Potyczka żołnierzy polskiego podziemia z NKWD - 1/48.

Relacje warsztatowe z budowy dioram.

Potyczka żołnierzy polskiego podziemia z NKWD - 1/48.

Postprzez robert.bednarczyk » Nie Sty 13, 2013 11:06 pm

Zgodnie z oczekiwaniem jednego z Kolegów - Moderatorów ruszam z warsztatem dioramy pokazującej potyczkę żołnierzy polskiego pozdziemia z NKWD.
Scena ma obrazować zdarzenie z przełomu lat 1945/1946 - zima lub wczesna wiosna.
Niestety materiał faktograficzny w tym zakresie jest ubogi, a o zdjęciach w ogóle nie ma co marzyć.
Tak więc diorama, aczkolwiek wpisana w realia, ma mieć charakter dość swobodnej, autorskiej interpretacji.
Póki co pracuję nad figurkami - dwóch naszych gotowych, a dwóch NKW-dzistów mocno zaawansowanych.

Image

Image

Oto jeden z naszych, zrobiony od podstaw. Bliższa prezentacja jest w galerii figurek.

Image



Kolejny z żołnierzy podziemia, także szerzej zaprezentowany w galerii figurek.
Z założenia działał on w szpicy grupy bojowej dlatego pozbawiony jest typowych elementów polskiego umundurowania oraz broni długiej.

Image

Przeciwnicy - żołnierze NKWD - ten leżący pochodzi z zestawu Tamiyi (poniżej będzie pokazany), głowę ma wymienioną na ICM podobnie jak czapkę.
Ten drugi w założeniu ma padać po postrzale - pochodzi w całości z zestawu "Tamki" - głowa bardzo kiepska i raczej zostanie wymieniona.

Image

Po lewej zestaw piechoty radzieckiej Tamiyi - z niego pochodzą pokazano wyżej NKW-dziści.
Po prawej zestaw piechoty brytyjskiej, także z Tamiyi - dla potrzeb tej dioramy to dostarczyciel "szkieletów" czyli figurek, które tnę, kleję jak mi pasuje, a potem na ich bazie rzeźbię przy użyciu Andrea Sculp, od podstaw, nowe figurki.
Z niego pochodzi też sten figurki z pierwszych fotek.


Zmniejsz rozmiar zdjęcia, bo forum się rozjeżdża!!

Zestaw amerykańskiej piechoty - póki co wykorzystałem ze dwie dłonie ale to też niezłe "szkielety" na przyszłość.

Image

A z tego zestawu ICM pochodzi głowa pierwszego z żołnierzy.
Wg mnie jest to jeden z najlepszych zestawów wtryskowych figurek w 1/48, podobnie jak ten radzieckiego personelu lotniczego (fotka poniżej).

Image

Image

Według planu ten pojazd na dioramie ma być jednym z używanych przez NKWD.

Image

A ten Opel Blitz, przemalowany na jakiś cywilny (póki co brak ostatecznej koncepcji) ma być pojazdem używanym przez naszych.
Rozważam także użycie GMC z zestawu Tamiyi jako zdobycznego samochodu w malowaniu LWP.

A teraz trochę o technice pracy.

Image

Moje podstawowe narzędzie rzeźbiarskie do kształtowania Andrea Sculp.
Tym rzeźbię figurki z pomocą takich oto, prostych, znanych każdemu modelarzowi narzędzi

Image

Imagei

Image

Chemoutwardzalna masa rzeźbiarska Andrea Sculp - to dwuskładnikowa substancja, o konsystencji nieco twardszej niz plastelina.
Miesza się ją w proporcjach 50/50 - przez 2-3 godziny nadaje sie na miękko do formowania - potem twardnieje i po ok. 24 godzinach można ja obrabiać pilnikiem czy papierem ściernym. Z tego robiłem figurki żołnierzy podziemia.

W następnym wejściu pokażę od podstaw pracę rzeźbiarską nad kolejną z figurek.
Jednocześnie prosze Kolegów o wszelkie uwagi i pomoc. Pozdrawiam. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 505
Rejestracja: Śro Mar 16, 2011 2:55 pm

Re: Potyczka żołnierzy polskiego podziemia z NKWD - 1/48.

Postprzez robert.bednarczyk » Wto Sty 29, 2013 11:33 pm

Jak warsztat to warsztat - czyli robota od kuchni. Pomimo pewnych sporów i perturbacji,
tak wcześniej obiecałem zamieszczam parę fotek pokazujących jak rzeźbię figurki w 1/48.
Prezentowane fotki pokazują pracę nad kolejnym z "naszych" - żołnierzy polskiego podziemia.

Image

Zaczynam robotę od wybrania "szkieletu" czyli kiepskich figurek w skali 1/48 - w tym przypadku zestaw piechoty US z Tamiyi.

Image

Na początek wybór pada na gościa z lewej - skalpelem ścinam całą fakturę powierzchni munduru - czyli niszczę to co dała Tamka.

Image

Obcinam beznadziejne buty i wywalam je do kosza. Nic nie wskazuje by coś z tego miało wyjść - prawda ? ;o)

Image

Bez Dremela i końcówek grawerskich byłoby ciężko.

Image

Buty wymienione na bardzo ładne z zestawu niemieckich pilotów ICM. Głowa też z tego zestawu. Przy pracach rzeźbiarskich głowa i buty i tak później odpadły ;o) . Za bardzo przejmowałem się publicznością (Wami) i za szybko chciałem pokazać efekty pracy.

Image

Magiczna masa Andrei odmierzona w dwóch równych częściach.

Image

Już dokładnie wymieszana - w jednej części.

Image

Rozwałkowana do "szycia" spodni.

Image

Spodnie w szyciu. Wyjątkowo upierdliwa robota dla cierpliwych. Gdybym był o 15 lat młodszy cała figurka już 10 razy by lądowała w śmietniku.

Image

Buty i głowa (uszkodziłem ją i wymieniłem ostatecznie) odpadaja, a efektów roboty nie widać. Tymczasem czas leci.

Image

Image

Tą samą metodą "uszyłem" płaszcz.

Image

Image

Pojawia się człekokształtność - głowa od Niemców z ICM i ponownie te same buty.
No i moje zapaćkane paluchy.

Image

Fałdy munduru, szwy, otwory na guziki i inne pierdoły robię w fazie gdy masa jest jeszcze miękka - czyli do ok. 3-4 godzin od wymieszania jej skladników - masa później sukcesywnie twardnieje i staje się trudna w nadawaniu jej dowolnych kształtów.

Image

Ogólne oględziny sylwetki figurki prowadzą do wniosku, że górna część musi zostać odchudzona - dremel i skalpel sprawdzają się znakomicie. Trzeba też pamiętać, że płaszcz ma być ściśnięty pasem - więc tu "wyszczuplam" gościa.

Image

W zestawie amerykańskiej piechoty Tamiyi znalazłem odpowiednią prawą rękę. W założeniu żołnierz ma dźwigać km Diegtariewa ale może zmienię koncepcję. To ma być trzeci z "wyklętych", z założenia w płaszczu wzorowanym na przedwojennym wz. 36 i furażerce. Na tym, na wczoraj, zakończyłem pracę.
Lekko nie jest - poszczególne etapy nakładania masy rzęźbiarskiej wymagają 24 - godzinnych przerw na jej utwardzenie. Kolejny etap to obróbka twardej masy - poddaje się ona skalpelowi, pilnikowi i Dremelowi - jednocześnie jest wystarczająco elestyczna i sztywna by jej fragmenty nie odpadały. Muszę jednak przyznać, że praca nad jedną figurką zajmuje sporo czasu i wymaga znacznych przerw. Za dwa dni dalsze prace nad górną cześcią płaszcza. Później - mam nadzieję nie dalej niż w sobotę - niedzielę wygładzanie szpachlą w płynie Gunze, Surfacer natryskowo, malowanie i koniec pewnego etapu.
Pozdrawiam. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 505
Rejestracja: Śro Mar 16, 2011 2:55 pm

Re: Potyczka żołnierzy polskiego podziemia z NKWD - 1/48.

Postprzez Melnikov » Pią Lut 01, 2013 10:18 pm

Witam.

Troszkę zrobię Offtop, lecz mam pytanie odnośnie uchwytu wiertarskiego do dremela. Kupilem tydzien temu na allegro taki chwyt i mam bicie :/ Nie wiem czy trafila mi sie felerna sztuka, czy normalne jest to? Chociaz szczerze watpie, gdyz dremel to urzadzenie precyzyjne i powinno chodzic jak w zegarku. Potrzebuje potwierdzenia swoich podejrzen, aby zglosic reklamacje produktu. ;>

Pozdrawiam.
Image
Image
Awatar użytkownika
Melnikov
 
Posty: 102
Rejestracja: Pon Lis 16, 2009 3:20 pm
Miejscowość: Szczecin

Re: Potyczka żołnierzy polskiego podziemia z NKWD - 1/48.

Postprzez robert.bednarczyk » Nie Lut 03, 2013 2:39 am

Melnikov napisał(a):Witam.

Troszkę zrobię Offtop, lecz mam pytanie odnośnie uchwytu wiertarskiego do dremela. Kupilem tydzien temu na allegro taki chwyt i mam bicie :/ Nie wiem czy trafila mi sie felerna sztuka, czy normalne jest to? Chociaz szczerze watpie, gdyz dremel to urzadzenie precyzyjne i powinno chodzic jak w zegarku. Potrzebuje potwierdzenia swoich podejrzen, aby zglosic reklamacje produktu. ;>

Pozdrawiam.


Dremela użytkuję już ok. 5 lat i nie ma mowy o żadnych zaburzeniach pracy typu bicie - itp. Urządzenie jest rewelacyjne. Pracowałem na różnych końcówkach i nie było problemów. Coś jest nie tak, choć nie wiem o jakim "chwycie" piszesz bo fotki nie widać. Temat jednak raczej do reklamacji. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 505
Rejestracja: Śro Mar 16, 2011 2:55 pm


Wróć do Warsztat - dioramy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości