłuba. Nitovadlo można prowadzić ręcznie bez przymiaru, ale wymaga to nie lada wprawy, zwłaszcza na długich prostych odcinkach.
W przypadku skrzydła nitovadlo prowadzę od krawędzi spływu do krawędzi natarcia i od kadłuba to końcówki skrzydła.
W przypadku kadłuba, zaczynam od ogona w kierunku przodu modelu, a linie pionowe prowadzę z góry na dół.

Image

Image

Mimo tego, że proces nitowania przebiega bardzo mozolnie, większość paneli kreśliłem i nitowałem oddzielnie, efekt jest naprawdę zadowalający jak na pierwszy raz.
Kierunek prowadzenia nitovadla nie powinien mieć większego znaczenia, ja obrałem taką taktykę. Jedyna istotna uwaga samo prowadzenie, docisk zębatki do tworzywa.
Osobiście nitovadlo prowadzę wolno, staram się jednak nie za mocno dociskać do powierzchni, ze względu na możliwość uszkodzenia struktury tworzywa oraz co gorsze, pęknięcie elementów o przekrojach półkolistych czy też łuków ( głownie kadłub).
Kiedy już mam gotowy element, poddaję go kolejnej obróbce. Zmywam linie powstałe w skutek szkicowania oraz przecieram papierem ściernym, wodnym wszystkie miejsca, które zostały poddane nitowaniu. Efekt widoczny jak na zdjęciu.

Image

Image

Oczywistą sprawą jest, że po sklejeniu skrzydeł i kadłuba, część nitów będzie trzeba odtworzyć. Dotyczy to również linii podziału blach.

To, co opisałem to moje pierwsze doświadczenia z „Nitovadlem” i techniką nitowania. Wiem, że wielu z Was na pewno ma tę technikę doprowadzoną do perfekcji i nie potrzebuje np. przymiaru czy linijki do prowadzenia samego „Nitovadla”.

Kolejnym tematem, który lada dzień wypłynie na fali modelarskiego rzemiosła jest odwzorowanie pofalowanej struktury blachy, oczywiście w połączeniu z efektem nitowania. Jako, że nie mam doświadczenia w uzyskaniu takiego efektu, odsyłam do tego artykułu.

http://www.clubhyper.com/reference/stre ... ctkh_1.htm

Gorąco pozdrawiam i życzę wielu sukcesów :!:
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez Daniel iceman Gronowski » Czw Sie 18, 2005 4:09 pm

Kidd bardzo ciekawy artykulik, wszystko jasno i rzeczowo przedstawiłeś!Na pewno sie kiedyś skusze na takie nitowadełko bo widze, że zabawa przednia.Czekam na więcej..pozdro
***cold like ice***
Daniel iceman Gronowski
 
Posty: 668
Rejestracja: Pon Gru 27, 2004 7:47 pm
Miejscowość: Inowrocław/ Szczecin City

Postprzez Kiidd » Czw Sie 18, 2005 4:22 pm

Zabawa przednia i wcale diabeł nie taki straszny jak go opisują. W całą zabawę z nitovadlem nieświadomie wciągnął mnie Kuba Plewka, któremu zresztą jestem wdzięczny. Ostatnio zaproponował tez potrenowanie efektu pofalowanej blachy ... i chyba w kolejnym modelu przyjdzie na to czas, chociaż zapierałem się rękami i nogami, że nie zrobię tego.
Naprawdę warto spróbować dla własnego doświadczenia i rozszerzenia warsztatu modelarskiego. ;o)
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez ZIO BY NAITT » Czw Sie 18, 2005 4:24 pm

Wydaje mi się , że dobrym pomysłem było by przyklejenie tego wątku .

Zartujesz... :shock:
Nigdy by mi to nie przyszło do głowy!
W ogóle jestem zaskoczony piękna inicjatywą Kiida - świetny, łopatologiczny artykuł!
Wielkie dzięki!
Jeśli ktoś by chciał jeszcze napisać coś podobnego - zapraszam - tematy leżą odłogiem i czekają!
Moderator
:D :D :D
Pozdrawiam - Konrad Kozioł

Do zobaczenia na nPWM i Modelworku
Awatar użytkownika
ZIO BY NAITT
 
Posty: 1248
Rejestracja: Pon Kwi 25, 2005 7:07 pm
Miejscowość: Łazy k. Zawiercia

Postprzez Kiidd » Czw Sie 18, 2005 8:34 pm

Zartujesz... :shock:
Nigdy by mi to nie przyszło do głowy!
W ogóle jestem zaskoczony piękna inicjatywą Kiida - świetny, łopatologiczny artykuł!
Wielkie dzięki!
Jeśli ktoś by chciał jeszcze napisać coś podobnego - zapraszam - tematy leżą odłogiem i czekają!
Moderator
:D :D :D


Czekam na propozycje ;o)
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez Daniel iceman Gronowski » Czw Sie 18, 2005 8:52 pm

Ja już czekam na "efekt pofalowanej blachy" :!: :!: Oczywiście tak samo przedstawiony :!:
***cold like ice***
Daniel iceman Gronowski
 
Posty: 668
Rejestracja: Pon Gru 27, 2004 7:47 pm
Miejscowość: Inowrocław/ Szczecin City

Postprzez Michał Janik » Pią Sie 19, 2005 8:55 pm

Przedwczoraj też sprobowałem pobawić się w nitowanie - i jest to calkiem sympatyczne! Moim celem byl P-24 Miraża ( w myśl zasady - temu modelowi niewiele jest w stanie pomóc, ale i niewiele - zaszkodzić ;o) ) no i moje doświadczenia są nastepujące.
Narzędzia:
tutaj prosze nie spadać z krzesel ze śmiechu. Po prostu kółeczko od zegarka, ktorego ośką jest przyklejona na CA wykałaczka. Reszta to moje paluchy, zadnych szczoteczek, nic!
CYRKIEL ale taki z dwoma iglami , a nie z ołówkiem etc. (czyli tzw.kroczek) - moim zdaniem bardzo przydatny - w szybki i banalny sposób pomaga nam przenosić wymiary z jednaej połówki na drugą, z planów na model, etc.

samo nitowanie: podobnie jak u Kiida, ale w wiekszości prowadzę linię "z wolnej ręki" - zwlaszcza na prostych i płaskich elementach.

Odrębnym zagadnieniem bedzie takie pomalowanie, żeby nity były widoczne, ale myślę, że bedzie dobrze...
Pozdrawiam - Socjo
to forum jest wyposażone w boską funkcję

"SZUKAJ",

której stosowanie polecam wszystkim, którzy chcą wiedzieć np. "A jak zrobić model???"
Awatar użytkownika
Michał Janik
Dobry Duch PWM
 
Posty: 1032
Rejestracja: Nie Paź 12, 2003 7:02 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Kiidd » Pią Sie 19, 2005 11:06 pm

Michał Janik napisał(a):Odrębnym zagadnieniem bedzie takie pomalowanie, żeby nity były widoczne, ale myślę, że bedzie dobrze...

Będzie widać, nawet jeżeli po zrobieniu wasch`a farba we wgłębieniach nie pozostanie, onitowanie będzie widoczne.
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez Zbyszek Malicki » Pią Sie 26, 2005 11:16 pm

To i ja pokaze swoje nitovadlo. Zrobione jest z komponentow cyrkla i temu podobnych uzadzen ''SKALA''. Raczka moglaby byc troche grubsza ale i tak pracuje sie nim dobrze. Ja w przeciwienstwie do kiidda rysuje nity recznie, bez szablonu (no ale skala 1/72, no i na razie nie robilem wielkich bomberow :D )

Image

A oto efekt pracy tym narzedziem.

Image

Szczegolnie Kiidd powinien rozpoznac to skrzydlo :lol:

pozdrawiam
Zbych
Na warsztacie:
P40 K (60%)
Ki-83 (96% )
Avenger (65%)
W zawieszeniu:
Aichi E11A1 (55%) cos drgnelo i stanelo
Aichi H9A1 (5%)

Image
Awatar użytkownika
Zbyszek Malicki
 
Posty: 323
Rejestracja: Sob Lis 08, 2003 11:08 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Kiidd » Sob Sie 27, 2005 9:30 am

Rozpoznałem ... ;o)
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez Kuba Plewka » Sob Sie 27, 2005 10:23 am

Michał Janik napisał(a):Odrębnym zagadnieniem bedzie takie pomalowanie, żeby nity były widoczne, ale myślę, że bedzie dobrze...


..to akurat jest proste. Nawet przeszlifowane nity wykonane na twardym plastiku Fujimi są widoczne, większą filozofią jest wlasnie odpowiednie ich szlifowanie a pozniej fajne zwashowanie.
Odrobina fantazji i dowcipu pozwoli wykoncypować gdzie nity powinny być zaoliwione, zamazane itp. Tam można je delikatnie cieniutkim pędzelkiem aplikować różne washe. Efekt jest fajny, lepszy niż jednolite podkreślenie wszystkich nitów czy linii.

A tak nawiasem...fajnie, że tyle osob zaczyna nitować ;) ;) ;)

Dalszą część - na temat "blachogięcia"przeniosłem do innego tematu.
M.J.
Image
Hey Warren, who is this guy?
Stuntman Mike.
And who the hell is Stuntman Mike?
He's a stuntman.
Awatar użytkownika
Kuba Plewka
 
Posty: 1657
Rejestracja: Pon Lip 25, 2005 7:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Martin W » Śro Wrz 14, 2005 12:06 pm

To mój pierwszy post na tym forum, mam nadzieję że nie ostatni. To moje Nitovadlo, chciałem podziękować Kubie i Kiidowi za inspirację.

Dobry artykuł na ten temat można też znaleźć tutaj:
http://www.largescaleplanes.com/tips/Ra ... ing_1.html

Image

Stare zegarki mają oczywiście wiele kółek, ale dość szybko przekonałem się, że niewiele z nich nadaje sie do użycia "prosto z pudełka" - bo albo za giętkie, albo brakuje ośki, albo zbyt grube, albo zły rozstaw zębów. Wszystkiego rozebrałem cztery zegarki, z rezultatem jak niżej:

Image

...jak widać mam teraz dwie "głowice" z różnym rozstawem nitów, obie do skali 1\72.
Martin W
 
Posty: 55
Rejestracja: Śro Wrz 14, 2005 11:44 am

Postprzez Kiidd » Śro Wrz 14, 2005 12:16 pm

Artykuł faktycznie fajny, tylko jedna uwaga. Na powierzcni modelu nie uzyskasz takiego efektu jak na 2ch ostatnich zdjęciach. Na modelu Vacu może tak ale nie na tradycyjnym wtryskowym. Można jeszcze szlifować kadłub i skrzydła ... ale po co tyle zachodu.

P.s. jeżeli znajdziesz 2-3 zębatki o większym rozstawie zębów ( Tobie nieprzydatne ) piszę się ;o)
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 11:56 pm

Postprzez Martin W » Śro Wrz 14, 2005 9:33 pm

No nie, wypukłych nitów to wytoczyć się nie da.

Apropos tego, to z kilku "przebiegów próbnych" mojego nitovadla wynika, że w 1/72 raczej warto wynitowaną powierzchnię oszlifowac na gładko (papier 1200) - wystające nity są troche zbyt grube w tej skali - no chyba że nitujemy DC-3.

Druga obserwacja to że całość wygląda lżej i bardziej filigranowo jeżeli używa się trybiku z większym skokiem zębów.
Martin W
 
Posty: 55
Rejestracja: Śro Wrz 14, 2005 11:44 am

Postprzez Aleksander » Pon Paź 31, 2005 3:41 pm

Polecam ten link - coś dla Kiidda i osób "nitujących:
http://www.scaleworkshop.com/workshop/video33bg_1.htm
Image
Image
Aleksander Górski
"...be yourself, no matter what they say..."
Awatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 804
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 4:45 pm
Miejscowość: Łódź

Następna

Wróć do Warsztat - lotnicze

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości