Strona 1 z 2

Zamiana wypukłych na wklęsłe... linie podziału

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 1:17 pm
przez Tomek Pawlukowiec
Poszperałem na forum, ale w tematach nie widzę a szukanie po warsztatach mogłoby zająć wieki, więc się pytam: DOBRE MYKI NA TRASOWANIE LINII?
Z grubsza niby wiem: zetrzeć wypukłe, wyznać nowe ślady i przykładając linijkę delikatnie, stopniowo zapuszczać się wgłąb PCV. Może jednak ktoś mi podpowie/podpowie jakieś "tips&tricks", żeby zrobić to ladnie i nie zarżnąć wyprasek. :) Będę wdzięczny za wszelkie uwagi w tym temacie. :)

Re: Zamiana wypukłych na wklęsłe... linie podziału

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 1:46 pm
przez traczyk
tommyc1 napisał(a):Poszperałem na forum, ale w tematach nie widzę a szukanie po warsztatach mogłoby zająć wieki, więc się pytam: DOBRE MYKI NA TRASOWANIE LINII?
Z grubsza niby wiem: zetrzeć wypukłe, wyznać nowe ślady i przykładając linijkę delikatnie, stopniowo zapuszczać się wgłąb PCV. Może jednak ktoś mi podpowie/podpowie jakieś "tips&tricks", żeby zrobić to ladnie i nie zarżnąć wyprasek. :) Będę wdzięczny za wszelkie uwagi w tym temacie. :)


Tommy, poza tym co WF napisał w tym mini poradniku na MR ( http://www.modelarstworedukcyjne.pl/ind ... ;Itemid=60 ) niewiele można dodać. A..., i nie w PCV, bo to skrót od polichlorku winylu. My rzeźbimy najczęściej w polistyrenie. ;o)

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 1:56 pm
przez Grzegorz2107
Zanim się porwiesz na przerycie linii, to się zastanów, czy wydatek na zakup tych wszystkich potrzebnych taśm i narzędzi nie będzie większy niż modelu z nowszej, już fabrycznie przerytej edycji, albo czy model rzeczywiście potrzebuje przerycia?

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 2:12 pm
przez tbzz
Koledzy...powiem szczerze..ja uzywam tylko tego zmyślnego urządzonka Trumpetera...tak naprawdę, gdy suniemy nim po linni, nie zagłębiając się w powierzchnię, likwiduje on linię wypukłą robiąc bruzdę. Trzeba to robić powoli i z wyczuciem. Następnie zakończoną końcówką suniemy delkatnie naciskając w przeciwną stronę i jest linia :) ..można przetrzeć papierem drobnym na koniec celem usuniecia pozostałości.. w sumie tylko jedno urządzonko..
Zrobiłem tak bez najmniejszego problemu Bearcata i obecnie Canberrę tak dłubię...

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 2:15 pm
przez traczyk
Grzegorz2107 napisał(a):Zanim się porwiesz na przerycie linii, to się zastanów, czy wydatek na zakup tych wszystkich potrzebnych taśm i narzędzi nie będzie większy niż modelu z nowszej, już fabrycznie przerytej edycji, albo czy model rzeczywiście potrzebuje przerycia?


No to słuszna uwaga, bo takie minimum jak u WF to: 10 zł za 3M, 30 zł za DYMO, 12 zł (chyba) za czeską piłko-żyletkę bez obsadki, ok. 20 zł za zestaw piłek, scriberów firmy Crazy Model (kilka w zestawie, są różne zestawy), ok. 30 zł za scriber BMF. Plus oczywiście koszty przesyłki, tych ostatnich zza wody. ;o)

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 2:22 pm
przez dem
tbzz napisał(a):Koledzy...powiem szczerze..ja uzywam tylko tego zmyślnego urządzonka Trumpetera...tak naprawdę, gdy suniemy nim po linni, nie zagłębiając się w powierzchnię, likwiduje on linię wypukłą robiąc bruzdę. Trzeba to robić powoli i z wyczuciem. Następnie zakończoną końcówką suniemy delkatnie naciskając w przeciwną stronę i jest linia :) ..można przetrzeć papierem drobnym na koniec celem usuniecia pozostałości.. w sumie tylko jedno urządzonko..
Zrobiłem tak bez najmniejszego problemu Bearcata i obecnie Canberrę tak dłubię...


To jest coś takiego? Można gdzieś to kupić?
:)

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 4:03 pm
przez Tomek Pawlukowiec
Oj, oczywiście POLISTYREN! Ale palnąłem ;)

Chcę przeryc swojego F-104 Hasegawy, duży samolocik, warto się pobawić moim zdaniem. Mam "rylca" trumpeterowskiego, wiec tylko dobry liniał lub taśma...

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 6:15 pm
przez Piotrek.S.
Rylec Trumpetera nadaje się do prostych odcinków. Rycie po łuku zawłaszcza przy małym promieniu staje się niewykonalne. Sprawa druga - IMHO ryje trochę za duże rowy.
Ja korzystam z zestawu na zdjęciu.
Image
A więc od góry:
- szablony Voyagera,
- poniżej fototrawione krzywiki do rycia linii na powierzchniach stożkowych,
- rylec Trumpetera,
- igła w oprawce zaciskowej,
- ołówek automatyczny 0,7 mm,
- czeska piłka,
- szczoteczka,
Po prawej stronie od góry:
- resztki fotoramek,
- kroczek,
- resztka czeskiej piłki
- żyletka.
Szablony Voyagera, krzywiki oraz resztki fotoramek służą jako szablony. Linie ryję za pomocą rylca Trumpetera (linie proste), igieł (do krzywych linii) w osadce zaciskowej (obecnie) lub igieł wsadzonych zamiast rysika do ołówka 0,7 mm (kiedyś).
Czeska piłka służy do zaznaczania powierzchni sterowych oraz grubszych linii. Szczoteczka do zębów służy do oczyszczania linii z resztek tworzywa.
Kroczek służy do zaznaczania odległości i długości linii na modelu po zmierzeniu ich na planach.
Żyletka - po przejechaniu obojętnie którym narzędziem plastik na krawędziach podnosi się do góry, przy próbie szlifowania wdusimy go z powrotem w linię. Żyletkę chwytamy w palce wyginając w łuk. Czubkiem wybrzuszenia ścinamy naddatek plastiku. Po tym zabiegu zostaje obróbka papierem ściernym oraz szczoteczką celem usunięcia pyłu po szlifowaniu.
Kilka moich "tipów":
#1 Szpachlowanie starych linii wklęsłych zawsze cyjanoakrylem nigdy szpachlówką która zawsze się będzie strzępić i kruszyć (jedyne narzędzie działające jako tako w szpachli to ułamana czeska piłka - ale linia zawsze wtedy będzie gruba.
2# Małe kółka z zakresu 0,6 - 1,2 mm robię igłami iniekcyjnymi uciętymi na równo i naostrzonymi wiertłem. Igłę wystarczy przycisnąć w danym miejscu i obrócić prawo lewo. Odciśnie nam się piękne kółko o małej średnicy.
#3 Ramki po wyciętych elementach fototrawionych często mają nietypowy kształt którego możemy akurat potrzebować do zrobienia jakiegoś wziernika. Nic nie stoi na przeszkodzie aby taki kształt zmodyfikować sobie pilnikiem iglakiem.
#4 W Photoshopie jest funkcja filtr->wyostrzanie. Do "wyostrzenia" linii w polistyrenie można użyć kleju Tamiya Extra Thin Cement. Po zapuszczeniu linii tym klejem drobne zadziory i pył którego nie udało się nam usunąć rozpuszczą się i zleją w jedną całość.
Oczywiście do ww zabiegów nie mam praw autorskich, to co jest powyżej jest jedynie moją interpretacją czegoś co pewnie w internetowych poradnikach już się pojawiło.
Mała dygresja. Podstawowa technika a więc igła + żyletka + papier ścierny opisywana wielokrotnie w Skrzydlatej Polsce, Aeroplanie i innych czasopismach traktujących o modelarstwie. Czasami zamiast nadymać się na tych co podobno wmuszają nam "prawdy objawione i jedyne" warto doczytać spokojnie artykuł do końca i w spokoju wypróbować różne techniki. W czasach gdy Internet był w powijakach wiedzę o właśnie ryciu linii, stosowaniu żywic, blaszek można było czerpać wyłącznie z tego typu czasopism. Wtedy większość się cieszyła z możliwości poznania czegoś nowego. Dzisiaj większość podnosi larum jakoby przymuszani byli do jedynej wizji modelarstwa.
Koniec OT.
Chętnym powyższe podsumowanie odnośnie trasowania może się przyda, efekty powinny być szybko widoczne.
W ostatnim czasie ww techniki użyłem do przerycia na nowo całego modelu MiGa-21 Pantery, obecnie "pracuję" nad Su-22 tego samego wydawcy również rycie całości.
Na koniec fotka Miga-21 z czasu gdy ryłem linie.
Image

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 8:43 pm
przez Tomek Pawlukowiec
I o to mi właśnie chodziło, pięknie dziękuję za zwięzłą i bardzo treściwą wypowiedź! :D

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 9:09 pm
przez traczyk
Piotrek.S. napisał(a):... po przejechaniu obojętnie którym narzędziem plastik na krawędziach podnosi się do góry, przy próbie szlifowania wdusimy go z powrotem w linię.


Dodam tylko, że to zjawisko bardzo zależy od tworzywa. Ja używam scribera BMF, który ma ostrze wycinające rowek i jednocześnie usuwające niepotrzebny plastik w postaci długiego "wiórka". Równie dobrze sprawdza się "czeska żyletka" - te drobniejsze ząbki. Z igłami mam raczej złe doświadczenia.

PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 9:36 pm
przez Kuba Galicki
Panie Moderatorze?!

Przykleić!! ;o)

PostWysłany: Wto Mar 30, 2010 11:00 am
przez Piotrek.S.
traczyk napisał(a):Dodam tylko, że to zjawisko bardzo zależy od tworzywa. Ja używam scribera BMF, który ma ostrze wycinające rowek i jednocześnie usuwające niepotrzebny plastik w postaci długiego "wiórka". Równie dobrze sprawdza się "czeska żyletka" - te drobniejsze ząbki.

Zgadzam się sam czasami w bardzo twardym albo za miękkim tworzywie wolę trasować scriberem Trumpetera który działa w podobny sposób czyli wycina materiał w postaci wiórka zostawiając za sobą rowek

traczyk napisał(a):Z igłami mam raczej złe doświadczenia.

Moim zdaniem kwestia doboru igły, musi być cienka i naprawdę ostra.
Zaletą igieł jest praca "po promieniu" czyli wszelkie krzywizny oraz możliwość zrobienia naprawdę cieniutkich linii (co ma znaczenie w małych skalach). Wadą jest większa ilość naddatku do ścięcia. W przypadki scribera czy piłki taka konieczność występuje praktycznie tylko w miejscach przecięcia linii bądź narożnikach.

Re: Zamiana wypukłych na wklęsłe... linie podziału

PostWysłany: Sob Mar 30, 2013 10:57 am
przez Nużek
Panowie a gdzie kupić taki zaciskowy uchwyt do igły jak na zdjęciu wyżej? Jestem początkującym modelarzem, zbieram powoli swój warsztat. Wszystkie narzędzia ze zdjęcia znalazłem tylko tego zacisku do igły nie mogę znaleźć. Jak ktoś może to proszę o linka.

Re: Zamiana wypukłych na wklęsłe... linie podziału

PostWysłany: Sob Mar 30, 2013 1:44 pm
przez OldMan

Re: Zamiana wypukłych na wklęsłe... linie podziału

PostWysłany: Sob Mar 30, 2013 1:51 pm
przez Nużek
Nie szukałem nawet pod hasłem wiertarka :p dzięki za pomoc bo właśnie kompletuję sobie zamówienie, model plus klika narzędzi.